Mistrz świata sezon rozpoczął od falstartu. Holender tydzień temu toczył zaciętą walkę z Monakijczykiem, ale z powodu awarii nie ukończył wyścigu. Teraz ponownie obaj kierowcy stoczyli zacięty pojedynek. Osiem ostatnich okrążeń jechali właściwie koło w koło, to była walka cios za cios. Ostatecznie górą był Verstappen, który wyprzedził Leclerca i nie oddał prowadzenia.

Kluczowy moment pierwszej części wyścigu wydarzył się na 17. etapie, gdy bolid Williamsa rozbił Nicholas Latifi. Chwilę wcześniej na zmianę opon zjechał lider Sergio Perez. Wypadek sprawił, że na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, co ograniczyło straty, jakie ponieśli kolejni kierowcy podczas pit stopów. Meksykanin spadł ostatecznie na czwartą pozycję.

Samochód bezpieczeństwa wymazał ze scenariusza rozgrywkę strategiczną - niemal wszyscy kierowcy zjechali po świeże opony w tym samym czasie. Kolejnych znaczących przetasowań wyczekiwaliśmy kilkadziesiąt minut, aż podczas jednego okrążenia awarie wyeliminowały Fernando Alonso (Alpine), Valtteriego Bottasa (Alfa Romeo) i Daniela Ricciardo (McLaren).

Dopiero dziesiąty był na mecie Lewis Hamilton (Mercedes), który dzień wcześniej odpadł już w pierwszej części kwalifikacji, co źle świadczy o konkurencyjności niemieckiego bolidu. Znacznie lepiej z samochodem dogadał się w Arabii Saudyjskiej George Russell, który minął metę jako piąty. Drugi wyścig w sezonie z punktami zakończyli Kevin Magnussen (Haas) i Esteban Ocon (Alpine).

Wyniki GP Arabii Saudyjskiej

1. M. Verstappen (Holandia, Red Bull). 2. C. Leclerc (Monako, Ferrari), 3. C. Sainz (Hiszpania, Ferrari), 4. S. Perez (Meksyk, Red Bull), 5. G. Russell (Wielka Brytania, Mercedes).

Klasyfikacja generalna (po 2 z 23 wyścigów)

1. C. Leclerc (Monako, Ferrari) 45, 2. C. Sainz (Hiszpania, Ferrari) 33, 3. M. Verstappen (Holandia, Red Bull) 25, 4. G. Russell (Wielka Brytania, Mercedes) 22, 5. L. Hamilton (Wielka Brytania, Mercedes) 16.