Proces zwrotu może potrwać nawet kilka lat. Sytuacja zmieniła się po 28 października 2020 r. Wówczas Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok (C-321/19), w którym stwierdził, że wliczanie do opłat za przejazd autostradą kosztów utrzymywania policji drogowej narusza prawo unijne. Dało to wszystkim korzystającym z niemieckich dróg podstawę do dochodzenia roszczeń i do wystąpienia o zwrot części uiszczonych opłat drogowych.

Co to oznacza dla polskich przedsiębiorstw transportowych? – pytamy adwokat Adriannę Grau prowadzącą kancelarię w Hamburgu.

Czytaj więcej

Pierwsze zwroty dla polskich firm za niemieckie autostrady już w kwietniu

– Polskie przedsiębiorstwa transportowe mają prawo do zwrotu nieprawidłowo obliczonego myta, jeśli nie doszło do przedawnienia się tych roszczeń – mówi mecenas Grau. I wyjaśnia, że niemiecka ustawa o obniżeniu stawek opłaty drogowej jest oficjalnym potwierdzeniem, że opłata ta była zawyżona i stanowi podstawę do ubiegania się o zwrot nadpłaconej opłaty. Ustawa dotyczy jednak tylko okresu od 28 października 2020 r. do 30 września 2021 r. Kwestia zwrotu za wcześniejszy okres nadal pozostaje otwarta.

Jak można starać się o zwrot? Niemiecki urząd BAG uruchomił specjalną platformę, za pośrednictwem której można składać elektroniczne wnioski o zwrot opłaty drogowej nadpłaconej w ww. terminach. We wniosku należy wskazać liczbę kilometrów przejechanych przez poszczególne pojazdy w całym okresie objętym wnioskiem. Do wniosku należy dołączyć zestawienia uiszczonych opłat drogowych z Toll Collect GmbH albo od EETS.

O jakich kwotach mowa? Przykładowo, przedsiębiorstwa transportowe, których pojazdy o masie do 12 ton i emisji spalin klasy EURO 6 przejechały łącznie 300 tys. km, otrzymają zwrot w wysokości 4,5 tys. euro. W przypadku pojazdów o masie powyżej 18 ton (EURO 6 i nacisk na cztery i więcej osi) zwrot dla takiej samej liczby kilometrów wyniesie 1,5 tys. euro.

Kancelaria mecenas Grau złożyła ok. 400 wniosków o zwrot myta. W sumie takich wniosków są tysiące.