Partnerem relacji jest Budimex

W jaki sposób wojna w Ukrainie wpłynęła na biznes Budimeksu?

Dziś wszyscy mamy obraz świata sprzed 24 lutego i po 24 lutego. Inwazja Rosji na Ukrainę miała niewątpliwy wpływ na pogłębienie problemów w całej branży budowlanej. W krótkim czasie nastąpił kolejny drastyczny wzrost cen paliw czy kluczowych materiałów budowlanych, np. stali. Ze względu na sankcje ograniczone zostały także łańcuchy dostaw. Obywatele Ukrainy, którzy zdecydowali się bronić swojego kraju, opuścili nasze place budów, co ostatecznie jest dla nas zupełnie zrozumiałą postawą. Dosłownie w kilka dni sytuacja stała się kryzysowa i choć wojna trwa już ponad 60 dni, wciąż wymaga od nas wiele pracy w budowaniu rozwiązań, które zabezpieczą krótko i długoterminowo naszą spółkę oraz inwestorów przed tymi zagrożeniami.

Jak próbujecie temu zaradzić?

Przede wszystkim podejmujemy szereg rozmów z zamawiającymi w zakresie trzech głównych zagadnień.

Po pierwsze rozmawiamy o kontraktach, które już trwają. Negocjujemy wydłużenie terminów realizacji tych zadań, które mają największą ekspozycję na obecne zmiany warunków organizacyjnych i handlowych. Drugi bardzo istotny wątek naszych rozmów to poziom waloryzacji tych kontraktów. Postulujemy o rekompensatę wzrostu cen, który jak się okazało jest na tyle duży, że nie jesteśmy w stanie jako branża go pokryć.

Ostatnie zagadnienie dotyczy okresu pomiędzy złożeniem oferty a datą 24 lutego. Gdy na początku roku składaliśmy oferty na nowe kontrakty, nikt nie był w stanie zaplanować ryzyk związanych z wojną w Ukrainie. Duże firmy budowlane pracują na niskich 3–4-proc. marżach, a koszty wzrosły na budowach już o ok. 20 proc.

Na ile wasi kontrahenci są w tych sprawach elastyczni?

Z pewnością dostrzegam duże zrozumienie wśród naszych partnerów. Większość inwestorów prywatnych, którzy samodzielnie decydują o swoich budżetach, bardzo szybko podejmuje decyzje i zgadza się na pokrycie zwiększonych kosztów. Zależy im na zakończeniu inwestycji w możliwie najkrótszym terminie.

Zamawiający publiczni, jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i PKP PLK, związani procedurami administracyjnymi są w trudniejszej sytuacji. Decyzyjność publicznych podmiotów podlega pod reżim prawa zamówień publicznych oraz przepisów dotyczących dyscypliny finansowej, a także uzależniona jest od restrykcyjnie zaplanowanych budżetów i obawy przed ich przekroczeniem, nawet jeśli jest to obiektywnie uzasadnione.

Konieczna jest więc w tej sytuacji specustawa, która da mandat zamawiającym i wykonawcom do podejmowania wiążących ustaleń. Podobne zagrożenia widzę również w obszarze inwestycji samorządowych. W Polsce mamy ponad 2,5 tys. jednostek samorządowych, gdzie każda proponuje inną umowę o współpracy, a zapisy waloryzacji są równie iluzoryczne i nie odpowiadają realnym wzrostom kosztów na budowach.

Wierzymy jednak, że wszyscy uczestnicy toczącego się dialogu podchodzą do problemu ze zrozumieniem i kompromis z GDDKiA oraz PKP PLK w najbliższym czasie będzie możliwy do uzyskania. Zależy nam na tym, aby wypracować dla branży systemowe rozwiązania. Odpowiedzi inwestorów na potrzeby pojedynczych kontraktów będą jedynie przygaszeniem niewielkiej części pożaru, który jednak tli się od jakiegoś czasu w całej branży.

Jak w tych warunkach niepewności i trudności na rynku myśleć o rozwoju? Myślicie o tym?

Zawsze patrzymy na nasz biznes w dłuższej perspektywie. Jako spółka Budimex już w zeszłym roku zmniejszyliśmy swój portfel zleceń w mieszkaniówce, bo uważamy, że z uwagi na rosnącą inflację takich inwestycji będzie coraz mniej. Rok temu sprzedaliśmy spółkę deweloperską Budimex Nieruchomości, a weszliśmy m.in. w segment budownictwa wojskowego i rozpoczęliśmy dosyć dużo inwestycji dla NATO w Polsce. Widzimy w tym obszarze szansę na rozwój spółki poprzez dalszą dywersyfikację portfela.

Konsekwentnie pracujemy nad pozyskaniem kolejnych zleceń za granicą: w Niemczech, Czechach czy na Słowacji. Wchodzimy na rynek producentów energii z odnawialnych źródeł oraz rozwiązań dla elektromobilności. Warto również podkreślić, że do 2030 roku przewidziane są w Polsce pokaźne środki inwestycyjne na budowę dróg i modernizację kolei. Wielowymiarowo poszukujemy rozwoju, ale czekamy również na decyzje o odblokowaniu w Polsce Krajowego Programu Odbudowy, który w dalszym ciągu może wzmacniać nasz główny sektor działalności operacyjnej.

Partnerem relacji jest Budimex