Partnerem relacji jest Huawei

W jaki sposób technologie wspierają zieloną rewolucję, zieloną transformację?

Wspierają wbrew pozorom w bardzo dużym stopniu. Po pierwsze, my, jako firma z obszaru teleinformatyki przykładamy bardzo dużą uwagę do danych. Po drugie, po wielu wdrożeniach sieci telekomunikacyjnych i serwerowni czy data center, dość szybko się zorientowaliśmy, że jednym z najbardziej kosztotwórczych czynników dla naszych klientów jest energia. W związku z tym postanowiliśmy te dwie rzeczy ze sobą spiąć. Do tego dochodzi stała potrzeba klientów, aby tej energii zużywać coraz mniej, żeby koszty były coraz mniejsze. W związku z tym weszliśmy w nowy dla nas obszar zielonej energii, gdzie z naszymi partnerami oferujemy inwertery, baterie czy też magazyny energii, które mocno opierają się na przetwarzaniu i analizie danych, na sztucznej inteligencji po to, by te systemy były po pierwsze jak najbardziej efektywne, po drugie bezpieczne, a po trzecie, żeby jak najdłużej służyły swoim właścicielom.

Ale po co sztuczna jest sztuczna inteligencja w instalacji fotowoltaicznej czy w magazynie energii?

Jest bardzo potrzebna. Na przykład przewiduje wszelkie awarie i jest wtedy w stanie np. wyłączyć instalację. Jest też w stanie lepiej zarządzać napięciem w instalacji, tak żeby falownik generował jak najwięcej prądu. Tak samo z bateriami czy magazynami energii – decyduje choćby, kiedy magazyn ma energii więcej pobrać, a kiedy oddać. To wszystko jest ze sobą bardzo mocno połączone i dość skomplikowane. Pokazuje jednocześnie ewidentnie, że nowoczesne technologie elektroniczne i informatyczne są niezbędne przy zielonej transformacji.

A jaka jest rola chmury?

Jest to kolejna super ważna technologia, bo te wszystkie dane trzeba gdzieś przetwarzać. Sam inwerter tego nie robi. Może je wysyłać do chmury, gdzie są przetwarzane. To najczęściej chmury prywatne, które instalują nasi klienci, w których działają algorytmy przetwarzające, analizujące i monitorujące dane. Na przykład polskie firmy instalują chmury w Polsce.

No tak, ale jako Huawei przywozicie sprzęt ze świata. Czy istnieje jakiś polski wkład do tych rozwiązań, chociażby na zasadzie współpracy z polskimi startupami?

Działamy przez polskich dystrybutorów, którzy sprzedają nasz sprzęt. A jeśli chodzi o startupy to jest to bardzo ważny obszar. W tym roku ogłosiliśmy i w czerwcu zakończymy 2. edycję naszego konkursu Huawei Startup Challenge. W tej edycji zgłosiło się do nas ponad 200 polskich startupów, które oferują różne rozwiązania związane z zieloną energią. Niedługo wyłonimy dziesięć najlepszych, a potem trzy, które wygrają i otrzymają nagrody pieniężne. Widać wyraźnie, że polskie startupy mają bardzo dużo zaoferowania i należy je mocno obserwować.

Inny element zielonej transformacji to elektromobilność. W Polsce idzie to wyjątkowo powoli, będzie przyspieszenie?

Na pewno, natomiast ruch się zacznie wtedy, kiedy będzie więcej ładowarek. Na ten moment samochód elektryczny trudno jest naładować, szczególnie w trasie. W Warszawie czy innych dużych miastach można to jeszcze zrobić, ale już gorzej jest jadąc nad morze czy w góry.

Jak pojawią się ładowarki – tu oczywiście trzeba się ukłonić do naszych lokalnych, krajowych dystrybutorów paliw czy też energii – a powinno ich być w Polsce kilkadziesiąt tysięcy, to wtedy te samochody staną się niezwykle popularne.

My jako Huawei także wchodzimy w ten sektor. Jesteśmy współtwórcą samochodu autonomicznego, elektrycznego, który przyjeżdża 1100 km. Mamy także moduły do ładowarek, które ładują samochód na 200 km w ciągu 10 minut.

Wróćmy do fotowoltaiki. Jakby pan określił jej znaczenie dla polskiej transformacji energetycznej? Teraz, w związku ze zmianami przepisów, wygląda na to, że ten triumfalny pochód fotowoltaiki może się nieco zatrzymać...

Mówi pan o regulacjach dla Kowalskiego. Natomiast duże instalacje bardzo mocno się rozwijają i myślę, że to się wcale nie zatrzyma. Wręcz przeciwnie. Wszystkie kraje, nie tylko Polska, muszą zmieniać swój system energetyczny. Fotowoltaika pod tym względem jest jednym z bardzo obiecujących rozwiązań. Warto wspomnieć, że w tym momencie w Polsce już jest ponad 600 tys. prywatnych instalacji fotowoltaicznych. Sektor ten w zeszłym roku wytworzył prawie 2 proc. prądu w Polsce.

Czy definiujecie się jako sprzedawca, dystrybutor sprzętu związanego z zieloną transformacją, czy też widzicie swój większy wkład w te zmiany w Polsce?

Nasza firma ma misję, która jest ponadczasowa. Staramy się wprowadzać nowoczesne technologie wszędzie tam, gdzie one są potrzebne. W tym zakresie można mówić o technologiach komunikacji, jak 5G czy 6G, ale można też mówi na przykład o technologiach wytwarzania energii, gdzie systemy też się komunikują. Można mówić o samochodach autonomicznych, których główną składową jest komunikacja z elementami otoczenia. Można też wspomnieć, że instalacje, które zrobiliśmy na całym świecie, oszczędziły ok. 10 miliardów kilowatogodzin energii. To tak, jakby posadzić ponad 200 milionów drzew. To konkretne osiągnięcie.

Partnerem relacji jest Huawei