W środę Sejm będzie głosował nad wotum nieufności wobec ministra Przemysława Czarnka. Wniosek zgłosili posłowie Koalicji Obywatelskiej, którzy zarzucają Czarnkowi „naruszenie konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi podglądami wyrażone w  art.  48 Konstytucji  Rzeczypospolitej  Polskiej, prawa  uczniów do nauki w warunkach niezbędnych do ich rozwoju w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji,  sprawiedliwości i wolności (...) oraz prawo nauki do wolności słowa i autonomii szkół wyższych”.

Dowiedz się więcej: Sondaż: Jak Polacy oceniają ministra Przemysława Czarnka?

Swoją manifestację przed parlamentem w obronie Czarnka zorganizowali w środę jego obrońcy. W trakcie wydarzenia, które rozpoczęło się po godz. 15.00, protestujący mają wręczyć marszałek Sejmu Elżbiecie Witek postulaty, w którym apelują o nieodwołanie ministra edukacji i nauki.

- Dla mnie bardzo ważne jest to, że pan minister jest prawnikiem, bo oświata to jednak prawo oświatowe, ale jest też osobą bardzo słuchającą wielu osób, wielu organizacji pozarządowych - powiedziała Ewa Krawczyk, organizatorka demonstracji, cytowana na stronie Radia Maryja.

Zdaniem Krawczyk „minister Czarnek, oprócz tego, że ma wizję i jest kompetentny oraz słuchający, jest również bardzo odważny”. - Miał odwagę powiedzieć to, co wszystkich ludzi ponad podziałami politycznymi boli. To po prostu grupa opozycyjna próbuje wprowadzić zamęt w szkole - przekonywała.

Dyskusja nad wnioskiem opozycji o odwołanie Przemysława Czarnka ma się rozpocząć o godz. 19.30. Głosowanie - półtorej godziny później.