– Nie ma już potrzeby przywracania tradycyjnych zajęć w szkołach w tym roku szkolnym. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe od września – poinformował minister edukacji Dariusz Piontkowski. Jak tłumaczył, decyzja ta została podjęta po konsultacji z premierem Mateuszem Morawieckim.

Rząd uznał, że przywracanie zajęć w tradycyjnej formie nie ma sensu, z uwagi na to, że już od przyszłego tygodnia rozpoczynają się w szkołach egzaminy (matury i egzaminy ósmoklasisty), podczas których zajęcia dydaktyczne nie będą się odbywały. Po drodze jest także wolny długi weekend związany ze świętem Bożego Ciała.

W czerwcu będą jednak możliwe konsultacje z uczniami, którzy chcą poprawić oceny. Szef resortu edukacji sceptycznie odniósł się do propozycji rzecznika praw dziecka, by wszystkim uczniom podwyższyć końcowe oceny.

– Ocena końcowa obejmuje nie tylko i wyłącznie okres pandemii, ale cały rok szkolny, także chciałbym, żeby uczniowie byli sprawiedliwie, obiektywnie oceniani przez nauczycieli i oby te oceny były jak najlepsze – mówił Piontkowski.

Świadectwa uczniowie będą mogli odbierać osobiście. – Mając na uwadze obowiązujące ograniczenia spowodowane epidemią dyrektor może ustalić odbiór świadectw w trybie indywidualnym. Może on wyznaczyć godziny odbioru świadectw dla danej klasy czy grupy uczniów. Jest możliwość, aby uczeń odebrał swoje świadectwo również w innym dniu – tłumaczy Anna Ostrowska, rzeczniczka ministra edukacji.

Pojawiają się także sygnały o ogniskach zakażenia w placówkach edukacyjnych. W poniedziałek zdiagnozowano koronawirusa u ucznia oraz u przedszkolaka w Starachowicach. Władze miasta zdecydowały o zamknięciu placówek. Nie działają także szkoły w Wałbrzychu – przeprowadzone testy przesiewowe wykazały koronawirusa u 60 nauczycieli.

ZNP, komentując w mediach społecznościowych decyzję o przedłużeniu nauki online do końca roku, zaapelowało do ministerstwa, by na wszelki wypadek rozpoczęło przygotowania do nauki w systemie zdalnym od września.

Na razie jednak MEN rozpoczyna przygotowania do letniego wypoczynku. – W naszej bazie organizatorów mamy już tysiąc zgłoszeń. To zdecydowanie mniej niż w latach ubiegłych – mówi Piontkowski.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Kolonie i obozy będą organizowane w reżimie sanitarnym. W trakcie wypoczynku nie ma mowy o odwiedzinach osób z zewnątrz, liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju nie może przekraczać czterech, a na każde dziecko nie może przypadać mniej niż 4 metry kwadratowe. Konieczny będzie także dystans podczas posiłków i ciągła dezynfekcja np. klamek.

W organizacji wypoczynku dzieci i młodzieży, głównie harcerzy, będą pomagać Wojska Obrony Terytorialnej. Będą prowadziły szkolenia dla personelu prowadzącego obozy lub kolonie na temat zasad bezpieczeństwa i przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Ponadto mają odpowiadać za udzielanie pomocy medycznej i „wykonywanie zadań sanitarno-higienicznych oraz przeciwepidemicznych" na rzecz podopiecznych. W razie konieczności mają im zapewnić np. pomoc psychologiczną. Zobowiązani zostali też do odkażania pomieszczeń i sprzętu.

—koz