Nowak gościła w poniedziałek w mediach o. Tadeusza Rydzyka w „Rozmowach niedokończonych”. Temat audycji określono hasłem „Norma i normalność” i choć zasadniczo dotyczyła ona spraw związanych z edukacją, to w pewnym momencie ojciec prowadzący rozmowę zacytował tweeta kurator sprzed czterech dni.

Wpis nawiązywał do rezolucji Parlamentu Europejskiego, przyjętej 24 czerwca, według której dostęp do bezpiecznej i legalnej aborcji jest prawem człowieka.

Dowiedz się więcej: Parlament Europejski: Dostęp do aborcji jest prawem człowieka

- Dziś Parlament Europejski ustanawia prawo do zabijania. Czy możemy się spodziewać, że za niedługo będzie prawo do zabijania niewygodnego nauczyciela? - zapytał Nowak prowadzący. - Oczywiście, można i tak dalej mówić, bo jeżeli przekracza się jakąś granicę, to trzeba być pewnym tego, że kolejna granica już będzie łatwiejsza do pokonania - odparła kurator z Małopolski.

- Choć to ogromnie przykre, o czym w tej chwili rozmawiamy, jeżeli faktycznie jest sytuacja taka, że PE (...) mówi, że prawem człowieka jest zabijać - i to tę istotę, która jest najsłabsza, która potrzebuje pomocy - to coś bardzo, bardzo złego się dzieje. I możemy się spodziewać, że jeżeli tak łatwo przychodzi informacja, że można zabić dziecko w łonie matki - i jeszcze nazywać to prawem kobiety - to za chwilę przecież można zabić osobę dorosłą, która do niedawna jeszcze była przydatna, ale w tej chwili już nie, bo jest chora, bo traci pamięć, bo jest niedołężna... - przekonywała Nowak w audycji, emitowanej jednocześnie w Radiu Maryja i TV Trwam.

- Albo jest niewygodna, albo za dużo wymaga na przykład, prawda? - suflował ojciec prowadzący. - Jeszcze lepiej - odparła Nowak. - Albo psuje marzenia dziecka czy młodego człowieka... - nie ustępował redaktor toruńskich mediów. - Albo po prostu jest nieestetyczna, bo jest stara, pomarszczona i wolno się rusza, jeszcze do tego musi mieć jakiś chodzik. (...) W takim razie też trzeba by było ją skazać na śmierć - usłyszał w odpowiedzi.

- Zresztą to nie jest tak, że my mówimy o jakichś mrzonkach. Przecież mamy takie kraje, gdzie eutanazja funkcjonuje, gdzie są sytuacje, które wskazują, że życie człowieka tak naprawdę nie jest żadną wartością. Jeżeli dla kogoś jest mało przydatny, to znaczy, że należy je zlikwidować i wchodzimy w taką sytuację, gdzie możemy faktycznie dojść do tego, co do tej pory jeszcze uznajemy za jakąś wielką nienormalność. Ale jeżeli nauczyciel będzie niewygodny, za dużo wymaga, jest problemem dla ucznia... kto wie, czy nie skończy się tym, że wyciągnie pistolet czy nóż - mówiła Barbara Nowak.

- To oczywiście koszmary, co w tej chwili mówimy i miejmy nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie, i że to, o czym mówimy, co się zdarza i słyszymy o tym w różnych miejscach na świecie, to absolutnie nienormalność, która nigdy nie powinna się zamienić w normę - zaznaczyła małopolska kurator.

Rezolucja, przyjęta w czwartek przez Parlament Europejski, wzywa kraje UE do uznania, że każde ograniczenie dostępu do antykoncepcji, leczenia bezpłodności, opieki położniczej i aborcji „stanowi naruszenie praw człowieka” i wzywa kraje do „potępienia wszelkich prób ograniczenia dostępu” do tych usług. Tekst rezolucji – opracowany przez Predraga Freda Maticia, chorwackiego eurodeputowanego z grupy socjalistów – jest również krytyczny wobec tak zwanej „klauzuli sumienia”, która pozwala lekarzom odmówić dostępu do aborcji.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Rezolucja, którą zdecydowanie poparła w maju Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia PE,  jest skierowana przede wszystkim do krajów takich jak Polska i Malta, które zakazują lub ograniczają dostęp do aborcji. Zawiera też zdecydowaną krytykę rządów, które ograniczyły lub cofnęły usługi „z zakresu zdrowia reprodukcyjnego” podczas pandemii koronawirusa.

- To głosowanie oznacza nową erę w Unii Europejskiej i pierwszy prawdziwy opór wobec regresywnego programu, który od lat deptał prawa kobiet w Europie – powiedział Matić.

Krytycznie wobec rezolucji wypowiadają się przedstawiciele Kościoła katolickiego. Ks. Manuel Barrios Prieto, sekretarz generalny Rady Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), stwierdził, że rezolucja świadczy o „kryzysie antropologicznym, kryzysie w rozumieniu człowieka, który został zakwestionowany”.