- Jeśli nie przekażemy młodym ludziom podstaw współczesnej kultury, historii i humanizmu, to rzeczywiście będzie im trudno odnaleźć się w tym świecie - mówił Wierzchowski w programie „Rozmowy niedokończone”, poświęconym zasadniczo przygotowaniom szkół do roku szkolnego w epoce koronawirusa. Łódzki kurator mówił jednak także, że „jesteśmy na etapie wirusa LGBT”. - Jest to wirus dehumanizacji społeczeństwa, dehumanizacji młodych ludzi i odebrania im wartości. Jedyną naczelną wartością jest pokazanie, że nie ma żadnych zasad i wartości - tłumaczył.

Dowiedz się więcej: Łódzki kurator oświaty: Jesteśmy na etapie wirusa LGBT

Już w piątek w reakcji na słowa Wierzchowskiego Fundacja na rzecz Praw Ucznia zapowiedziała wystosowanie do wojewody łódzkiego i szefa MEN skargi na działalność kuratora i wniosku o jego odwołanie. „Skarga zostanie wysłana jeszcze dziś” - przekazano w komunikacie.

W sobotę słowa kuratora krytykowali parlamentarzyści opozycji. „Łódź przeprasza za wirusa Kuratora Wierzchowskiego” - napisała na Twitterze Katarzyna Lubnauer. „Cały czas mamy nadzieję, że nie jest to zaraźliwe, a skutecznym lekiem powinna być natychmiastowa dymisja nosiciela” - stwierdziła była szefowa Nowoczesnej.

Specjalne pismo do Dariusza Piontkowskiego, szefa resortu edukacji, wystosował z kolei Tomasz Trela, łódzki poseł Lewicy. Wypowiedź Wierzchowskiego nazwał „skandaliczną, oburzającą i niedopuszczalną”. „Jak człowiek wygłaszający publicznie podobne brednie ma czuwać nad prawidłową realizacją programów nauczania?” - pytał, domagając się „natychmiastowej dymisji” kuratora.

„Gdyby Grzegorz Wierzchowski był politykiem, jego "występ" na antenie telewizji Trwam uznałbym li tylko za chęć zaistnienia, przypodobania się prezesowi partii czy politycznym patronom. Oczywiście te wypowiedzi nie byłyby mniej oburzające, ale jeśli wypowiada je kurator oświaty, czyli człowiek, który ma czuwać nad prawidłową realizacją programów nauczania, to oznacza jedno: w szkołach w Łódzkiem będziemy uczyć homofobii, nietolerancji i dyskryminacji, a stąd prosta droga do nienawiści i przemocy. A za chwilę zapewne zmienione zostaną programy nauczania tak, aby wszędzie było jasne, że dla osób o odmiennej orientacji nie ma miejsca w polskiej szkole” - podkreślił Trela.

„Oczekuję natychmiastowej dymisji człowieka, który dla łódzkiej oświaty nie zrobił nic. Poza przegraniem dwóch procesów przed Sądem Administracyjnym, który wytknął mu niekompetencję i nieznajomość elementarnych przepisów oświatowych” - zaapelował do Piontkowskiego poseł Lewicy.

Trela miał na myśli wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który w 2018 roku przyznał rację miastu w sporze z kuratorem oświaty ws. możliwości nauki uczniów m.in. ze szkół podstawowych w dwóch budynkach. Wcześniej WSA uchylił opinię kuratora ws. projektu sieci szkół. Trela był wówczas wiceprezydentem Łodzi.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Grzegorz Wierzchowski został kuratorem łódzkiej oświaty w 2016 roku. Wcześniej był dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 13 w Zduńskiej Woli i nauczycielem historii w Publicznym Gimnazjum Nr 2 w tym samym mieście. Studia historyczne ukończył na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, a w 2011 r. obronił doktorat na Uniwersytecie Wrocławskim.