Jej dyrektor Zbigniew Reluga tłumaczy portalowi warszawawpigulce.pl, że został źle zrozumiany.

- Nowo utworzona klasa zajmuje się zagadnieniami z zakresu obrony narodowej i ma przygotować uczniów do wykonywania zawodów mundurowych. Zwiększono także nacisk na przedmioty matematyczne, aby lepiej przygotować uczniów do matury – dodaje.

O otwarciu klasy o profilu narodowo-matematycznym napisał jako pierwszy newsweek.pl. W rozmowie z portalem dyrektor Reluga tłumaczył, że jej stworzenie to reakcja na obecną sytuację w Polsce i świecie. – Mam na myśli przede wszystkim to, co się dzieje na Ukrainie, no i sprawy związane z uchodźcami, które napawają niepokojem młodych ludzi – wyjaśniał.

Dodał, że przy Dębaku jest przecież ośrodek dla uchodźców. To tam mieli trafiać uciekinierzy z Bliskiego Wschodu.

- Nie jestem przeciwnikiem cudzoziemców i chętnie przyjmuję do szkoły ich dzieci, ale gdy człowiek wie, jak się bronić, od razu czuje się bezpieczniej – podkreślał.

Zdradził też, że szkoła jest przygotowana do prowadzenia tego typu zajęć z zakresu obronności, bo od lat działa w niej strzelnica, która wcześniej nie była wykorzystywana przez uczniów, a sala gimnastyczna wynajmowana jest sekcjom obronnym i szermierczym, więc licealiści będą mogli skorzystać także z ich zajęć.

Na stronie internetowej szkoły wśród klas licealnych, które mają działać od września, nie ma takiej o profilu narodowo-matematycznej.

Jest tylko klasa z „elementami wiedzy o bezpieczeństwie narodowym", która jest adresowana do uczniów zainteresowanych studiami wojskowymi, pożarniczymi, policyjnymi i obronnymi.

Mogą oni liczyć na rozszerzone przedmioty z geografii, WOS, języka angielskiego, a plan lekcji uzupełniony jest o pierwszą pomoc przedmedyczną, historię i społeczeństwo, strzelectwo sportowe.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Teraz dyrektor zapewnia, że szkoła jest otwarta na wszystkich uczniów, także innych narodowości, czego może dowodzić obchodzony w placówce dzień tolerancji, a klasa nie ma nic wspólnego z pobliskim ośrodkiem dla uchodźców.

- Do szkoły już uczęszczają uczniowie innych narodowości i wszyscy są mile widziani – zapewnia dyrektor. Zapowiada, że dziś na stronie internetowej szkoły ma zostać umieszczone sprostowanie doniesień, które pojawiają się w mediach na temat klasy narodowej.

Newsweek.pl zapewnia, że ma nagraną całą rozmowę z dyrektorem i zapowiada ciąg dalszy tej historii.