Uczniowie rozpoczynają rok szkolny. Czy można z pewnością stwierdzić, że przez cały rok szkolny nauka będzie odbywać się w trybie stacjonarnym, a nie zdalnym?

- Z całą pewnością to na pewno nie, bo nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć tego, co będzie za cztery, pięć czy sześć miesięcy, jakie będą kolejne odmiany (warianty - red.) koronawirusa, jak będą na nie działały szczepionki - powiedział pytany o to w radiowej Jedynce Przemysław Czarnek.

- Natomiast według obecnych przewidywań i modeli, które są analizowane w Ministerstwie Zdrowia, śmiało wracamy do nauki stacjonarnej - oświadczył minister edukacji i nauki.

Czytaj także:
Czarnek: Słowa Nitrasa w jednym szeregu ze zdaniami ubeków i Gomułki

- Jestem przekonany, że także w dłuższym horyzoncie czasowym nie ma zagrożenia dla nauki stacjonarnej. Wracamy do normalności w szkołach - dodał.

Pytany, od jakiego poziomu liczby przypadków SARS-CoV-2 będzie wprowadzone nauczanie zdalne, minister Czarnek odparł, że "to nie jest kwestia zakażeń, tylko wydolności służby zdrowia".

- Wszystkie modele i obserwacje z krajów zachodnich, gdzie czwarta fala już jest, wskazują, że poziom hospitalizacji jest radykalnie mniejszy niż przy trzeciej i drugiej fali, oczywiście dzięki szczepieniom i dzięki temu, że duża część społeczeństwa ma już odporność - mówił szef resortu edukacji i nauki dodając, że "to nas napawa optymizmem".

Czytaj także:
Badanie: Koronawirus SARS-CoV-2 mutuje częściej niż sądzono

Przemysław Czarnek podkreślił, że jeśli wydolność służby zdrowia utrzyma się na wysokim poziomie, to "nie będzie żadnego zagrożenia dla nauki stacjonarnej".

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

- Warto podkreślić, że za koronawirusa nie odpowiadają ogniska w szkołach - zaznaczył. Powołał się na badania, według których 4 proc. zarażeń to zakażenia od dzieci, a 96 proc. - od dorosłych. - Zatem to nie szkoły zarażają - dodał.

Jakie procedury będą obowiązywać? - Jeśli będzie ognisko zakaźne w szkołach, dyrektor w uzgodnieniu z sanepidem decyduje, czy na kwarantannę wysłać część uczniów, czy całą klasę, czy konieczne jest wysłanie całej szkoły. To już uzgodnienia służb sanitarnych z dyrektorem. To działało bardzo elastycznie w poprzednich miesiącach, tak też będzie teraz - zapowiedział Przemysław Czarnek.