Czarnek poinformował, że w tej chwili nie jest rozpatrywany żaden inny scenariusz, nawet nauka hybrydowa.

- Nie przewidujemy perturbacji - stwierdził.

Oświadczył, że czwarta fala epidemii do Polski na pewno nadejdzie, ale "my w szkołach jesteśmy przygotowani, żeby stawić jej czoła". Minister stwierdził, że według szacunków zaszczepionych jest ok. 80 proc. nauczycieli, niezaszczepieni to osoby, które mają obawy w związku z chorobami, które przechodzą, i które przeszły COVID i odkładają szczepienie

Szef resortu edukacji przekazał, że nie jest przewidziane masowe testowanie uczniów na obecność koronawirusa, natomiast "jest scenariusz", że wszystkie dzieci będą miały mierzoną temperaturę.

Na sprzęt dezynfekujący i termometry oraz "kontakt z dyrektorami" resort przeznaczył 100 mln złotych.

Nie przewiduje się także przymusowych szczepień. W drugim tygodniu września rozpocznie się  zbieranie ankiet od rodziców, którzy chcą, aby dzieci zostały zaszczepione w szkołach. - Wszystko w ramach zachęt, a nie przymusowego szczepienia dzieci - podkreślił Czarnek.

Kolejne 187 milionów zł przeznaczono na program uzupełniający edukację z czasu nauki zdalnej. O środki do jego realizacji wystąpiło 90 proc. samorządów.