- Nie odpuścimy, wiem, że ktoś powie, że bierzemy dzieci jako zakładników, ale wielki strajk leży także w ich interesie. Przez cały marzec będziemy przekonywać rodziców, że robimy to w trosce o uczniów - mówi w rozmowie z "Super Expressem" szef ZNP Sławomir Broniarz.

Czytaj także: 

Petru: 500 plus nie powinno trafiać do najbogatszych

Bielan: Strajk nauczycieli organizuje upolityczniona organizacja

Jeden z możliwych terminów protestu to 10, 11 i 12 kwietnia. Odbędą się wtedy egzaminy gimnazjalne. - Nie będzie można przesunąć na czerwiec egzaminów, które ewentualnie zostaną odwołane z powodu strajku. To nie jest sytuacja losowa - mówi "Rzeczpospolitej" dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Do protestu chce przystąpić 83 proc. szkół. Już teraz protest popiera 47 proc. ankietowanych osób. Innego zdania jest 37 proc. respondentów. 

Badanie przeprowadzono w dniach 28 lutego-1 marca na próbie 1058 dorosłych Polaków.