Mimo sprzeciwu środowiska akademickiego w Sejmie ruszają prace nad ustawą powołującą Akademię Kopernikańską, której projekt wniósł prezydent. Wcześniej pracował nad nim resort Przemysława Czarnka. Teraz zajmie się nim sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Celem ustawy jest utworzenie Akademii Kopernikańskiej, która ma prowadzić Narodowy Program Kopernikański. Według zapewnień rządu włączy on zagranicznych badaczy do współpracy z polskimi zespołami naukowymi.

Czytaj więcej

Zależna od władzy Akademia Kopernikańska otworzy się w sześciu miastach

Akademię będzie tworzyło sześć izb: Izba Astronomii i Nauk Matematyczno-Przyrodniczych, Izba Nauk Medycznych, Izba Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, Izba Filozofii i Teologii, Izba Nauk Prawnych oraz Izba Laureatów Nagrody Kopernikańskiej. Raz na pięć lat organizowany będzie Światowy Kongres Kopernikański. Zorganizuje go Akademia. W związku z przypadającym w 2023 r. 550-leciem urodzin Mikołaja Kopernika pierwszy kongres ma być zorganizowany w tymże roku w Toruniu. Na obchody zostaną zaproszeni badacze zajmujący się tematyką kopernikańską z całego świata.

Polscy naukowcy z planów rządzących nie są zadowoleni.

– O składzie Akademii Kopernikańskiej jako korporacji uczonych przesądzą władze polityczne – uzasadnia w przesłanej do prezydenta, Sejmu i ministra edukacji i nauki prof. Marcin Pałys, przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Padają też argumenty finansowe: projekt nie wskazuje źródeł i mechanizmu finansowania akademii i programu poza kwotą 25 mln zł. Zdaniem prof. Pałysa program będzie wymagał wielokrotnie większych środków zarówno w momencie uruchomienia, jak i w następnych latach. Akademia będzie finansowana kosztem innych jednostek naukowych, wykonując jednocześnie podobne zadania jak PAN, NCN, NAWA i uczelnie akademickie.

– Akademia ma charakter wykluczający zarówno z powodu lokalizacji izb, jak i pięciu obszarów naukowych, w których brakuje choćby nauk technicznych oraz nauk rolniczych – zauważył w przesłanym do Sejmu stanowisku prof. Arkadiusz Mężyk, przewodniczący KRASP. I zaznaczył, że wydarzenia związane z agresją zbrojną Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, a także trudna sytuacja wynikająca z trwającej pandemii Covid-19 nie sprzyjają dyskusji o powołaniu instytucji zmieniającej system polskiego szkolnictwa wyższego i nauki.

Do projektu nie zgłosili uwag przedstawiciele Konferencji Rektorów Publicznych Uczelni Zawodowych.

Etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ