Projekt ustawy powołującej Akademię Kopernikańską – która według deklaracji nie ma zastępować Polskiej Akademii Nauk – wniósł do Sejmu prezydent. Wcześniej pracowało na nią ministerstwo Przemysława Czarnka.

– Przygotowaliśmy wspólnie projekt ustawy, który w jakimś sensie domyka reformy do tej pory prowadzone, dzięki którym powstało Narodowe Centrum Nauki, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej, sieć Łukasiewicz. Teraz Akademia Kopernikańska, która zarazem pociągnie za sobą Szkołę Główną Mikołaja Kopernika – mówił Andrzej Duda, podkreślając udział ministra Czarnka w pracach.

Akademię ma nadzorować premier, a jej członków (będą podlegać lustracji) ma powołać prezydent. On też powoła sekretarza generalnego Akademii wyłonionego przez jej sześć izb (pięć – gałęzi nauk, a szósta złożona z laureatów Nagrody Kopernikańskiej). Pierwszego sekretarza wybierze jednak minister. Z kolei premier na wniosek ministra nada Akademii pierwszy statut. Członków Akademii ma być najwyżej stu, członkostwo wygaśnie po ukończeniu 80. roku życia.

Programem tej instytucji ma być finansowanie badań naukowych, przyznawanie kopernikańskich grantów i stypendiów oraz wartej 500 tys. zł Nagrody Kopernikańskiej i tytułów ambasadora, wspieranie Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika (złożonej z pięciu kolegiów w Toruniu, Olsztynie, Warszawie, Krakowie i Lublinie), organizacja co pięć lat Światowego Kongresu Kopernikańskiego, sympozjów i konferencji. Będzie też biuro obsługujące Akademię administracyjnie. Ma dysponować państwowym mieniem i być finansowane głównie z państwowej dotacji.

Czytaj więcej

Rządowy Program Kopernikański: Nowe natarcie na PAN

Większość środowiska naukowego nie pochwala inicjatywy.

– Pomysł utworzenia nowej, bardzo kosztownej instytucji, i to bez zagwarantowania jej autonomii badań naukowych oceniam zdecydowanie negatywnie. Rozwiązaniem, które należy wdrożyć, jest dofinansowanie już istniejących instytucji, a nie tworzenie nowych, konkurencyjnych do nich – mówi prof. Łukasz Niesiołowski-Spano z ruchu Obywatele Nauki.

KRASP swoje stanowisko przedstawił już w kwietniu zeszłego roku.

– Wszystkie uwagi są aktualne. Tworzenie nowej instytucji, zamiast wykorzystania potencjału już istniejących, przyniesie szkodę. Nakłady na naukę i szkolnictwo w Polsce są przecież jednymi z najniższych w Europie. A tworzenie nowych instytucji kosztuje – mówi prof. Wiesław Banyś. I dodaje, że w sytuacji nadzwyczajnej, w jakiej się znajduje nasz kraj w związku z brutalną agresją Rosji na Ukrainę, spodziewałby się działań prowadzących do spajania środowiska, a nie dzielenia.

Autopromocja
Real Estate Impactor

Gala wręczenia nagród liderom w branży nieruchomości

ZOBACZ RELACJĘ

Pierwszy raz projekt wypłynął wiosną zeszłego roku. Wówczas na posiedzeniu sejmowej podkomisji prof. Włodzimierz Bernacki, pełnomocnik rządu ds. monitorowania wdrażania reformy szkolnictwa wyższego i nauki, zaprzeczał, jakoby w ministerstwie trwały prace nad ustawą wprowadzającą Akademię Kopernikańską. Projekt po raz pierwszy miał zobaczyć w internecie. Środowisko akademickie nie dowierzało – jak widać, słusznie. Gdy sprawa ucichła, zapowiedź utworzenia Akademii Kopernikańskiej pojawiła się w Polskim Ładzie.

Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie