Jeżeli uczelnia nie wywiąże się ze swoich obowiązków i gdy przestanie prowadzić szkołę doktorską, nie zapewni doktorantom możliwości kształcenia, minister będzie mógł na nią założyć karę do 50 tys. zł. Uczelnie, które zaś otrzymają niższą kategorię w pierwszej ewaluacji, nie stracą nagle uprawnień do kształcenia doktorantów. Takie zmiany do prawa o szkolnictwie wyższym chce wprowadzić Ministerstwo Edukacji i Nauki.

Nowelizacja ma złagodzić skutki przyszłorocznej ewaluacji. Na jej podstawie uczelniom i instytutom zostaną przyznane oceny: A+, A, B+, B, C. A zgodnie z obowiązującymi przepisami prawo do nadawania stopni naukowych będą miały tylko te uczelnie, które uzyskają co najmniej kategorię B+.

Czytaj więcej

Ewaluacja nie uderzy w doktorantów

Ministerstwo Edukacji i Nauki proponuje, by przejściowo, do czasu kolejnej ewaluacji w 2026 r., szkoły doktorskie na uczelniach, które otrzymają kategorię B, mogły nadal nadawać stopień doktora i kształcić młodych naukowców. Będą mogły dokończyć postępowania wszczęte przed przyznaniem tej kategorii. Nie będą przyjmować nowych doktorantów do czasu uzyskania kategorii co najmniej B+.

Jeżeli zaś uczelnia otrzyma kategorię C, przewody doktorskie będą mogły być kontynuowane przez podmiot wyznaczony przez Radę Doskonałości Naukowej.

Przewody doktorskie wszczęte na starych zasadach, czyli na podstawie ustawy o stopniach i tytule, będą mogły być kontynuowane do 31 grudnia 2023 r. – o rok dłużej. Uzasadnieniem jest sytuacja pandemiczna.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne