W szkołach w powiatach graniczących z Białorusią będzie możliwe przejście na naukę zdalną w związku z sytuacją na granicy.

- Decyzje w tej sprawie będą podejmować dyrektorzy szkół - poinformował minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek na wtorkowej konferencji prasowej. Zapowiedział pismo w tej sprawie do kuratorów oświaty. Podkreślił też, że przejście na edukację zdalną nie będzie obligatoryjne. Jeśli rodzice będą wnioskowali o to do dyrektora, będzie mógł podjąć taką decyzję.

Obecnie w Polsce w związku z pandemią 10,3 proc szkół podstawowych i ponadpodstawowych pracuje zdalnie lub w trybie mieszanym.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy nie chcą powrotu nauki zdalnej

593 jednostki systemu oświaty, do których uczęszcza ponad 70 tys. dzieci, będą mogły przejść na tryb zdalny.

Uczniowie i przedszkolaki z powiatu augustowskiego, bialskiego, białostockiego, hajnowskiego, łosickiego, sejneńskiego, siemiatyckiego, sokólskiego i włodawskiego do końca listopada mogą przejść na edukację online. Dyrektor szkoły lub przedszkola, za zgodą organu prowadzącego tę jednostkę i kuratorium, może zawiesić wszystkie lub poszczególne zajęcia ze względu na sytuację na naszej wschodniej granicy. Tak wynika z rozporządzenia podpisanego przez ministra edukacji i nauki, które w środę pojawiło się w Rządowym Centrum Legislacji. Wejdzie w życie z dniem publikacji w Dzienniku Ustaw.

– Zgodnie z rozporządzeniem dyrektor będzie mógł zawiesić zajęcia dla grupy uczniów, grupy wychowawczej, oddziału, klasy, etapu edukacyjnego lub całej jednostki systemu oświaty i wprowadzić zajęcia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość – wyjaśnia Anna Ostrowska, rzecznik prasowy ministerstwa. I dodaje, że gdy zawieszone zajęcia nie mogą się odbywać przez internet, dyrektor ustali inny sposób ich prowadzenia.

Do szkół i przedszkoli, których funkcjonowanie zostało czasowo ograniczone, należy stosować przepisy rozporządzenia dotyczącego funkcjonowania oświaty w związku z zapobieganiem i zwalczaniem Covid-19.