Materiał powstał we współpracy z CloudFerro

CloudFerro jest największą polską firmą w sektorze kosmicznym i jedyną w polskim sektorze kosmicznym, która ma status prime contractora, czyli głównego wykonawcy dla takich instytucji europejskich, jak Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), Europejska Organizacja Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych (EUMETSAT), Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) czy Niemiecka Agencja Aerokosmiczna (DLR). Co oznacza dla firmy rola prime contractora?

Maciej Krzyżanowski: To sygnał od instytucji europejskich oraz innych podmiotów w sektorze kosmicznym w Europie, że nasza firma osiągnęła dojrzałość, spełnia określone wymogi i działa zgodnie z najwyższymi standardami ustalonymi przez te instytucje. Jest to także wyraz zaufania do naszych kompetencji i sprawnej realizacji projektów kosmicznych, często bardzo zaawansowanych technologicznie. To ogromne wyróżnienie, ale i wyzwanie, by nieustannie utrzymywać wysoki poziom jakości i obsługi klientów.

Jakiego typu usługi wykonujecie dla instytucji europejskich, takich jak np. ESA, ECMWF, EUMETSAT, DLR?

Wszystkie te instytucje przetwarzają wielkie zbiory danych. W ramach współpracy z nimi dostarczamy im i obsługujemy platformy udostępniające dane satelitarne obserwacji Ziemi programu Copernicus, dane satelitarne wysokiej rozdzielczości, dane in-situ (zmierzone na Ziemi) oraz zintegrowane środowisko do ich przetwarzania w chmurze obliczeniowej. Są to takie platformy i projekty w skali europejskiej, jak CREODIAS i WEkEO, jak również w skali krajowej, takie jak CODE-DE i EO-Lab. Wszystkie te projekty pozwalają wykorzystać dane satelitarne do badania Ziemi na wielu poziomach analizy.

Jednym z zaproponowanych przez pana firmę rozwiązań jest wspomniana platforma CREODIAS wykonana na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej, z której korzystają także polskie firmy i instytucje. Na czym polega działanie takiej platformy?

CREODIAS to środowisko, które m.in. umożliwia bezpłatny i natychmiastowy dostęp do danych obserwacji Ziemi programu Copernicus oraz ich przetwarzanie w chmurze obliczeniowej. Użytkownicy nie muszą ściągać danych na swój komputer, co było wcześniej procesem długotrwałym i kosztownym. Obecnie na platformie zgromadzonych jest ponad 30 petabajtów danych satelitarnych i liczba ta ciągle rośnie. Użytkownicy otrzymują także intuicyjne narzędzia do wyszukiwania i przetwarzania danych. Mają także możliwość tworzenia własnych aplikacji i usług oraz udostępniania ich na platformie.

Firma działa w segmencie downstream. W jaki sposób można wykorzystywać dane satelitarne w różnych sektorach gospodarki?

Downstream to wszystkie działania oparte na technologiach kosmicznych lub wykorzystujące systemy pochodzące z przestrzeni kosmicznej, które mogą zaowocować produktem lub usługą z korzyścią dla gospodarki lub społeczeństwa. Innymi słowy, jest to wykorzystywanie danych z kosmosu dla poprawy jakości życia na Ziemi. A wykorzystanie danych to ich przechowywanie, dostęp do nich i ich przetwarzanie. To nasza specjalizacja. Niedawno nasza wiedza i doświadczenie w analizie satelitarnej zasobów naturalnych pozwoliły nam zainicjować projekt Earth Observation for Ukraine (EO4UA), który wesprze ukraińskie i międzynarodowe organizacje w określeniu poziomu zniszczeń w rolnictwie i leśnictwie, związanych z działaniami wojennymi. Jest to niezwykle istotne, jeżeli uświadomimy sobie, że Ukraina przed wojną była ważnym eksporterem m.in. zboża do krajów rozwijających się. Analizy danych satelitarnych i przestrzeń obliczeniowa pozwolą więc przewidzieć wpływ wojny na zagrożenie głodem. To tylko jeden z przykładów na wykorzystanie danych satelitarnych w różnych sektorach gospodarki. Oprócz rolnictwa są one również niezwykle przydatne w badaniu zmian klimatycznych, walce z klęskami żywiołowymi czy wsparciu działań administracji na poziomie lokalnym.

Jakie widzi pan dzisiaj zadania dla polskiego sektora kosmicznego?

W zakresie współpracy międzynarodowej polski sektor kosmiczny powinien dalej rozwijać się tak, jak dotychczas, ponieważ polskie firmy zaczynają być ważnym graczem europejskim. Potrzebujemy oczywiście wsparcia dla naszych ofert z poziomu polskich delegacji do takich instytucji, jak ESA czy EUMETSAT. Niezmiernie ważne jest też, aby doświadczenia ze współpracy międzynarodowej przenosić na rynek krajowy. Przykładowo, wieloletnie doświadczenie oraz zasoby CloudFerro (między innymi w ramach platformy CREODIAS) mogą znaleźć zastosowanie chociażby przy tworzeniu Narodowego Systemu Informacji Satelitarnej, czyli narodowej platformy udostępniania i przetwarzania danych z obserwacji satelitarnych. Ważne jest, żeby polski sektor publiczny korzystał z zasobów polskich firm branży kosmicznej, zwłaszcza tam, gdzie oferta osiągnęła dojrzałość. Kupowanie usług i rozwiązań od rodzimych firm wpływa na rozwój lokalnego przemysłu i lokalnych kompetencji, co z kolei buduje cyfrową suwerenność i autonomię. Nie bez znaczenia jest również to, że lokalne firmy odprowadzają podatki w Polsce czy Europie oraz tworzą miejsca pracy dla wysoko kompetentnych pracowników.

Materiał powstał we współpracy z CloudFerro