Materiał powstał we współpracy z BPX

Kompleksowa pomoc w cyfrowej transformacji biznesu

Historia firmy sięga 2006 roku. Wówczas grupa konsultantów SAP z wieloletnim doświadczeniem postanowiła zacieśnić współpracę, występując pod wspólną marką. Szybki rozwój to przypływ nowych, ambitniejszych projektów i sukcesywne powiększanie zespołu.

- Od początku BPX nie był tylko i wyłącznie firmą IT, gdzie każdy wpatrzony w monitor zajmuje się swoimi sprawami. U nas od zawsze liczyli się ludzie. Staraliśmy się, jako zarząd, dbać o to, żeby pracownikom pracowało się dobrze, żeby praca nie była traktowana jako przymus, a raczej jako ta część dnia, która nie tylko pozwala zarobić, a też łączy się z czymś miłym. Wierzymy w BPX, że jeśli człowiek robi to co lubi, to wykonywanie zadań przychodzi z łatwością – mówi Anna Saczuk, wiceprezes BPX S.A.

BPX to dziś dynamicznie rozwijająca się firma konsultingowa z branży IT. Posiada obecnie cztery oddziały – we Wrocławiu, Warszawie, Katowicach i w Exton w USA.

Spółka zajmuje się wdrażaniem i rozwojem nowoczesnych systemów klasy ERP i Business Intelligence, takich jak SAP oraz Infor Syteline, enova365, Qlik, Altair, Semarchy, Inphinity, K4 Analytics, Vizibl, Tricentis Tosca czy servicenow.

- Pomagamy firmom w cyfrowej transformacji biznesu, oferując kompleksowe usługi konsultingowe i IT na każdym etapie projektu. Posiadamy klientów nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie. Za nami wdrożenia wielu dużych, międzynarodowych projektów w takich krajach jak USA, Chiny, Japonia, ZEA, RPA, Brazylia, Francja, Hiszpania, Belgia, Holandia, Niemcy, UK, Węgry, Austria, Dania i wielu innych, w tym m.in. w trzeciej na świecie firmie z branży FMCG. Zdobywamy kolejne rynki i chętnie wchodzimy w nowe obszary – mówi Bogusław Cieślak, prezes BPX.

Pomoc wpisana w firmowe DNA

Bardzo ważnym obszarem i zarazem integralnym elementem biznesowej rzeczywistości są działania CSR.

- Osobista historia bardzo mocno wpłynęła na to, w jaki sposób podchodzimy do pomagania oraz jak istotne jest dla nas propagowanie wiedzy i świadomości na temat osób ze spektrum autyzmu. Naszą misją jest szerzenie tej wiedzy nie tylko wśród pracowników. Jako organizacja, dla której dobroczynność oznacza pomoc 365 dni w roku, chcemy mieć realny wpływ na rozwiązywanie problemów osób ze spektrum autyzmu i ich rodzin, poprzez efektywny dialog na często trudne i pomijane tematy – podkreśla Bogusław Cieślak, prezes BPX.

Prezes spółki i jego żona są rodzicami Michała, u którego zdiagnozowano zaburzenia ze spektrum autyzmu. Chłopiec jeszcze przed ukończeniem trzeciego roku życia rozpoczął intensywną terapię indywidualną. A gdy miał iść do szkoły podstawowej, okazało się, że nie ma dobrych placówek, które skutecznie realizowałyby zarówno terapię, jak i edukację dla dzieci ze spektrum autyzmu.

- W podobnej sytuacji znajdowało się wielu innych rodziców. Pomyśleliśmy, że tworząc specjalistyczną placówkę możemy zapewnić fachowe wsparcie nie tylko naszemu dziecku, ale także pomóc innym rodzinom. Powstanie fundacji było konsekwencją założenia szkoły. Jej zadaniem jest znajdowanie środków, aby rodziny mogły chociaż częściowo być odciążone – podkreślają rodzice Michała.

Edukacja połączona z rehabilitacją

Niepubliczna Szkoła Podstawowa dla dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu „Przylądek” w Parzniewie oferuje uczniom nie tylko edukację, ale jednocześnie terapię.

- Treści edukacyjne dostosowujemy indywidualnie. Każde dziecko ma swój program edukacyjny. Oferujemy 2,3, 4-osobowe klasy z dwoma nauczycielami. Dzieci mają zajęcia integracji sensorycznej, logopedię, trening umiejętności społecznych, rehabilitację, zajęcia na basenie – wylicza Joanna Wodarska-Likowska, dyrektor szkoły.

Placówka organizuje dla uczniów dużo wycieczek i wyjść, które uczą życia w naturalnych warunkach społecznych.

- Kładziemy nacisk na samodzielność, bo dzięki niej uczniowie mogą mieć bardziej satysfakcjonujące życie, odciążyć rodziców i opiekunów – podkreśla dyr. Wodarska-Likowska.

Zwraca uwagę, że dzięki specjalistycznym metodom skuteczność edukacji uczniów jest znacznie większa.

- W „Przylądku” uczniowie mogą przyswoić sobie dużo więcej treści niż w tradycyjnej szkole, pracującej grupowo, bez dostosowanych metod i przygotowanych odpowiednio nauczycieli, a dzięki nauce zachowań społecznych, ćwiczeniom sytuacji życiowych, nauce elementów zawodowych, dokonywania samodzielnych wyborów itp. naszym podopiecznym będzie łatwiej w dorosłym życiu – podkreśla dyr. Wodarska-Likowska.

I dodaje, że im więcej dzieci nauczą się w wieku szkolnym, tym później będą bardziej samodzielne i będą mniejszym obciążeniem finansowym dla społeczeństwa.

Nie zamykaj oczu

Irena Cieślak, prezes spółki „Lepszy start” przyznaje, że utrzymanie osoby z autyzmem jest bardzo drogie, bo koszt opiekuna, asystenta jest wysoki.

- Rząd i samorządy nie mają takich środków. W „Przylądku” mamy 37 uczniów i 40 pracowników. Dopiero taka ilość nauczycieli i terapeutów daje możliwość odpowiedniego zaopiekowania się uczniem, a samorządów na to nie stać – uważa prezes Cieślak.

Jej zdaniem tylko rodzicom zależy na funkcjonowaniu ich dzieci, które potrzebują „najdroższej protezy czy aparatu”, bo potrzebują drugiego człowieka, a w wypadku nisko funkcjonujących osób z autyzmem będzie to opieka 1:1.

Prezes spółki „Lepszy start” dodaje, że przed nimi teraz kolejne wyzwanie: założenie szkoły przyspasabiającej do zawodu.

- Marzymy, aby w godnych warunkach prowadzili życie dorosłej, wartościowej osoby. Dlatego w planach jest również budowa ośrodka dziennego pobytu dla dorosłych, a także „Domu na Zawsze”, gdzie będą żyć i pracować – mówi prezes Cieślak.

Podkreśla, że wciąż trzeba pracować nad świadomością i wrażliwością społeczną, akceptacją inności, różnorodności, tolerancją, aby rodziny z dzieckiem z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, nie bały się wychodzić w obawie przed złośliwymi uwagami czy napiętnowaniem społecznym.

- Potrzebne są rozległe zmiany systemowe. Zapewnienie pomocy asystentów i wykwalifikowanych pracowników. Zmiany w systemie opieki nad dorosłymi. Tworzenie miejsc pracy, mieszkań chronionych, a dla niesamodzielnych domów opieki, które zapewnią dobrą opiekę – uważa prezes Cieślak.

Dodaje, że najważniejsze jest zacząć od siebie. – Jeśli masz okazję pomóc osobiście czy chociaż być tolerancyjnym, to nie zamykaj oczu i nie bądź obojętny. Możesz np. zaoferować rodzinie z osobą z autyzmem, że zostaniesz z taką osobą np. 1 raz w tygodniu 2-3 godz. To będzie wielka pomoc, bo często matki nie mają wytchnienia zajmując się dzieckiem przez całą dobę – uważa prezes spółki „Lepszy start”.

Wspierają nie tylko Przylądek

W BPX działa też zespół Wellbeing, który aktywnie wspiera i promuje wśród pracowników inicjatywy charytatywne oraz wolontariat pracowniczy Mają one na celu zwrócenie uwagi na społecznie ważne tematy.

- Rok temu zorganizowaliśmy akcję „Kilometry dla Przylądka”, we współpracy Fundacji „Lepszy start” oraz nas - głównego sponsora inicjatywy. Do naszej akcji oprócz pracowników „Przylądka”, rodziców podopiecznych, włączyli się także pracownicy firmy BPX - mówi Anna Saczuk, wiceprezes BPX S.A.

Przez miesiąc pracownicy biegali, jeździli na rowerach oraz spacerowali. - Nie było lekko, ale efekt przerósł nasze oczekiwania. Przez cały okres trwania akcji uczestnicy łącznie zebrali 12 tys. 734 km, co przełożyło się na taką samą liczbę złotówek, które główny sponsor - BPX S.A. przekazał fundacji podczas uroczystej gali 15-lecia spółki.

To jednak nie wszystkie inicjatywy, które planuje spółka.

- Kwiecień to niebieski miesiąc wiedzy o autyzmie, dlatego ten temat będzie widoczny w naszych kanałach społecznościowych. W maju startujemy z kolejną odsłoną akcji „Kilometry dla Przylądka”, z którą chcemy dotrzeć jeszcze szerzej – podkreśla.

- Chcemy w przystępny sposób edukować, że problem autyzmu nie musi stanowić bariery społecznej i można go oswoić – dodaje.

Firma wspiera także inne, mniejsze, lokalne działania. W okresie przedświątecznym z inicjatywy pracowników zorganizowała m.in. zbiórkę na rzecz trzech schronisk dla bezdomnych zwierząt w miejscowościach, gdzie znajdują się oddziały spółki. Karma, środki czystości oraz inne potrzebne rzeczy dla psów i kotów trafiły dzięki temu do schronisk we Wrocławiu, Warszawie oraz w Bytomiu.

- Takich akcji jest dużo więcej. Celem, który nam towarzyszy jest także budowanie zaangażowania i relacji między zespołami, co ma wpływ na dobrą atmosferę w pracy. Wszystkie nasze wspólne działania sprawiają, że możemy nie tylko integrować się, ale działać dla dobra innych - podkreśla Anna Saczuk, wiceprezes BPX.

Jak pomóc?

Fundacja „Lepszy Start” znajduje się w wykazie OPP. Można wpłacić darowiznę dla podopiecznych fundacji lub odpisać 1 proc. podatku.

KRS 0000317555

Nr konta 93 1090 2398 0000 0001 1065 0076

Więcej informacji na stronach:

www.bpxglobal.com

przyladek.org.pl

Materiał powstał we współpracy z BPX