Źródła finansowania zielonej transformacji w Polsce do 2030 r.

Zielona transformacja wymaga znaczących nakładów inwestycyjnych. Warto jednak pamiętać, że negatywne skutki zmian klimatu dotykają nas wszystkich. Skąd wziąć środki na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, poprawę efektywności energetycznej oraz ochronę środowiska naturalnego?

Publikacja: 27.10.2023 03:00

Źródła finansowania zielonej transformacji w Polsce do 2030 r.

Foto: AdobeStock

Materiał partnera: BOŚ Bank

Według analizy ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu przygotowanej na zlecenie Banku Ochrony Środowiska, zaspokojenie potrzeb finansowych polskiej gospodarki w realizowaniu celów klimatycznych będzie wymagało inwestycji przekraczających 300 mld euro do 2030 roku. To kwota wręcz gigantyczna, będąca około 2,5 razy większa od całego rocznego budżetu naszego kraju.

Z kolei analitycy EY szacują, że inwestycje w transformację samego polskiego rynku energetycznego do 2030 roku sięgną nawet 135 mld euro.

Niezależnie, o jakich sumach mowa, każde wydane na zieloną transformację euro, przyniesie wymierne korzyści. Dlatego na wydatki z nią związane należy patrzeć jak na inwestycję.

Zielona siła

Transformacja energetyczna zdecydowanie wzmocni siłę polskiej gospodarki, zwiększy jej konkurencyjność oraz atrakcyjność w oczach potencjalnych inwestorów. Dodatkowo, co dobitnie pokazała rosyjska agresja na Ukrainę, dążenie do net zero stanowi także kluczowy element budowania bezpieczeństwa i stabilności naszego kraju.

Jak wskazują liczni eksperci, koszty wynikające z bierności wobec kryzysu klimatycznego znacznie przeważą koszty podjęcia koniecznych działań, aby go ograniczyć. Z wyliczeń Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w naszym kraju w ciągu ostatnich 40 lat straty poniesione w następstwie anomalii pogodowych oszacowano na około 70 mld zł. Co więcej, jeśli dalszy wzrost temperatur będzie zgodny z pesymistycznymi prognozami, to nasze PKB może zmniejszyć się o nawet 10 proc. do 2050 roku. A mowa tu jedynie o negatywnych skutkach zmian samego klimatu.

Reasumując, nie stać nas na zejście z zielonej ścieżki zmian, a budowa nowoczesnej gospodarki opartej w głównej mierze na czystej energetyce, leży w naszym interesie narodowym i jest gwarantem dalszego rozwoju Polski.

Źródła finansowania

Naturalnie powstaje pytanie: skąd wziąć środki na przeprowadzenie potrzebnych inwestycji. Oczywiście duża część tej sumy zostanie pokryta przez budżet centralny oraz ze środków europejskich.

Jak podaje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, na zieloną transformację Polski do 2030 roku przeznaczone będzie łącznie 260 mld zł ze środków unijnych i krajowych. Jest to suma wsparcia pochodzącego z różnych mechanizmów, w tym: polityki spójności, Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, Inicjatywy REACT-EU, czy programów priorytetowych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Wspólnej Polityki Rolnej oraz krajowych funduszy celowych.

Zdaniem niektórych ekspertów zarówno unijne, jak i krajowe inwestycje w net zero powinny jednak wzrosnąć. Według szacunków think tanku Bruegel cała Unia Europejska przeznacza obecnie na transformację energetyczną 50 mld euro rocznie. Jest to zaledwie około 0,3 proc. unijnego PKB, zaś nakłady konieczne do realizacji unijnych celów klimatycznych założonych do 2030 roku szacuje się na około 2 proc. PKB rocznie. Dodatkowo, w ocenie specjalistów Bruegla, swoją aktywność powinny zwiększyć również poszczególne kraje członkowskie, których poziom zaangażowania w przemiany mógłby się zwiększyć do 0,5–1 proc. produktu krajowego brutto rocznie. W przypadku Polski byłoby to więc od 15 do 30 mld zł rocznie.

Wsparcie BOŚ

Należy jednak wyraźnie podkreślić, że transformacja nie powiedzie się bez wyraźnego zaangażowania firm. Szczególną rolę do odegrania będzie miał sektor finansowy. Szacuje się, że banki i prywatni inwestorzy staną przed wyzwaniem dostarczenia nawet ponad połowy potrzebnego finansowania w obszarze zrównoważonego rozwoju.

Już teraz wyraźnie widać ogromne zaangażowanie banków we wspieranie wysiłków na rzecz transformacji energetycznej. Oferta stale się poszerza i obecnie niemal każdy bank zwiększa udział tzw. ekologicznych produktów w swoim portfelu kredytowym oraz aktywnie je promuje. Mowa tu o zielonych kredytach hipotecznych, ekolokatach czy celowych pożyczkach na przydomowe panele fotowoltaiczne, ocieplenie domu czy montaż pompy ciepła. Należy też zakładać, że z każdym rokiem gama produktów o takim właśnie charakterze będzie systematycznie rozszerzana. Pod tym względem BOŚ jest krajowym liderem – tylko w pierwszym półroczu tego roku kwota kredytów i pożyczek proekologicznych udzielonych przez BOŚ wyniosła 866 mln zł i stanowiła ponad 45 proc. sprzedaży kredytów ogółem. Obecnie udział kredytów proekologicznych w naszym banku wynosi 41,9 proc. salda kredytów ogółem.

Papiery dłużne

Coraz większą rolę w finansowaniu przemian odgrywają także papiery dłużne. Mało kto wie, że to Polska była pierwszym krajem na świecie, który wyemitował zielone obligacje. Miało to miejsce w 2016 roku, a wartość emisji wyniosła wtedy 750 mln euro. Pozyskane środki zostały przeznaczone na sfinansowanie projektów z obszaru odnawialnych źródeł energii, czystego transportu oraz zrównoważonego rolnictwa. Również BOŚ chętnie wykorzystuje ten model finansowania zielonych zmian. Przykładowo nasz bank w tym roku z powodzeniem wyemitował papiery dłużne o łącznej wartości nominalnej 100 mln zł. Całość tej kwoty zostanie przeznaczona na finansowanie lub refinansowanie zielonych projektów. W tym obszarze wspieramy także naszych partnerów. BOŚ dwa lata temu nabył zielone obligacje za 100 mln zł wyemitowane przez spółkę FAMUR. Transakcja ta ma na celu wesprzeć starania tej dotychczas kojarzonej z przemysłem wydobywczym firmy w jej drodze ku zeroemisyjności. Liczę, że podobnych operacji w naszym kraju będzie coraz więcej, szczególnie że jako Polska jesteśmy pionierem w stosowaniu zielonych obligacji i mamy rzeczywisty wkład w rozwój i popularyzację tego instrumentu finansowania.

Model ESCO

Mówiąc o finansowaniu zielonej transformacji, nie można również zapomnieć o wysiłkach samorządów terytorialnych. Co prawda gminy często nie są w stanie samodzielnie zrealizować koniecznych inwestycji, jednak nadal lwia część potrzebnych środków pochodzi bezpośrednio z ich budżetów. Na szczęście, oprócz banków, grono podmiotów zainteresowanych inwestycjami samorządowymi wyraźnie się poszerza. Wcześniej powszechny był model PPP, obecnie na popularności powinien zyskiwać model ESCO. Wreszcie, obserwujemy również rosnące zainteresowanie funduszami private equity projektami energetycznymi i infrastrukturalnymi, które w znacznej mierze są i będą realizowane właśnie w skali lokalnej. Stanie się to bardziej interesujące, gdy w przyszłym roku zostaną zliberalizowane zasady dostępu do europejskich długoterminowych funduszy inwestycyjnych (ELTIF), co pozwoli inwestorom indywidualnym lokować środki w projektach infrastrukturalnych.

Powodzenie zielonej transformacji w Polsce i Europie zależeć będzie w dużej mierze od dostępności zróżnicowanego finansowania, uwzględniającego zarówno inwestycje publiczne, jak i prywatne. Wydaje się, że samych pieniędzy nie zabraknie, ale bardzo ważne jest zbudowanie odpowiedniego systemu zachęt oraz sprzyjającego dla tego typu inwestycji środowiska.

Materiał partnera: BOŚ Bank

Materiał partnera: BOŚ Bank

Według analizy ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu przygotowanej na zlecenie Banku Ochrony Środowiska, zaspokojenie potrzeb finansowych polskiej gospodarki w realizowaniu celów klimatycznych będzie wymagało inwestycji przekraczających 300 mld euro do 2030 roku. To kwota wręcz gigantyczna, będąca około 2,5 razy większa od całego rocznego budżetu naszego kraju.

Pozostało 94% artykułu
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą