Trwa pat w sprawie funduszy z Unii na KPO

Inwestycje w ramach KPO są opóźnione, a ich koszty ponosi polski budżet – mówi Marzena Chmielewska, dyrektorka departamentu funduszy strukturalnych Konfederacji Lewiatan.

Publikacja: 06.10.2023 09:00

Trwa pat w sprawie funduszy z Unii na KPO

Foto: P. Waniorek/zelaznastudio.pl

Trwa pat w sprawie funduszy z Unii na KPO

W jakim miejscu jesteśmy, jeśli chodzi o realizację Krajowego Planu Odbudowy (KPO)?

Bardzo niekomfortowym, na wielu poziomach.

Przede wszystkim nie mamy rozwiązanego konfliktu wokół kamieni milowych, bez których Polska nie złoży wniosku o płatność, czyli nie dostanie pieniędzy z KPO. Chodzi o bezstronność i niezależność sędziów oraz szczegółowe warunki, jakie Komisja Europejska postawiła w tym zakresie, a rząd zaakceptował. Ten konflikt został de facto zamrożony po decyzji prezydenta o wysłaniu kolejnej nowelizacji ustaw sądowych do Trybunału Konstytucyjnego, który jednak nie jest w stanie się nią zająć. Od stycznia br. nie zdarzyło się nic, co realnie przybliżałoby Polskę do tych kilkudziesięciu miliardów euro z KPO.

Ta sytuacja skazuje nas na realizację KPO w trybie awaryjnym, czyli bez finansowania unijnego. To się rzeczywiście dzieje, bo zgodnie z informacjami z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej z końcem sierpnia w KPO podpisano umowy na ok. 20 mld zł, a Polski Fundusz Rozwoju (PFR) na inwestycje zrealizowane w KPO wypłacił prawie 4 mld zł. Ministerstwo przygotowało wnioski o płatność na prawie 14 mld euro (z części dotacyjnej i pożyczkowej). W tym roku mają zostać uruchomione inwestycje na ok. 80 proc. alokacji KPO.

Na poziomie liczb to nawet wygląda nieźle, ale ja nie mam wątpliwości, że większość instytucji wstrzymuje najbardziej ryzykowne inwestycje. Bo raz: może na nie zabraknąć finansowania – płynność PFR nie jest nieograniczona, a dwa: w razie porażki negocjacji z KE te zobowiązania mogą stać się finalnie zobowiązaniami budżetu państwa, na które po prostu nie ma pieniędzy. Nie dziwię się, że instytucje, które mają w swoim portfelu inwestycje KPO, realizują to, co jest stosunkowo bezpieczne lub co i tak było w planie. Tu mamy przykład poprawy efektywności energetycznej budynków mieszkalnych, zakup laptopów do szkół, a czekają choćby z inwestycjami zaprojektowanymi pod KPO.

Do tego trzeba pamiętać, że uruchomienie inwestycji nie oznacza, że ona jest już realizowana. Uruchomiona inwestycja to także taka, w której ogłoszono nabór. W takim przypadku pieniądze są wciąż daleko od rynku, ale statystyki wyglądają dużo lepiej.

Niedawno grupa posłów wyliczyła, że na pieniądze z KPO Polska czeka już niemal 900 dni. Doczekamy się tej wypłaty? Czy realizacja KPO w obecnej sytuacji jest w ogóle możliwa w pełnej formule?

Doczekamy się wypłaty, jeśli zasadniczo zmieni się polityka rządu dotycząca sądownictwa i zostaną zrealizowane kamienie milowe KPO związane z bezstronnością i niezależnością sędziów.

Nie sądzę, żeby KE obniżyła oczekiwania w tym zakresie, bo też nie ma ku temu żadnego powodu. Bezpieczeństwo budżetu UE, w KPO ściśle powiązane z krajowymi systemami kontroli i audytu, ma dla niej zasadnicze znaczenie. A niezależni sędziowie są warunkiem koniecznym funkcjonującego systemu kontroli. Zmiana musi nastąpić po stronie polskiej.

Realizacja KPO jest możliwa w tych warunkach i faktycznie ma miejsce. Tyle że inwestycje są opóźnione, a ich koszty ponosi krajowy budżet. Polska po prostu za te 900 dni czekania płaci konkretne pieniądze. Rachunek będzie rósł, kiedy wyczerpią się rezerwy PFR i pieniądze na kolejne inwestycje trzeba będzie pożyczyć na rynkach finansowych.

Dobrym przykładem opóźnień jest inwestycja, z której środki mają trafić do firm w 2024 r. – dotacje dla firm z sektora HoReCa na dywersyfikację w związku ze stratami covidowymi. Ta inwestycja miała sens i powinna być rozpoczęta w 2021 r. Teraz firmy borykają się z kryzysem energetycznym czy konsekwencjami wojny w Ukrainie, ale w KPO tego akurat nie przewidziano.

Co w realizacji KPO jest najważniejsze z punktu widzenia gospodarki kraju?

KPO to przede wszystkim reformy budujące odporność gospodarki, z którymi powinny być powiązane inwestycje. Reformy, czyli konkretna legislacja, ustawy i rozporządzenia, ale też plany czy strategie. Dobra legislacja to taka, która powstaje zgodnie z określonymi standardami, w procesie konsultacji publicznych i społecznych, angażująca te grupy interesariuszy których dotyczy, oraz zawierająca bezstronną i profesjonalną ocenę skutków regulacji. Niestety, proces stanowienia prawa w Polsce wymaga dziś głębokiej reformy, bo te warunki dobrej legislacji nie są przestrzegane.

Dlatego na koniec dnia to, co zostanie w gospodarce z KPO, to zapewne inwestycje. Czyli konkretne zakupy, budowy, infrastruktura, która dzięki KPO powstanie, jeśli zdążymy do sierpnia 2026 r. z ich realizacją.

A z punktu widzenia samorządów?

Samorządy również liczą na pieniądze na konkretne inwestycje infrastrukturalne, mieszkaniowe, taborowe czy związane z zieloną transformacją miast. Tu jednak barierą może być fakt, że częściowo są to inwestycje finansowane z części pożyczkowej KPO i w taki sposób zaplanowano ich wdrożenie. Niestety, nie znam decyzji dotyczących mechanizmu ich finansowania – czy to faktycznie będą pożyczki i na jakich warunkach udzielane. Jeśli jednak nie będą to dotacje, to realne jest ryzyko, że samorządy nie będą na nie po prostu miały pieniędzy.

KPO będzie także tematem poruszanym podczas tegorocznego EFNI w Sopocie, które odbędzie się już w przyszłym tygodniu. Na czym będzie się koncentrowała dyskusja?

Skupimy się na rozmowie o scenariuszach dla KPO na najbliższe miesiące. Spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy Polska może faktycznie stracić te pieniądze i co powinien zrobić nowy rząd, żeby tak się nie stało. Mam nadzieję, że pokażemy, ile kosztuje Polskę konflikt wokół kamieni milowych KPO. Ważnym punktem rozmowy będą też doświadczenia i wyzwania związane z KPO, które identyfikują samorządy.

„Rzeczpospolita” jest partnerem medialnym EFNI2023

Materiał powstał we współpracy z Konfederacją Lewiatan

Trwa pat w sprawie funduszy z Unii na KPO

W jakim miejscu jesteśmy, jeśli chodzi o realizację Krajowego Planu Odbudowy (KPO)?

Pozostało 98% artykułu
Biznes
Światłowodowe zyski Orange Polska dzielą analityków. Co planuje telekom?
Biznes
Subskrypcje i cyfryzacja wśród głównych trendów. Które firmy na tym zyskają?
Biznes
System kaucyjny oburza branżę odpadów. Ale inne zainteresowane firmy się cieszą
Biznes
Abonenci Orange płacą więcej, ale to nie wystarczyło. Jest decyzja zarządu
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Biznes
Dlaczego Wiz odrzucił ofertę Alphabetu wartą 23 mld dolarów?