Materiał powstał we współpracy z BIK

Panie prezesie wiele się dzieje w BIK w ostatnim czasie. Rozmawiamy w roku jubileuszowym dla Biura Informacji Kredytowej, które w ciągu ćwierćwiecza istnienia wyewoluowało z bazy gromadzącej informacje kredytowe do firmy rozwijającej innowacyjne technologie, lidera rozwiązań wymiany informacji na rynku europejskim, oferującej sektorowe platformy chroniące cały polski sektor finansowy i jego klientów. Czy dynamiczny rozwój technologii i zmiany na rynku wymiany informacji w Polsce pomogły w rozwoju? BIK ma swój udział w budowie europejskiego sektora biur kredytowych. O czym się mówi w Brukseli, w siedzibie ACCIS – ich największego, branżowego stowarzyszenia?

Dziękuję za tak miłe słowa. Na ich potwierdzenie mogę tylko dodać, że w bardzo wielu zestawieniach znajdujemy się w pierwszej trójce biur kredytowych na świecie. I nie jest to moja własna opinia, ale rezultat ankiet, jakie w ramach ACCIS przeprowadzamy co dwa lata. Z dumą przyznaję, że zrobiliśmy w Grupie BIK naprawdę dobrą robotę, wyróżniamy się nie tylko tym, jakie informacje przetwarzamy, ale również ich jakością i częstotliwością aktualizacji, a także zróżnicowaniem źródeł, z jakich pochodzą, w najróżniejszych przekrojach i w wielu kategoriach wypadamy bardzo dobrze.

Jesteśmy członkiem największego na świecie stowarzyszenia firm gromadzących i przetwarzających informacje kredytowe – ACCIS, któremu mam zaszczyt od dwóch lat przewodniczyć. Pragnę zaznaczyć, że powołanie mnie na tę funkcję to rezultat całej naszej działalności, tego co robimy w Grupie BIK. I za to należą się podziękowania dla całego naszego zespołu.

Oczywiście wszyscy wzajemnie jesteśmy beneficjentami tej współpracy międzynarodowej. Członkostwo w ACCIS ułatwia dostęp do doświadczeń z innych krajów jako, że do stowarzyszenia należą największe globalne firmy działające na tym polu oraz wiele zagranicznych biur o zasięgach krajowych. W Warszawie w grudniu spotykamy się, by podsumować osiągnięcia minionego roku, ale także uzgodnić kolejne etapy podejmowanych wyzwań. Zatem czy to w Warszawie czy w siedzibie ACCIS w Brukseli toczą się inspirujące dyskusje w tych dziedzinach, to świat patrzy na Europę, w tym na dobre wzorce.

I takim wzorem może być współpraca transgraniczna, w którą szczególnie w ostatnim czasie BIK mocno się zaangażował? Mam na myśli usługę wspierająca wiarygodność obywateli Ukrainy.

To ważna sprawa, choć wymiana transgraniczna nie jest dla biur informacji kredytowej w Europie nowym modelem współpracy. Ale właśnie z racji doświadczenia naszego biura na tym polu oraz z naszej inicjatywy, przy współpracy z Bankiem Światowym, ten transfer danych klientów między poszczególnymi krajami staje się szczególnie potrzebny. W związku z wojną w Ukrainie powstała inicjatywa, którą wdrożyliśmy we współpracy z ACCIS i Bankiem Światowym – usługa UA Access. Polega ona na umożliwieniu w wersji online zweryfikowania historii kredytowej konkretnej osoby z Ukrainy w Polsce, ale również w innych krajach. Przygotowaliśmy rozwiązanie technologiczne wraz z naszymi przyjaciółmi z ukraińskich biur kredytowych, które już działa. Jestem przekonany, że to dobra usługa. UA Access może mieć kluczowe znaczenie przy ułatwieniu uzyskania finansowania przez obywatela Ukrainy w Polsce, ale i innych okazjach jak wynajem mieszkań, czy weryfikacja potencjalnego pracownika. Obecnie podmiot, który chce wynająć mieszkanie obywatelowi Ukrainy może sięgnąć po historię kredytową tej osoby, oczywiście za jej zgodą, i sprawdzić, czy nie było problemów. Bank Światowy nazwał tę inicjatywę Digital Data Corridor, gdzie BIK jest kluczowym podmiotem. Traktujemy to również jako odpowiedzialność społeczną. Jeżeli ktoś ucieka z powodu wojny, to kraj goszczący powinien zapewnić jak najlepsze warunki. To jeden z przykładów sprawności naszej organizacji zarówno na gruncie lokalnym, jak i międzynarodowym, z którego jestem szczególnie dumny. To działanie w myśl naszego hasła – BIK się sprawdza! A sprawdza się od 25 lat.

A jak według pana się zmienia? Świat przecież wygląda dziś zupełnie inaczej niż w 1997 r., latach transformacji ustrojowej. Jak BIK widzi swoją rolę w trudnych czasach?

Bez względu na czasy sama idea powstania BIK niesie ze sobą konkretną misję, którą realizujemy. Gromadzimy olbrzymie ilości danych, potrafimy je bezpiecznie przechowywać i przetwarzać. Dane w BIK są przy tym aktualizowane dwa razy w tygodniu, znacznie częściej niż to wynika z różnych wymogów. Dzielimy się z rynkiem nie tylko czystymi statystykami, ale też analizami na temat tego, co ma wpływ na gospodarkę i zachowania klientów na rynku finansowym. Nasze publikowane co miesiąc BIK Indeksy Jakości na przykład, pełnią rolę wskaźników wczesnego ostrzegania. Stąd można wyciągać wnioski, czy już jako sektor finansowy powinniśmy reagować na określone zjawiska.

Można więc spokojnie mówić, że BIK jest w centrum systemu finansowego...

Zdecydowanie tak, bo z jednej strony gromadzimy i udostępniamy dane, ale także narzędzia instytucjom finansowym, by lepiej oceniały zdolność kredytową i ryzyko kredytowe, zbierając informacje o zaangażowaniu finansowym osób prywatnych, ale i podmiotów. Niemniej ta nasza podstawowa rola istotnie rozwinęła się w analityczne centrum kompetencyjne. Wspieramy instytucje finansowe – udostępniamy w ramach innowacyjnych narzędzi statystyki w różnych przekrojach, np. wyselekcjonowane po wieku, miejscu zamieszkania czy produktach, łączymy obraz klienta prywatny i firmowy. Ważną, a właściwie integralną częścią naszej działalności jest wykorzystanie technologii. Dla przykładu na etapie budowania modeli scoringowych wykorzystujemy sztuczną inteligencję czy uczenie maszynowe, żeby weryfikować ich dokładność i siłę predykcyjną. Oczywiście nadal czynnik ludzi jest istotny, szczególnie gdy trzeba wyjaśnić Kowalskiemu, która kategoria wpływa na jego ocenę punktową – tzw. scoring.

Ale technologie wykorzystujecie także w budowanych systemach antywyłudzeniowych?

To nasz szybko rosnący obszar działalności. Aktywność klientów przenosi się do świata cyfrowego i tam też przenoszą się złodzieje. Pomagamy instytucjom finansowym i klientom indywidualnym przeciwdziałać próbom wyłudzenia. W tej dziedzinie kluczowe są działania prewencyjne i na to odpowiadamy rozwiązaniem typu device fingerprint. Oferujemy platformę analizującą urządzenie, z którego klient się loguje, w czasie rzeczywistym identyfikujemy nieprawidłowości mogące charakteryzować cyberprzestępcę, a dzięki sektorowemu podejściu te informacje mogą wykorzystywać inni uczestnicy, co eliminuje podejrzane urządzenia z obiegu.

Mamy na polu działań antyfraudowych niemałe sukcesy. Nasze flagowe rozwiązanie – Platforma Antyfraudowa BIK zatrzymała już fałszywe wnioski kredytowe na kwotę blisko pół miliarda złotych oznaczonych jako próba wyłudzenia. To jest wymierna korzyść dla całego sektora.

A teraz kolej na jeszcze wyższy poziom ochrony, czyli biometrię…

Tak, lecz należy koniecznie uzupełnić to określenie – chodzi o biometrię behawioralną. To stosunkowo młoda technologia w obszarze antyfraudowym, a my chcemy ją rozwinąć nie tylko w Polsce, ale również na skalę międzynarodową. Mówię o technologii spółki Digital Fingerprints, od maja tego roku należącej do Grupy BIK.

Biometria behawioralna, a więc analiza sposobu, w jaki korzystamy z urządzenia mobilnego, w jaki dotykamy ekranu, ruszamy myszą czy piszemy na klawiaturze. Zaawansowane algorytmy machine learning tworzą modele zachowania użytkownika podczas interakcji z urządzeniem, którego używa. Taki zbiór indywidualnych cech zachowania na bieżąco buduje model, który może stanowić silną ochronę. Co ciekawe, ta technologia w sposób ciągły analizuje i aktualizuje zachowania klienta, które zmieniają się w czasie. Nawet jeśli ktoś zostanie zmanipulowany i niebacznie udostępni hasła czy loginy przestępcy, system jest w stanie wychwycić, że za klawiaturą jest oszust i odpowiednio zaalertować instytucję finansową. Dokładność potwierdzania, że za klawiaturą jest właściwa osoba, a nie ktoś inny, przekracza 90 proc. Jest to dla nas jeden z kluczowych obszarów rozwojowych. Wierzymy, że efekt skali i współdzielenia modeli behawioralnych w ramach szerszej platformy dostarczy obopólne korzyści – dla instytucji udzielających finansowania oraz ich klientów.

Czy BIK ma apetyt na więcej?

Ująłbym to raczej w kategoriach wyzwań, jakie stoją przed Grupą BIK w przyszłości. Obserwując i przewidując rozwój rynku wprowadzamy rozwiązania nie tylko dla jego biznesowych uczestników, ale również myślimy o finansowym bezpieczeństwie klientów indywidualnych. Tak jest z dynamicznie rozwijającym się rynkiem płatności odroczonych (BNPL), który kusi łatwością i dostępnością usług, ale bez odpowiedzialnego finansowania (w tym raportowania) i edukacji klientów może napotkać problemy. Oprócz tej informacyjnej i ochronnej roli, pełnimy też tę społeczną. Realizujemy ją, angażując się na rzecz edukacji młodzieży i studentów. Wystarczy powiedzieć, że przeszkoliliśmy 55 tys. studentów na ponad 100 uczelniach wyższych. Kontynuujemy nasz wieloletni program z wykorzystaniem autorskiego narzędzia Score Hunter, grywalizacyjnej platformy edukacyjnej. Nie ustajemy w edukacji klientów poprzez coraz lepiej dopasowany portal internetowy. Wskazujemy, jak dbać o swój scoring i historię kredytową. Stworzyliśmy specjalny Analizator Kredytowy BIK, który pomaga przeliczyć swoje szanse na kredyt. Oferujemy także narzędzie, które ostrzega przed potencjalnymi skutkami kradzieży tożsamości. W tym obszarze oferujemy takie produkty jak Alerty BIK, również aplikację mobilną, którą każdy może zainstalować i skorzystać z naszych usług. W 2021 w ramach piaskownicy technologicznej BIK HUB uruchomiliśmy market danych z wielu źródeł w technologii Open API, rozwiązanie demokratyzujące dostęp do danych geolokalizowanych, z których każdy może budować innowacyjne usługi.

Wyzwania… już w niedługim czasie będziemy komunikować, a także wprowadzać na szerszą skalę usługę zastrzeżenia kredytowego, nazywaną w żargonie bankowym „credit freeze”. Podejmujemy unikalną inicjatywę na skalę światową, rozwiązanie dostępne w ograniczonej wersji tylko w kilku krajach, np. w USA. Otóż każda zainteresowana osoba, która ukończyła 18 r. życia, będzie mogła zaznaczyć w BIK (także poprzez swój bank), że nie chce zaciągać kredytów. W ten sposób klient zastrzega, by informacje jego dotyczące nie były nikomu udostępniane. To silne zabezpieczenie, instytucje finansowe, co do zasady, nie udzielają finansowania bez raportu kredytowego. Nasze biuro będzie powiadamiało o tym systemowo instytucje z sektora finansowego. Klient będzie mógł w każdej chwili sam odwołać decyzję i skorzystać, np. z kredytu, a zaraz ponownie włączyć zastrzeżenie. W efekcie zablokuje to działanie przestępcy już na etapie składania wniosku kredytowego. Będzie to kolejna usługa BIK wzmacniająca bezpieczeństwo uczestników i klientów nie tylko sektora finansowego, kolejny dowód na to, że BIK się sprawdza.

Materiał powstał we współpracy z BIK