Materiał powstał we współpracy z Orange Polska

Nowe technologie wspierają rozwój firm i gospodarek, ale w rękach cyberprzestępców służą również do kradzieży danych. To o tyle istotne, że rośnie tempo, w jakim nowe technologie rozwijają się wraz z nadejściem sieci komórkowej nowej generacji – 5G. Z dylematem tym mają do czynienia dziś zarówno szefowie przedsiębiorstw prywatnych, państwa i samorządy, inwestujący w nowe rozwiązania z zakresu tzw. internetu rzeczy (IoT).

Z jednej strony zdają sobie sprawę, że urządzenia IoT, takie jak kamery IP, routery, inteligentne czujniki itp.), to dodatkowe oszczędności. Dzięki nim można efektywniej sterować ruchem drogowym, oświetleniem ulicznym, centralnym ogrzewaniem, dostawami energii elektrycznej czy zasobami wody pitnej. Z drugiej strony, tam, gdzie działają inteligentne systemy teleinformatyczne, rośnie ryzyko ataku hakerskiego.

Wrażliwa inteligencja

– Za każdym razem, gdy urządzenie jest określane jako „inteligentne”, jest ono podatne na ataki – pisze nie bez powodu fiński ekspert ds. bezpieczeństwa komputerowego i felietonista Mikko Hermanni Hyppönen.

Komputery, ale też smartfony, tablety i właśnie urządzenia IoT, w których jest system operacyjny zdolny do wysyłania danych przez internet, mogą być wykorzystane np. do ataków DDoS (ang. distributed denial of service). Są one jednymi z najczęściej występujących ataków hakerskich, które kierowane są na systemy komputerowe lub usługi sieciowe i mają zablokować ich działanie.

Niereagująca na zapytanie strona internetowa parlamentu czy urzędu nie jest tak dużym problemem, jak atak na krytyczne dla życia mieszkańców zasoby: sieci energetyczne, gazowe czy wodociągi.

Awarie spowodowane przez ingerencję hakerów można jednak do pewnego stopnia przewidzieć i zminimalizować ich ryzyko. Sposób – to odpowiednia diagnostyka.

Ekspertów w tej dziedzinie można znaleźć w firmach telekomunikacyjnych. Orange Polska wprowadził ostatnio usługę pod kryptonimem „Laboratorium OT” (Orange Lab OT – OT od „technologia operacyjna”). Polega ona na sprawdzeniu podatności elementów i urządzeń infrastruktury danego podmiotu na zagrożenia zewnętrzne poprzez poddanie ich testom. Cel to uniknięcie sytuacji, w której wspomniane sieci wodociągowe, gazownicze, energetyczne czy – szerzej – przemysłowe, nagle przestają działać lub są poza kontrolą.

Ruszyło Orange Lab OT

Specjaliści z Orange Lab OT sprawdzają podatność takich urządzeń, jak modemy, routery oraz tych służących do integracji urządzeń internetu rzeczy i przemysłowego internetu rzeczy (IIoT). Próbom poddawane są tzw. switche, firewalle czy nawet rozbudowane zapory sieciowe (UTM). – To całkiem nowa unikatowa propozycja rozszerzająca nasze kompetencje w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko infrastruktury i systemów OT, ale również urządzeń z nich korzystających. Każde urządzenie ma podatności – te opisane i wykryte, jak również do tej pory niezauważone. Dlatego ważne jest testowanie urządzeń pod kątem podatności na zagrożenia w profesjonalnym laboratorium – mówi Piotr Markowicz, dyrektor strategii i rozwoju ICT Orange Polska.

– Laboratorium OT wskazuje, w jaki sposób podnieść poziom bezpieczeństwa firmy. Po audycie infrastruktury, testach informujemy klienta o możliwych wektorach ataku, wskazujemy podatności. To od klienta zależy, czy te nasze rekomendacje wdroży i zmniejszy ryzyko bądź konsekwencje ataku – zaznacza Markowicz.

Dla dużych i małych

Urządzenia IoT dla dużych i małych coraz częściej działają w sieci radiowej nowej generacji – 5G. Według ekspertów z Orange Polska takie połączenie zwiększa wydajność, elastyczność i tempo wdrożenia rozwiązania dzięki temu, że można je wyizolować w ramach tzw. sieci kampusowych. Tu wyzwaniem jest zarządzanie bezpieczeństwem danych, których ilość – podobnie jak liczba czujników – szybko rośnie. Szacuje się, że do 2025 r. będziemy generować 463 eksabajty danych dziennie.

Przykładem sytuacji, w których liczba czujników i ilość danych to newralgiczne kwestie, są np. monitoring miejski, drogowy czy systemy parkingowe. Z kolei 5G i IoT znajdują zastosowanie w takich rozwiązaniach proponowanych przez Orange firmom jak np. mobilny monitoring budów. Korzysta on jednocześnie z sieci nowej generacji, chmury obliczeniowej, IoT i usług cyberbezpieczeństwa.

Tam, gdzie w grę wchodzą poruszające się urządzenia, nieodzowne jest zdalne zarządzanie. Eksperci z Orange przekonują, że można zaprojektować jedno centrum dowodzenia dla wielu budów jednocześnie i mieć z niego dostęp do informacji, ile osób w sumie pracuje na wszystkich placach lub możliwość blokowania zagubionej karty pracowniczej.

Mniejszym firmom telekom proponuje rozwiązanie pozwalające na samodzielną obserwację wideo tego, co się dzieje w firmie, biurze lub sklepie za pośrednictwem komputera czy smartfonu.

Materiał powstał we współpracy z Orange Polska