Materiał przygotowany przez Izbę Gospodarczą „Wodociągi Polskie"

Zawarte w artykule tezy godzą w dobre imię branży wodociągowo-kanalizacyjnej, zawierają nieprawdziwe oraz tendencyjnie wykorzystane fakty, ale przede wszystkim każą zapomnieć, że Polacy mają prawo do zaopatrzenia w wodę i odbioru ścieków w sposób nieprzerwany i bezpieczny dla środowiska, a to jest priorytetem dla każdego przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego. Należy z całą mocą podkreślić, że to z taryfy za wodę i ścieki pochodzą środki na utrzymanie i rozwój infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej i żadne działania dezinformacyjne tego nie zmienią.

Branża wodociągowo-kanalizacyjna jest m.in. częścią infrastruktury krytycznej kraju, naszą misją jest służba mieszkańcom, stoimy na straży bezpieczeństwa sieci. Naszą kluczową dla gospodarki kraju rolę uwidoczniły ostatnie wydarzenia w Ukrainie – żyjemy w czasach, w których bezpieczeństwo sieci wodociągowo-kanalizacyjnej nabiera nowego wymiaru.

Polacy chcą mieć wodę tanią i dobrej jakości

Akces do europejskiej Wspólnoty dał polskim samorządom, w znacznej mierze dzięki współpracy z przedsiębiorstwami wodociągowo-kanalizacyjnymi, możliwość realizacji bezprecedensowych co do wartości i zakresu inwestycji środowiskowych. Polska stawiana jest przez Komisję Europejską jako wzór kraju, który efektywnie wykorzystał przyznane nam środki pomocowe. Dzięki tym inwestycjom bezpiecznie pijemy wodę prosto z kranu i nie pamiętamy już, czym np. są regularne przerwy w dostawach wody (tak typowe do lat 90.) czy zanieczyszczone i bezrybne rzeki.

Przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne prowadzą swą działalność, uwzględniając główne wytyczne: najwyższa jakość usług za możliwie najniższą cenę. Ostatnie miesiące wystawiają tę zasadę na poważną próbę: wzrost inflacji, wzrost cen energii elektrycznej, gazu, paliw oraz substancji chemicznych niezbędnych do procesów technologicznych powodują, iż mamy dylemat – czy wystarczy nam środków na utrzymanie dobrej jakości usług i na niezbędne inwestycje rozwojowe i modernizacyjne.

W tym dylemacie branża coraz częściej jest osamotniona – łatwo jest narzucać przedsiębiorstwom coraz nowsze obowiązki, trudniej natomiast zaakceptować prostą zależność: jakość i rozwój kosztują.

Nie dla degradacji infrastruktury

PGW Wody Polskie od 2018 r. jest centralnym organem nadzorującym pracę przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, w tym także zatwierdzającym taryfowe ceny i stawki opłat. W trwających od 2018 r. postępowaniach o zatwierdzenie taryf – w Polsce temu obowiązkowi podlega ok. 2000 podmiotów – uwidoczniło się wyraźnie, iż głównym celem Wód Polskich jest dbanie o interes odbiorców usług, rozumiany jako możliwie niskie ceny wody i ścieków.

Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, iż naciski Wód Polskich na obniżanie cen odbywają się również kosztem inwestycji i nakładów remontowych. Również sam sposób prowadzenia postępowań zatwierdzających taryfę pozostawia wiele do życzenia. Cechuje je daleko idące niezrozumienie, na czym polega działalność przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego i w jakich realiach ekonomicznych ono funkcjonuje. Hasło dbania o interes odbiorcy jest słuszne i przyświeca ono także każdemu przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu. Tyle tylko, że organ pojmuje je jako „byle najtaniej, niezależnie od jakości wody”, a przedsiębiorstwa rozumieją je jako „jak najlepiej co do jakości wody i efektywności oczyszczania ścieków”, a nie może to oznaczać zaniżonej ceny za usługi.

Prawda czy fałsz o cenach

Pod płaszczykiem „sukcesu”, jaki mają na koncie Wody Polskie – wszak 90 proc. wniosków z 2021 r. zostało już zatwierdzonych – kryją się często mniejsze i większe dramaty Wodociągów. Wnioski taryfowe powinny być rozpatrzone zgodnie z przepisami w terminie 45 dni od daty ich otrzymania, więc fakt, iż wielokrotnie trwały rok, wskazuje, że prowadzone są w sposób przewlekły, co bezpośrednio przenosi się także na sytuację ekonomiczną przedsiębiorstw.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Przyjrzyjmy się może sytuacji 90 proc. przedsiębiorstw będących tymi „szczęśliwcami”, którzy otrzymali decyzję zatwierdzającą taryfy. Według posiadanych przez IGWP informacji znakomita większość przedsiębiorstw otrzymała zatwierdzenie taryfy po zbyt długim i trudnym procesie taryfikowania oraz dzięki znaczącym ustępstwom cenowym z ich strony. Nie jest tajemnicą, że Wody Polskie zatwierdzały prawie wyłącznie takie taryfy, w których podwyżki nie przekraczały 10 proc. Należy zaznaczyć, że takie oczekiwanie wobec przedsiębiorstwa nie ma umocowania w prawie i stanowi niedozwolone wymuszanie przez organ zmian we wniosku. Wiele przedsiębiorstw postawionych zostało przed dylematem: zaakceptować 10 proc. podwyżki czy podjąć wieloletnie spory sądowe o większe środki, bez gwarancji sukcesu na końcu drogi. Większość przedsiębiorstw racjonalnie przyjęła zaproponowane przez organ podwyżki, ale nie odbyło się to bezkosztowo, czego organ zdaje się nie dostrzegać.

Czy Wody Polskie blokują rozwój wodociągów?

Z jakich wydatków w pierwszej kolejności zrezygnuje przedsiębiorstwo, które napotka kłopoty finansowe? Pracowników zwolnić nie można, ponieważ są oni niezbędni do sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Remontów nie zaniechamy, bo spowoduje to rosnące awarie i przerwy w dostawie wody lub odbiorze ścieków. Materiały chemiczne, wyposażenie techniczne, środki do procesów uzdatniania wody i oczyszczania ścieków – to wydatki, których nie da się pominąć. Technologie ochrony środowiska są dziś jednymi z najbardziej zaawansowanych i najszybciej rozwijających się, ale też bardzo kosztownymi.

Inwestycje – to w nie wymierzona jest polityka regulatora. Powiedzmy to z całą mocą – aktualna polityka taryfowa Wód Polskich spowoduje w pierwszej kolejności stagnację lub zamieranie działalności inwestycyjnej w przedsiębiorstwach wodociągowo-kanalizacyjnych, następnie pojawi się problem remontów. A stoją przed nami wyzwania, choćby wdrożenie nowej dyrektywy unijnej o jakości wody pitnej.

Co więcej, organ wbrew prawu zaczyna oceniać racjonalność inwestycji samorządowych, a także wiązać inwestycje tylko z wynikiem ekonomicznym i zarobkiem przedsiębiorstwa, a nie z pełnioną przez nie misją. Dochodzimy do paradoksu. Właścicielem większości przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych są samorządy, które odpowiadają za realizację zadań inwestycyjnych na terenach swoich aglomeracji, muszą wypełnić określone kryteria ich uzbrojenia, mają zapewnić w ramach zadania własnego niezawodność dostaw wody i odbioru ścieków, a regulator według swojego uznania chce ingerować w poziom cen usług i zakres inwestycji.

PGW Wody Polskie odpowiada za eliminowanie nieuzasadnionych kosztów ujmowanych w taryfach, nie zaś za politykę „tania woda dla wszystkich obywateli”.

Apel o dialog

W imieniu całej branży wodociągowo-kanalizacyjnej pragniemy wezwać do spójnych, wspólnych, przemyślanych działań, ponieważ ogromne wyzwania inwestycyjne – konieczność wdrożenia dyrektywy dotyczącej jakości wody przeznaczonej do spożycia i nowego rozporządzenia osadowego, przewidywanej w najbliższym czasie zmiany dyrektywy ściekowej, nowych wyzwań w zakresie zabezpieczania produkcji na wypadek działań wojennych, terrorystycznych, zapewnienie cyberbezpieczeństwa – stają się istotnie zagrożone.

Racjonalne podjęcie się realizacji wyżej wskazanych zadań wymaga środków własnych, stabilizacji finansowej, którą przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne pozyskują przede wszystkim z wpływów taryfowych, stąd konieczne jest przyjęcie rozwiązań umożliwiających szybkie procedowanie wniosków taryfowych uwzględniających rzeczywiste koszty działalności sektora wodociągowo-kanalizacyjnego, a także jasne i precyzyjne zasady postępowania taryfowego przez wszystkie 11 RZGW.

Sprzeciw Izby budzi też przedstawianie przez PGW Wody Polskie przypadków skrajnych, odosobnionych, takich jak utrzymywanie przez jedno miasto kilku spółek komunalnych wodociągowo-kanalizacyjnych czy wypłaty wielomilionowych dywidend ze spółek komunalnych – jako standardu dla całej branży. To całkowicie nieuprawnione uogólnienie, wprowadzające w błąd wszystkich korzystających z usług wodociągowych w całej Polsce.

Izba nadal, niezmiennie, deklaruje wolę wspólnych działań w celu opracowania szczegółowych propozycji zmian przepisów, a także opracowania katalogu dobrych praktyk w zakresie procedowania wniosków taryfowych, które z uwagi na sytuację muszą zostać wdrożone w trybie pilnym.

Izba wnosi, by nasze słuszne uwagi i postulaty co do trybu i sposobu procedowania wniosków taryfowych były uwzględniane przez PGW Wody Polskie w trakcie ich rozpatrywania.

Liczymy, iż propozycje dodania szybkiej, uproszczonej procedury w zakresie skrócenia taryf oraz zmiany przepisów prawnych dotyczących uproszczenia celów poboru wody w ustawie – Prawo wodne, które były już przedmiotem wspólnych spotkań i korespondencji, znajdą się w szybkim procesie legislacyjnym przy wsparciu PGW Wody Polskie, do którego też z takim apelem wystąpiła Izba.

- Krzysztof Dąbrowski, prezes Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”

Materiał przygotowany przez Izbę Gospodarczą „Wodociągi Polskie"