Frankowy wyrok TSUE – pobieżna analiza oznacza błędne wnioski

Głosy o definitywnym zamknięciu bankom drogi do odzyskania kosztów kapitału wydają się przedwczesne.

Publikacja: 27.06.2023 03:00

W ofertach banków od wielu już lat nie znajdziemy hipotecznych kredytów walutowych.

W ofertach banków od wielu już lat nie znajdziemy hipotecznych kredytów walutowych.

Foto: Adobe Stock

Materiał partnera: Santander Bank Polska S.A.

Za nami kolejny rozdział europejskiej odsłony sagi frankowej, której początek dało orzeczenie TSUE w sprawie Dziubak z 2019 r. Niemal cztery lata po tym wyroku i kolejnych 10 rozstrzygnięciach Trybunału 15 czerwca TSUE wydał orzeczenie, które miało rozstrzygnąć o zasadach rozliczeń stron umowy po jej unieważnieniu. Medialny wydźwięk tego orzeczenia był jednoznacznie korzystny dla kredytobiorców, niekiedy wręcz przedstawiane było jako definitywny koniec roszczeń banków o koszt kapitału.

Nie ulega wątpliwości, że orzeczenie było korzystne dla frankowiczów, jednak treść wyroku zdaje się odbiegać od jego publicznej percepcji.

Co orzekł Trybunał

Wyroki TSUE należy czytać w całości, tj. łącznie z pisemnymi motywami, więc dla pełnego zrozumienia treści tego orzeczenia konieczna jest analiza tego, co w tych motywach zostało zapisane.

Po pierwsze, Trybunał wskazał, że to prawo krajowe, a  nie dyrektywa 93/13, reguluje zasady rozliczeń stron umowy po jej unieważnieniu (motyw 64).

Po drugie, Trybunał orzekł, że w sprzeczności ze wspomnianą dyrektywą byłyby takie regulacje prawa krajowego, które uprawniałyby banki do rekompensat mogących niweczyć jej odstraszający cel (motywy 76 i 78).

Po trzecie w końcu, Trybunał uznał, że regulacje krajowe nie mogą prowadzić do uzyskania przez bank odszkodowania/korzyści analogicznych [sic!] do tych, które zamierzał osiągnąć z umowy (motywy 81 i 82). A taki zakaz to – wbrew wieszczonym medialnie tezom – coś zupełnie innego niż kredyt darmowy.

Podsumowując, TSUE stwierdził, że prawo europejskie nie reguluje kwestii wzajemnych rozliczeń stron, i jednocześnie wyznaczył granice, których przekroczenie przez prawo krajowe stanowiłoby naruszenie dyrektywy 93/13.

Skoro to prawo krajowe reguluje kwestie wzajemnych rozliczeń stron, to do sądów krajowych należy również ocena, czy roszczenia banków o koszt kapitału mogą niweczyć odstraszający cel dyrektywy lub prowadzić do uzyskania przez nie nieuprawnionych korzyści.

W ofertach banków od wielu już lat nie znajdziemy hipotecznych kredytów walutowych. Z kolei według wyliczeń KNF koszty banków związane z unieważnieniem umów frankowych wyniosą od 56 do 70 mld złotych i to w wariancie zakładającym, że bankom należny jest zwrot dochodzonych przez nie kosztów kapitału.

Mając to na uwadze, czy faktycznie można stwierdzić, że cel dyrektywy nie został już w sposób absolutny osiągnięty? Banki wycofały kredyty walutowe z oferty i chyba nie sposób racjonalnie założyć, że przyznanie bankom prawa do kosztu kapitału zmieni cokolwiek w tym zakresie. Wielomiliardowe straty sektora bankowego z tytułu unieważnienia umów kredytowych można oceniać w różny sposób, ale z całą pewnością nie sposób je postrzegać jako korzyści osiągane przez banki.

Stąd też głosy o definitywnym zamknięciu bankom drogi do odzyskania kosztów kapitału wydają się przedwczesne i przypominają nieco te o doskonałej sytuacji naszej drużyny w tabeli eliminacji mistrzostw Europy w piłce nożnej, głoszone w przerwie ostatniego meczu reprezentacji…

A co z waloryzacją

Przejdźmy teraz do kwestii waloryzacji kapitału lub innych form rozliczeń wartości pieniądza w czasie, o czym po 15 czerwca coraz głośniej w dyskursie publicznym (choć sam temat nie jest nowy i zaistniał już na salach sądowych).

Jak przytomnie zauważa część ekspertów – wprost na ten temat TSUE nie powiedział nic. I dobrze, bo wtedy sędziowie z Luksemburga przeczyliby sobie sami – przecież zaczęli od tego, że o rozliczeniach decyduje prawo krajowe, a TSUE określa tylko, jak to robić, aby nie naruszać prawa europejskiego

Co prawda w cytowanym przez TSUE pytaniu polskiego sądu (motyw 29) waloryzacja była wskazana jako jeden ze sposobów rozliczeń nieważnej umowy. Jednak sędziowie (założyć należy) celowo nie odnieśli się kazuistycznie do żadnego z przykładowych sposobów rozliczeń zawartych w pytaniu sądu polskiego, tylko zrobili to, czego oczekuje się od sądu europejskiego, czyli wskazali opisane już wyżej ramy, w jakich trzeba się zmieścić, aby nie naruszyć reguł unijnych.

Nie ma więc podstaw do pojawiających się w przestrzeni publicznej kategorycznych stwierdzeń, jakoby TSUE odmówił bankom prawa do jakichkolwiek wynagrodzeń, odszkodowań, a tym bardziej waloryzacji świadczenia kapitału kredytu.

To polskie sądy w oparciu o wskazane wytyczne będą teraz rozstrzygać, czy żądania banków co do rozliczenia zwrotu kapitału z uwzględnieniem zmian siły nabywczej pieniądza mieszczą się w warunkach określonych przez TSUE. Trudno jednak spodziewać się, aby za naruszenie prawa europejskiego mógł być uznany zwrot urealnionej wartości pożyczonych pieniędzy, który nie ma nic wspólnego z pojęciem korzyści czy też wynagrodzenia z zakwestionowanej umowy. Tak na gruncie prawnym, jak ekonomicznym zmniejszanie strat jest czymś zupełnie innym od czerpania korzyści.

Kwestią niezmiernie ważną jest to, że waloryzacja lub inna formuła zwrotu urealnionej kwoty kapitału już ze swej istoty nie jest żadnym wynagrodzeniem, odszkodowaniem czy rekompensatą, tylko oddaniem tego, co się wzięło – tyle że według aktualnej wartości. Po ostatnich latach doświadczeń z inflacją chyba już nikt nie ma wątpliwości, że 300 tys. zł dziś nie ma takiej wartości jaką miało w 2008 r., nie wspominając już o zmianach wartości nieruchomości nabytej za te pieniądze (patrz: wykres).

rp.pl

Nie zapominajmy przy tym, że przy wzajemnych rozliczeniach nie chodzi o bezwiedne stosowanie tych wskaźników, bo każdy kredyt ma swoją historię spłat – w efekcie rzeczywiste roszczenia banków będą i tak niższe, niż pokazują to uproszczone kalkulacje, ale to już temat na osobną opowieść.

To jeszcze nie koniec

Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno jest zaakceptować pojawiające się w przestrzeni publicznej tezy o darmowym kredycie bez żadnego rozliczenia wartości pieniądza w czasie. Szczególnie mając w pamięci, że instytucja darmowego kredytu hipotecznego funkcjonowała w polskim porządku prawnym w latach 2011–2017, ale jako mogąca „wprowadzić ryzyko systemowe” została najpierw znacząco ograniczona przez ustawodawcę krajowego, a ostatecznie zupełnie wyeliminowana z przestrzeni prawnej.

Nie sposób uznać, by TSUE w ramach działań mających na celu przywrócenie równowagi stron umowy dążył do jej przywrócenia.

Na koniec pamiętajmy też, że przed nami kolejna sprawa (C-756/22), w ramach której TSUE będzie się wypowiadać wprost o dopuszczalnych roszczeniach banku. W kolejce do rozstrzygnięcia przez TSUE czeka wciąż dziesięć kolejnych pytań dotyczących sporów frankowych.

Zatem wyrok z 15 czerwca nie kończy frankowej epopei, a jedynie otwiera jej kolejny rozdział. Chyba że… I tu powraca temat rozwiązań ugodowych, które – wbrew niektórym przekazom zwolenników maksymalnego „dociskania” banków – nie są żadną „banksterską” zagrywką, tylko sposobem na rozwiązanie problemu frankowego w sposób wyważony i co ważne – preferowany przez sądy, nadzór finansowy oraz przez sam TSUE.

- Kamil Biedroń, radca prawny, dyrektor Departamentu Prawnego w Santander Bank Polska S.A.

- Dr Tomasz Łapaj, radca prawny, dyrektor Biura Obsługi Prawnej w Santander Bank Polska S.A.


Materiał partnera: Santander Bank Polska S.A.

Materiał partnera: Santander Bank Polska S.A.

Za nami kolejny rozdział europejskiej odsłony sagi frankowej, której początek dało orzeczenie TSUE w sprawie Dziubak z 2019 r. Niemal cztery lata po tym wyroku i kolejnych 10 rozstrzygnięciach Trybunału 15 czerwca TSUE wydał orzeczenie, które miało rozstrzygnąć o zasadach rozliczeń stron umowy po jej unieważnieniu. Medialny wydźwięk tego orzeczenia był jednoznacznie korzystny dla kredytobiorców, niekiedy wręcz przedstawiane było jako definitywny koniec roszczeń banków o koszt kapitału.

Pozostało 93% artykułu
Banki
Rosja wyemitowała srebrną monetę kolekcjonerską sławiącą okupację
Materiał Promocyjny
Zwinny, wyrazisty i dynamiczny. SUV, który bryluje na europejskich salonach
Banki
Czas hibernacji stóp na świecie i zacieśnianie prawie zakończone
Banki
Węgrzy podnoszą podatek bankowy. Bo budżet się nie spina
Banki
Stopy procentowe w USA. Jest wrześniowa decyzja Fedu
Materiał Promocyjny
THE FUTURE OF FINANCE
Banki
Morawiecki: Wakacje kredytowe przedłużone na rok. Będzie kryterium dochodowe
Materiał Promocyjny
Nowe finansowanie dla transportu miejskiego w Polsce Wschodniej