fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Serbia nie zasiedzi pałacyku w Warszawie - siedziby swojej dawnej ambasady

Ambasada Serbii musiała opuścić pałacyk w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, zwrócony rodzinie Gawrońskich
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Serbia nie dostanie zezwolenia na zasiedzenie pałacyku w Warszawie, w którym w przeszłości znajdowała się siedziba jej ambasady.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. II OSK 201/12)zaakceptowały odmowne decyzje ministra spraw wewnętrznych.
Obce państwo jest cudzoziemcem, który podlega rygorom ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców. Musi więc mieć zezwolenie na nabycie nieruchomości, również w drodze zasiedzenia – stwierdził NSA, oddalając skargę kasacyjną Republiki Serbii – Ambasady Serbii w Warszawie.
Serbia dowodziła, że zgodnie z Konwencją Wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych nie musi legitymować się takim zezwoleniem. Ustawa nie dotyczy też zasiedzenia.
W pałacyku przy Al. Ujazdowskich w Warszawie mieściły się od 1947 r. ambasady Jugosławii i państw powstałych po jej rozpadzie. Na tym opierała się ambasada Serbii, składając wniosek do sądu o stwierdzenie nabycia tej nieruchomości w drodze zasiedzenia. Pałacyk wrócił już wtedy do jego byłych właścicieli, rodziny Gawrońskich
Zarówno Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, jak i Sąd Okręgowy oddaliły wniosek, a skarga kasacyjna nie została jeszcze rozpoznana przez Sąd Najwyższy.
– Jedną z przyczyn nieuwzględnienia wniosku stał się brak zezwolenia polskich władz – stwierdza adw. Krzysztof Jamrozik, pełnomocnik Serbii.
W 2011 r. minister spraw wewnętrznych i administracji odmówił ostatecznie zgody na nabycie przez Serbię w drodze zasiedzenia nieruchomości przy Al. Ujazdowskich.
– Zasiedzenie polskiej nieruchomości przez obcą misję dyplomatyczną stwarzałoby niebezpieczną praktykę –mówi radca prawny Piotr Korzeniewski, pełnomocnik ministra spraw wewnętrznych. WSA w Warszawie ocenił, że odmowna decyzja była uzasadniona. Obce państwo? nie może w sposób niekontrolowany nabywać na terytorium Polski nieruchomości na cele nie związane z przedstawicielstwami dyplomatycznymi lub o znaczeniu strategicznym, tworząc tym samym zagrożenie dla integralności granic – stwierdził sąd i oddalił skargę Serbii.
– Nie ma precedensu, ażeby obce państwo zostało właścicielem gruntu innego państwa w drodze zasiedzenia – mówi radca prawny Lech Żyżylewski, reprezentujący rodzinę Gawrońskich. – Od 2007 r. nieruchomość nie jest placówką dyplomatyczną, ma właścicieli, a Republika Serbii ma pełne prawo do wykonywania misji dyplomatycznej.
Tak też ocenił to NSA. Uzasadniając wyrok, sędzia Jacek Chlebny podkreślił, że art. 21 konwencji wiedeńskiej mówi jedynie o preferencjach podczas nabywania nieruchomości dla placówek dyplomatycznych i odsyła do ustawodawstwa krajowego.
Nabywanie nieruchomości przez obce państwo musi więc odbywać się zgodnie z prawem polskim.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA