Polityka

Na Euro 2012 z boiskiem w każdej gminie

Mirosław Drzewiecki twierdzi, że podjął wszystkie niezbędne decyzje w sprawie organizacji mistrzostw. PiS ma inne zdanie
– Nie do mnie należy ocena stu dni pracy resortu sportu. Ja koncentruję się na następnych stu dniach – zapowiedział podczas konferencji prasowej minister sportu Mirosław Drzewiecki. Dlatego nie była ona poświęcona dotychczasowym dokonaniom, lecz programowi „Moje boisko – Orlik 2012”, dzięki któremu do 2012 roku w Polsce ma powstać ponad 2 tys. kompleksów boisk. Znajdą się w nich boisko piłkarskie o wymiarach 30 x 62 metry, boisko wielofunkcyjne, na którym będzie można grać w koszykówkę i siatkówkę, oraz pawilon, w którym będą szatnie. – W 2008 roku rząd przeznaczy na ten cel 200 mln zł – poinformował Drzewiecki.
Program zakłada wybudowanie w tym roku ponad 550 boisk, bo tyle gmin zgłosiło chęć udziału w przedsięwzięciu. Najwięcej gmin z województwa pomorskiego (aż 72), najmniej z opolskiego (9). – Nawet jeśli nie zdążymy do końca roku wybudować wszystkich boisk, to na początku przyszłego na pewno zostaną oddane do użytku – deklaruje Drzewiecki.
Ministerstwo sfinansuje 1/3 kosztów projektu, podobnie jak urzędy marszałkowskie i zainteresowane gminy. Na barkach urzędów marszałkowskich spoczywać będzie ogłoszenie przetargów na budowę boisk. – To świetny projekt, dzięki któremu dzieciaki zamiast na klepisku będą grać w piłkę w przyzwoitych warunkach – mówi Roman Kosecki, były piłkarz i poseł PO. Podoba się on również byłej minister sportu Elżbiecie Jakubiak (PiS). – Euro 2012 musi się rozlać na całą Polskę, a ten program jest taką szansą. O sukcesach resortu minister Drzewiecki nie chce mówić, uważając, że jego decyzje bronią się same. W ciągu stu dni m.in. wybrano projektanta Stadionu Narodowego i szefa spółki PL 2012 oraz ustalono, że budowa stadionów w miastach, w których mają być rozgrywane mecze mistrzostw Europy, będzie w jednej trzeciej finansowana z budżetu państwa. Jego optymizmu nie podziela Jakubiak. – Są trzy kluczowe sprawy, których minister nie rozwiązał. Nie ma do dzisiaj rozporządzenia w sprawie projektów Euro. Nie znamy statusu Chorzowa i Krakowa w staraniach o Euro 2012, czy mają one w ogóle sens. Nie rozwiązano do dzisiaj sprawy kupców ze Stadionu Dziesięciolecia – wylicza. Minister broni się argumentując, że do kwietnia rozporządzenie zostanie uchwalone, Chorzów i Kraków są traktowane po partnersku, a sprawa kupców nie leży w kompetencjach jego resortu. Sam Drzewiecki za największą porażkę uważa chaos informacyjny, jeśli chodzi o początkowe działania resortu. Przypomina też awanturę wokół lokalizacji Stadionu Narodowego, który prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz chciała budować w innym miejscu. – Wiem, że intencje pani prezydent były jak najlepsze, ale zamieszanie wokół tej sprawy tylko podgrzało obawy związane z Euro 2012 – dodaje. Obecnie w Polsce gości kolejna delegacja z UEFA, która ocenia przygotowania do tej imprezy, m.in. stan przygotowań stadionów. Projekty swoich obiektów zaprezentowali wysłannicy wszy- stkich miast, w których mają być rozgrywane mecze (w tym Chorzowa i Krakowa). – Przedstawiciele UEFA są zadowoleni z tego, co zobaczyli – uważa Marcin Herra, szef spółki PL 2012, który spotykał się z nimi. Ma nadzieję, że ta wizytacja i kolejne, które są planowane, zaowocują znacznie korzystniejszym dla Polski raportem UEFA niż poprzedni.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL