fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Dla kogo Ambasady Serbii w Warszawie

Ambasada Serbii musiała opuścić pałacyk w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, zwrócony rodzinie Gawrońskich
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Wczorajsze wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego kończą spór o siedzibę Ambasady Serbii w Warszawie.
Republika Serbii nie może domagać się wszczęcia postępowania o  stwierdzenie nieważności decyzji o zwrocie byłym właścicielom pałacyku w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, w którym miała swoją ambasadę. Nie ma bowiem tytułu do tej nieruchomości, a więc i interesu prawnego – stwierdził NSA.

Nowy wpis

Ambasada Serbii zajmowała w Warszawie budynek, w którym w przeszłości rezydowały ambasady b. Jugosławii oraz b. Serbii i Czarnogóry. Nikt wówczas nie przypuszczał, że o swoją własność upomni się mieszkająca we Włoszech Luciana Gawrońska. W 1993 r. uzyskała ona unieważnienie orzeczenia nacjonalizacyjnego, wydanego na podstawie dekretu o gruntach warszawskich. W 2000 r. starosta powiatu warszawskiego orzekł o ustanowieniu prawa użytkowania wieczystego gruntu na rzecz  Luciany Gawrońskiej.
W 2002 r. wojewoda mazowiecki utrzymał tę decyzję w mocy, a w 2004 r. dokonano nowego wpisu  do księgi wieczystej. Dopiero jednak w 2009 r., gdy trwały już sprawy o eksmisję, a spadkobiercy Luciany Gawrońskiej wnieśli pozew o zapłatę 25 mln zł z odsetkami za bezumowne użytkowanie, Serbia przeniosła ambasadę do innego obiektu. Jednocześnie złożyła wniosek o stwierdzenie nabycia własności pałacyku w Al. Ujazdowskich  w drodze zasiedzenia. Powołała się na samoistne posiadanie budynku od 1947 r. przez Jugosławię oraz na fakt, że  państwo polskie otrzymało na zasadzie wzajemności dwie nieruchomości w Belgradzie.
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia oddalił pozew o zasiedzenie, a Okręgowy oddalił apelację. Serbia złożyła kasację do Sądu Najwyższego.

Podważanie decyzji

Wystąpiła także do ministra infrastruktury.
– Republika Serbii zmierzała do podważenia w drodze administracyjnej decyzji reprywatyzacyjnych, na podstawie których pp. Gawrońscy odzyskali pałacyk przy Al. Ujazdowskich w Warszawie – mówi Piotr Gołaszewski z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
W pierwszym wniosku Serbia kwestionowała unieważnienie decyzji z 1950 r., odmawiających ustanowienia prawa użytkowania wieczystego na rzecz Luciany Gawrońskiej. W drugim domagała się wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji z okresu 2000–2002, przyznających to prawo byłej właścicielce pałacyku.
– W chwili wydania decyzji budynek nie mógł stać się własnością pp. Gawrońskich, bo został w w całości odbudowany w 1947 r. przez Republikę Jugosławii. A plan zabudowy przeznaczał rejon Al. Ujazdowskich na siedziby urzędów i placówek dyplomatycznych  – mówi radca prawny Marek Nałęcz, reprezentujący w NSA  Republikę Serbii.

Bez tytułu

Wydane w 2010 r. decyzje ministra infrastruktury nie pozostawiały jednak wątpliwości. Samo dysponowanie nieruchomością bez tytułu prawnego nie może być utożsamiane z interesem prawnym, koniecznym do wszczęcia postępowania – stwierdzały decyzje. Po oddaleniu wniosku o zasiedzenie Serbia  nie miała takiego tytułu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił ten pogląd. Oddalając skargi Republiki Serbii – Ambasady Serbii na decyzje ministra infrastruktury, stwierdził, iż nie wykazała ona, że w dniu wydania decyzji przysługiwały jej prawa rzeczowe do wspomnianej nieruchomości.
W skardze kasacyjnej do NSA Serbia twierdziła, że wobec tego należało podjąć postępowanie z urzędu. Konwencja wiedeńska z 1962 r. o stosunkach dyplomatycznych nakłada na państwa przyjmujące będące jej stronami obowiązek zapewnienia warunków do funkcjonowania przedstawicielstwa innego państwa. Sprawa powinna więc być rozwiązana na płaszczyźnie dyplomatycznej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a pp. Gawrońscy powinni otrzymać odszkodowanie albo nieruchomość zamienną.
NSA orzekł jednak, że art. 21 konwencji dotyczy relacji między państwami  i w żaden sposób nie może się odnosić do sprawy.
– NSA nie może też badać, czy były podstawy do wszczęcia postępowania z urzędu –powiedziała sędzia Barbara Adamiak, wyjaśniając, dlaczego sąd oddalił obie skargi kasacyjne.
W Sądzie Okręgowym w Warszawie trwa natomiast nadal proces o zapłatę 25 mln zł plus odsetki za bezumowne korzystanie z nieruchomości, wytoczony Serbii przez pp. Gawrońskich. Trwają ustalenia biegłego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA