fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lustracja

Kłamca lustracyjny może zostać szefem ARR

Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki
Ryszard Smolarek, były współpracownik bezpieki o pseudonimie TW „Monika", ma szansę szefować obracającej miliardami państwowej agencji
Obok Bogusława Nadolnika Smolarek jest jednym z dwóch kandydatów na stanowisko prezesa Agencji Rynku Rolnego. Ministerstwo Rolnictwa wspólnie z resortem finansów zastanawiają się właśnie nad wyborem jednego z nich. Za kilka dni ich rekomendacja trafi na biurko premiera Donalda Tuska, który oficjalnie nominuje szefa ARR.
Według naszych nieoficjalnych informacji, minister rolnictwa Marek Sawicki jako preferowanego przez siebie kandydata wskazał Smolarka. - Mogę jedynie potwierdzić, że w Ministerstwie Finansów trwają konsultacje dotyczące wyboru szefa ARR. Do czasu ich rozstrzygnięcia nie mogę przekazać żadnych innych informacji - poinformowała nas rzeczniczka resortu finansów Małgorzata Brzoza, potwierdzając jeszcze tylko nazwiska obu kandydatów.
Ryszard Smolarek po ponad dziesięciu latach chce wrócić do życia publicznego. W lipcu 2001 r. sąd uznał go bowiem za kłamcę lustracyjnego i ukarał dziesięcioletnim zakazem pełnienia funkcji publicznych. Jako tajny współpracownik Smolarek został zarejestrowany w maju 1979 r. przez wydział II Komendy Wojewódzkiej MO Konin. Jako datę zaprzestania kontaktów ze służbami podawany jest lipiec 1983 r. Do tej współpracy Smolarek nie przyznał się w oświadczeniu lustracyjnym. I dlatego po wyroku z2001 r. stracił poselski mandat. To nie była jego pierwsza kadencja w Sejmie. W 1989 r. został posłem X kadencji z listy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ale już od 1991 r. przez kolejne trzy kadencje był parlamentarzystą PSL. Pełnił też funkcję wiceministra rolnictwa, odpowiadał za ustawę powołującą Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Po utracie mandatu poselskiego Smolarek został doradcą prezesa Agencji Rynku Rolnego. Potem przygarnął go kontrowersyjny biznesmen Henryk Stokłosa, powierzając mu stanowisko prezesa Łukowskich Zakładów Mięsnych Lmeat-Łuków. Po ośmiu latach spędzonych w branży mięsnej, w 2011 r. Smolarek postanowił wrócić do polityki. W ostatnich wyborach ubiegał się o mandat senatora z list PSL. Do tej pory na garwolińskich forach internetowych trwa dyskusja o tym, czy postąpił etycznie, umieszczając w trakcie kampanii wyborczej na autobusach PKS reklamę Łukowskich Zakładów Mięsnych ze swoim wizerunkiem i hasłem „Wybierz to, co najlepsze". Mandatu jednak nie zdobył. Nie pomogły nawet tony rozdanych podczas różnych imprez wędlin i kiełbas. W listopadzie 2011 r. zusług prezesa Smolarka zrezygnował także Henryk Stokłosa. W rozmowie z „Rz" Smolarek przekonuje, że do udziału w konkursie na szefa ARR zgłosił się, gdy zobaczył w prasie ogłoszenie o naborze kandydatów. Od swojej przeszłości już się nie odcina. [pauza] Cała moja współpraca polegała na tym, że napisałem sprawozdanie z praktyk i charakterystykę rolnika, u którego jako student byłem na praktyce w RFN. Wcześniej odmawiano mi przyznania paszportu - mówi „Rz" Smolarek.Jak przekonuje, swoją karę już odbył. Agencja Rynku Rolnego od 2004 r. jest agencją płatniczą Unii Europejskiej. Od tego czasu przez jej konto przeszło blisko 12 mld zł w formie wsparcia dla sektora rolno-żywnościowego. Konkurent Smolarka Bogusław Nadolnik jest obecnie wiceprezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA