fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Czy ceny mieszkań jeszcze spadną

Fotorzepa, Robert Gardziński
Ceny ofertowe mieszkań w pierwszym półroczu były o 6,9 proc. niższe niż przed rokiem. Na wartości najbardziej traci wielka płyta
Tak wynika wynika z analiz Home Brokera. Analizując ceny ofertowe analitycy wzięli pod lupę 20 największych miast. W dziesięciu miastach sprawdzili zaś ceny transakcyjne. Stawki te w czasie od marca do maja były niższe o 9,6 proc. niż w analogicznym czasie ubiegłego roku ( Home Broker i Open Finance).

Co zamiast "Rodziny"

- W kolejnych kwartałach spadki cen powinny stopniowo wyhamowywać. Według najczęściej stawianych prognoz, za rok mieszkania powinny być tańsze średnio o 5 proc. niż dziś - mówią Katarzyna Siwek i Robert Latuszek z firmy Home Broker.
Zastrzegają jednak, że publikowane prognozy obarczone są wysokim ryzykiem z uwagi na niepewność dotyczącą koniunktury gospodarczej w Polsce i na świecie, a także zawirowania na rynkach finansowych.
Jak zauważają analitycy Home Broker, na razie nie widać nowych czynników, które wpływałyby na dalszy spadek cen. - Co więcej, pewną mobilizacją do zakupów może okazać się wygasający z końcem roku program „Rodzina na swoim". Wielu deweloperów obniża dziś ceny, żeby dostosować się do  jego limitów. W zależności od miasta wpływ tego czynnika na poziom cen może być różny - mówią przedstawiciele Home Broker.
Według nich oczekiwanie na spadek cen mieszkań na rynku wtórnym może raczej doprowadzić do zmniejszenia liczby transakcji niż kontynuacji spadków w obecnym tempie. - Widać bowiem opór sprzedających do akceptowania aktualnych cen. Inaczej jest na rynku pierwotnym, gdzie deweloperzy są bardzie elastyczni - mówią Katarzyna Siwek i Robert Latuszek. - Nie zmienia to jednak faktu, że liczą oni na nowe programy wspierające budownictwo mieszkaniowe , które zastąpią „Rodzinę na swoim". Planowane na przyszły rok programy, czyli dofinansowanie z NFOŚiGW budowy energooszczędnych domów i mieszkań czy tworzenie Społecznych Grup Mieszkaniowych, nie wypełnią tej luki - oceniają analitycy.

Nie wszędzie taniej

Home Broker zwraca uwagę, że nie wszędzie mieszkania tanieją. - Analizując sytuację na największym, czyli stołecznym rynku nieruchomości, można dostrzec, że o ile na Mokotowie czy Białołęce ceny były w pierwszym półroczu br. o ok. 8 proc. niższe niż przed rokiem, o tyle na Ursynowie podniosły się aż o 10 proc. - wyliczają Katarzyna Siwek i Robert Latuszek.  - Oprócz tego, że jest to modna i bardzo dobrze skomunikowana z centrum dzielnica, wynikać to może stąd, że w transakcjach mieszkaniami dominowały nowe mające nie więcej niż dziesięć lat lokale, które trzymają cenę - podkreślają.
I dodają, że taką tendencję potwierdzają dane dotyczące struktury budownictwa. - W transakcjach mieszkaniami w Warszawie, mającymi nie więcej niż dziesięć lat, ceny praktycznie się nie zmieniły - spadły o 0,6 proc. Podobnie było w Krakowie, gdzie stosunkowo nowe mieszkania staniały o 0,9 proc. - podaje Home Broker. - Dla porównania wielka płyta straciła na wartości aż 12 proc. w stolicy Małopolski i 6 proc. w Warszawie. Z kolei mieszkania w kamienicach, czyli budynkach z cegły powstałych do 1990 r., ceny spadły o ok. 8 proc. W tej grupie mieszkań zdarzają się bardzo duże dysproporcje, od spadków nawet po wzrosty cen - zastrzegają analitycy.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA