W sieci opinii

O mandat walczą Kochanowski, Mickiewicz, Małysz, Gołota...

W Sieci Opinii
Okazuje się, że o mandat w lubuskim ubiega się sam... Jan Kochanowski z SLD, PSL zaś stawia na Adama Mickiewicza. Czy dzięki nazwisku można trafić do parlamentu?
Do Sejmu startuje też pięciu Sienkiewiczów, choć nie ma wśród nich Henryka. Polska Partia Pracy-Sierpień 80 w Bielsku-Białej stawia na Iwonę Izabelę Małysz, a PO w Warszawie na liście ma Łukasza Gołotę.
Wśród kandydatów znalazło się również dwóch dwóch Wojtyłów i jeden Wyszyński. Na tej liście nazwisk nie mogło również zabraknąć tych ze świata polityki: jeden Komorowski, pięciu Kwaśniewskich, czterech Kaczyńskich (nie licząc prezesa PiS), dwóch Ziobrów i dwunastu Pawlaków (nie licząc wicepremiera z PSL i innego posła tej partii - Mirosława). Ziobrowie startują z list PiS, a Pawlakowie z PSL.
Nazwiskowe sobowtóry często dostają dużą liczbę głosów, bo wyborcy decydują się głosować na daną listę, ale poszczególnych kandydatów już nie kojarzą. Wolą postawić krzyżyk przy Kaczyńskim, nawet wiedząc, że nie jest prezesem PiS, niż przy kimś zupełnie nieznanym – tłumaczy specjalista od marketingu politycznego dr Norbert Maliszewski. – Tej socjotechniki jednak bym nie przeceniał. Wyborów się dzięki niej nie wygra.
Ech, przez chwilę się rozmarzyliśmy. Sejm pełen legend literatury, gwiazd kultury, sztuki i sportu. To byłoby coś.
Źródło: ROL

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL