fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Donald Tusk niezadowolony z własnego rządu?

W Sieci Opinii
Donald Tusk w „Newsweeku” mówi o osiągnięciach rządu i planach na następne lata. Zapowiada też, że w przypadku wygranej wymieni większość ministrów. Czy to próba samokrytyki?
Premier komentuje kampanię wyborczą opozycji:
Nie nazwałbym kampanii naszych oponentów skuteczną, jeśli weźmiemy pod uwagę, że po czterech latach naszych rządów, czasem dramatycznie trudnych, opozycja nie zbudowała wyraźnej przewagi. Na temat ewentualnej koalicji z Januszem Palikotem:
Nikt, włącznie z samym Januszem Palikotem, nie wie, kto z jego ugrupowania ostatecznie znajdzie się w parlamencie. Dlatego ważne będzie rozpoznanie, czym jest jego ruch. Czy to będzie taka miejska Samoobrona, czy dawna Polska Partia Przyjaciół Piwa? Znam talent Palikota do happeningu, ale rządzenie to nie jest happening. Premier twierdzi, że w przypadku wygranej PO, będzie konstruować rząd inaczej. Nowe wybory oznaczają nowy rząd. I choć wysoko oceniam swoich ministrów, nie sądzę, by więcej niż pięcioro z nich kontynuowało pracę. Także z tego powodu, że w niektórych dziedzinach trzeba wysunąć nowe priorytety. Tusk mówi też o błędach w relacjach z Rosją po katastrofie smoleńskiej: Jedynym moim błędem było to, że nie zgodziłem się na pozytywną propagandę wokół działań rządu po Smoleńsku. Od pierwszej sekundy po katastrofie aż do dziś jesteśmy zdeterminowani, aby całą kwestię wyjaśnić. Tyle, że nie szukamy pretekstu, aby na nowo pokłócić się z sąsiadami. Palikot, który mówił, że "wszyscy na pokładzie tupolewa byli pijani" - to zdaniem Tuska - utalentowy happener. A rząd po katastrofie smoleńskiej zrobił wszystko najlepiej, jak się dało. Dobrze, że - jak pokazują sondaże - większość Polaków nie podziela entuzjazmu premiera w kwestii śledztwa smoleńskiego i nie kupuje jego propagandowych bajań.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA