fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Bronisław Komorowski: Ekstremizmy są dziś i na prawicy, i na lewicy

W Sieci Opinii
Przychodzi Jarosław Kurski do prezydenta Bronisława Komorowskiego na wywiad, by szukać odpowiedzi na pytanie: Jak żyć? Jak żyć w kryzysie pod rządami PO?
Dziennikarstwo śledcze „GW” w rozkwicie - dlatego redaktorzy Jarosław Kurski i Paweł Wroński prowadzą dochodzenie w sprawie kryzysu. Jak żyć - mówi prezydent:

Ani Europa się nie wali, ani premier aż tak bardzo pasa nie zaciska. To nie pierwszy kryzys Unii. Tym razem to kryzys zadłużeniowy głównie w strefie euro. Ważne, by Polska stała po stronie tych, którzy chcą umocnienia Europy; pamiętając, że są kraje i politycy, którzy życzą Unii, by raz na zawsze skręciła kark. W porównaniu z wieloma krajami europejskimi polska gospodarka i finanse są w dużo lepszej kondycji. My swoje bolesne zmiany, po bankructwie PRL, musieliśmy zrobić już dawno, na początku lat 90. Dzisiaj przed tak trudnymi decyzjami stoją rządy innych krajów, chociażby Grecji.

Prezydent Komorowski kontynuuje:

Nie widzę więc perspektywy dramatycznego zaciskania pasa. Niektóre zmiany, np. podniesienie wieku emerytalnego, są rozłożone na wiele lat. Te reformy nie są reakcją obronną na załamanie gospodarcze. Jesteśmy jednym z najszybciej rozwijających się krajów w Europie. Chodzi o to, by to był wzrost stały, by trwał nadal i przynosił korzyści nam wszystkim.


Inne „strachy i demony” wiszą nad Polską:

Mamy nową falę radykalizmu w polskiej i nie tylko polskiej polityce. Do głosu coraz mocniej dochodzą ekstrema. Polska polityka się brutalizuje, narasta konfrontacyjność. Brutalne metody i chuligani zyskują na atrakcyjności. Jako historyk wiem, jak to wyglądało w okresie międzywojennym i do czego doprowadziło. To przykre, że padają ostatnie bastiony wspólnotowego przeżywania tradycji i symboliki narodowej. Święto Niepodległości w III Rzeczypospolitej to było święto, które obchodziliśmy razem. W tym roku po raz pierwszy przeciw sobie.
(…)  Niektóre środowiska z góry zakładały, że konflikt na tle obchodów święta narodowego będzie im służył. To prosta droga, byśmy święto narodowe rozszarpali na kawałki. Ekstremizmy są niebezpieczne dla samych partii. Przed wojną ONR "pożarł" Narodową Demokrację. Podobne zjawiska zachodziły na lewicy. Starzy, umiarkowani działacze poszli w odstawkę. Warto, aby współcześni liderzy polityczni romansujący z ekstremizmem pamiętali, że zgoda na radykalizację wyrzuci poza nawias ich samych!

Dziennikarze „GW” nie byliby sobą, gdyby nie kontynuowali tematu. Prezydent Komorowski odpowiada:

Uważam, że Polska jest zagrożona ekstremizmem. Ekstrema się sobą nawzajem karmią. Francuskie powiedzenie mówi, że ekstremizmy się dotykają. Oczywiście każdy ma prawo mówić o swoich lękach. Rozumiem poczucie zagrożenia u ludzi o wrażliwości lewicowej, ale warto się pochylić także nad wrażliwością ludzi o orientacji prawicowej. Kastety były po obu stronach ideologicznej barykady. (…) Najważniejsze: trzeba propagować wspólne obchody pomimo różnic. (...) Czemu nie możemy razem z ludźmi i od "pana Romana", i od Piłsudskiego - mimo różnych ocen historii i różnych wrażliwości - złożyć kwiatów pod pomnikiem Piłsudskiego i Dmowskiego, Witosa i Paderewskiego. Zauważcie, kwiaty od kibiców Legii Warszawa są dzisiaj pod jednym i pod drugim pomnikiem.
 
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA