fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Polisa na udane wakacje

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Koszty zagranicznego leczenia mogą się okazać droższe niż cały urlop
 
Mimo że co trzeci planujący wakacje Polak zamierza je spędzić za granicą, stosunkowo niewiele osób myśli o kupnie ubezpieczenia, wynika ze statystyk branży.
Średni koszt wyjazdu na osobę w kraju to 1,2 tys. zł, a planujący urlop za granicą chcą wydać 2,6 tys. zł na osobę, wynika z badania AC Nielsen na zlecenie Mondial Assistance. Wiele osób zapomina jednak kupić polisę turystyczną, choć jej koszt przy tych wydatkach jest stosunkowo niewielki – obejmująca tygodniowy wyjazd do krajów Europy, w zależności od zakresu, kosztuje kilkadziesiąt złotych.

Nasz udział w kosztach

Od kiedy jesteśmy w UE, Polacy są objęci publiczną opieką zdrowotną i przysługują nam takie same świadczenia jak obywatelom kraju, w którym się znajdujemy. Musimy jedynie legitymować się bezpłatną kartą EKUZ wydaną na nasz wniosek przez rejonowy NFZ (szczegóły procedury w ramce). W wielu europejskich państwach przyjdzie nam jednak zapłacić jeśli nie za całe leczenie to przynajmniej za jego część.
Wynika to z faktu, że różne państwa mają różny tzw. koszyk usług podstawowych, który jest finansowany w ramach bezpłatnej opieki zdrowotnej danego kraju. Jeśli zatem podczas wakacji konieczna będzie operacja po ataku wyrostka robaczkowego czy wizyta na ostrym dyżurze po skręceniu kostki, może się okazać, że w ramach bezpłatnego świadczenia będzie udzielona pierwsza pomoc, jednak już nie nocleg na szpitalnej sali, leki czy prześwietlenie i opatrunek.
– W większości krajów UE pacjenci, którzy korzystają z usług społecznej służby zdrowia, współuczestniczą w kosztach leczenia. Każde państwo ma ustalony „wkład własny pacjenta" niepodlegający refundacji. Jego wysokość zależy od obowiązujących w danym kraju przepisów – mówi Grażyna Bilik z Warty.
Co więcej, przepisy prawa unijnego nie regulują kwestii związanych z transportem chorego do miejsca zamieszkania na urlopie lub powrotu do kraju, więc te wydatki będzie trzeba w razie konieczności pokryć z własnej kieszeni. W zależności od środka transportu koszt ten może sięgnąć 12 tys. zł.

Jak właściwie wybrać

Decydując się na polisę ubezpieczeniową, musimy wziąć pod uwagę przede wszystkim charakter wyjazdu – inne jest zagrożenie wypadkiem, gdy jedziemy na typowy wypoczynek na plaży, inne, gdy do atrakcji dołączone zostaną loty na paralotni, surfing czy nurkowanie.
– Ubezpieczenie podróży zagranicznych to nie tylko same koszty leczenia. Można dodatkowo wykupić np. ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków czy odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym za szkody na osobie i rzeczy – wyjaśnia Piotr Nowakowski, główny specjalista ds. ubezpieczeń majątkowych i osobowych w Generali.

Im dalej, tym drożej

Istotnym elementem polisy jest suma ubezpieczenia na ryzyko kosztów leczenia. Powinna być ona uzależniona od celu, ale też od kierunku podróży.
– Sugeruję kierowanie się zasadą, że im dalej wybieramy się w podróż, tym sumy ubezpieczenia powinny być wyższe i adekwatne do wysokości kosztów ponoszonych na leczenie w kraju, do którego się udajemy. Szczególnie wyczulonym należy być podczas podróży do USA, Kanady, a z krajów europejskich do Szwajcarii i Francji – mówi Mirosław Olech, specjalista ds. oceny ryzyka w Aviva.
Podobnie jest z ubezpieczeniami OC – w USA roszczenia z tego tytułu są znacznie popularniejsze niż w Europie. Polisa uchroni nas przed bankructwem, jeśli niechcący zalejemy komuś winem strój z najnowszej kolekcji haute couture.
Suma ubezpieczenia w polisie turystycznej może też być istotna, aby w ogóle wjechać do danego kraju.
– Udając się do Rosji, w procesie wizowym należy liczyć się z tym, iż zostaniemy poproszeni o okazanie polisy na sumę ubezpieczenia przynajmniej 30 tys. euro z tytułu kosztów leczenia – dodaje Mirosław Olech.

Lepiej późno niż wcale

Polacy mają tendencje do zostawiania zakupu ubezpieczeń na ostatnią chwilę. – Ponad 50 proc. klientów kupiło polisę na dzień przed lub w dniu wyjazdu, a 80 proc. wniosków złożonych jest na maksymalnie trzy dni przed wyjazdem – mówi Beata Piotrowska z BRE Ubezpieczenia.
Nie ma wówczas co prawda możliwości dokładnego porównania ofert, spóźnialscy mogą jednak liczyć na nowe technologie.
Od niedawna polisę można kupić, korzystając ze smartfona, tabletu, a w niektórych sieciach komórkowych nawet także SMS-em, już po wylądowaniu na wakacjach.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA