fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Służba cywilna: Zmienią się zasady zatrudniania w urzędach

70 pracowników delegatur terenowych ministra Skarbu Państwa otrzyma wypowiedzenia
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Rząd zmieni zasady zatrudniania w urzędach. Ma być więcej konkurencji kosztem przywilejów
Urzędy przestaną być ostoją stabilności. Pracownika administracji łatwiej będzie można zwolnić. W urzędach ma być też więcej osób „z  rynku". Lepiej wynagradzani będą najlepsi, a nagrody mają być wreszcie przyznawane za wyniki. Część tych zmian przewidują założenia do nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, do których dotarła „Rzeczpospolita". Pracuje nad nimi Zespół do spraw Programowania Prac Rządu.
Urzędnik będzie mógł aż przez trzy lata pracować na podstawie umowy na czas określony. Teraz już po roku musi dostać stały etat.
– Dzięki temu można będzie zaangażować osoby do wykonania określonych zadań. Teraz zatrudnia się je na podstawie umowy cywilnoprawnej – tłumaczy Dagmir Długosz, dyrektor Departamentu Służby Cywilnej w Kancelarii Premiera.
Ważne jest także to, że pracownik na czasowym kontrakcie jest mniej chroniony przed zwolnieniem. To może działać motywująco.
Do urzędów wkroczą też specjaliści z rynku. Na wysokich stanowiskach będą mogły pracować osoby bez doświadczenia w administracji. Aby zostać np. dyrektorem departamentu, nie trzeba będzie wcześniej pracować w sektorze finansów publicznych.
– Otwieramy się na ludzi z zewnątrz – wyjaśnia Długosz.
123 tys. osób jest zatrudnionych w korpusie służby cywilnej
Kierujący urzędami będą mogli stosować różne systemy czasu pracy. Zostaną m.in. wydłużone tzw. okresy rozliczeniowe, co ułatwi organizację pracy w urzędzie. Dzięki temu na przykład inspektorzy transportu drogowego będą mogli kontrolować tiry nocą oraz w niedziele i święta. Z kolei za pracę w nadgodzinach dyrektor będzie mógł wypłacić pieniądze. Dziś przyznaje tylko wolne.
Rząd chce także w odrębnej nowelizacji zreformować system wynagradzania. Szef służby cywilnej ma je zmienić tak, by nie zwiększając środków, zmotywować urzędników do lepszej pracy i przyciągnąć zdolniejszych. Takie zalecenie otrzymał od Komitetu Rady Ministrów. Z naszych informacji wynika, że rozważane jest m.in. zwiększenie wysokości pensji i premii kosztem trzynastek. Nagrody mają otrzymywać tylko ci, którzy pracują efektywnie. Wstępne założenia kolejnej nowelizacji będą gotowe na początku lipca.
Zbigniew Dudziński, ekspert Hay Group, firmy zajmującej się m.in. rekrutacją, zmiany te ocenia sceptycznie. Jego zdaniem nie rozwiążą one problemów systemowych wynikających np. z braku rozliczania za realne wyniki i niskiego poziomu pensji na wyższych stanowiskach. – Dyrektor w ministerstwie, od którego zależy m. in. jakość stanowionego prawa, zarabia znacznie mniej niż w prywatnej firmie – wskazuje Dudziński. Z kolei prof. Michał Kulesza z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że takie zmiany trzeba wprowadzać ostrożnie. – Służba cywilna polega na stabilności zatrudnienia. Nowelizacja przeczy jej istocie – mówi.
—współpraca Jolanta Ojczyk
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA