fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hotele

32-metrową drabiną do... łóżka

Materiały Promocyjne
Aż 32 metry muszą wspiąć się goście, którzy chcą przenocować w nowo otwartym hotelu w Gandawie. Obiekt mieści się w starej stacji kolei i ma tylko jeden pokój. Za to z zegarem
Twórcą projektu jest mieszkający w Berlinie japoński designer Tazu Rous. Jego hotel to przedziwna konstrukcja – umieszczony na, zdawać by się mogło, prowizorycznym rusztowaniu kontener z oknem. Rous dobudował go w ramach happeningu do ceglanej wieży zegarowej – licząca sto lat tarcza znalazła się w samym środku pomieszczenia. Zegar działa dalej, więc co godzinę stawia na nogi lokatorów jednopokojowego hotelu, ale to nie zniechęca gości pragnących spędzić noc w niezwykłym otoczeniu.
Nie przeszkadza im też, że w Hotel Ghent jest raczej ciasno, choć znalazło się w nim miejsce na aneks łazienkowy z wanną i czarną terakotą ze znakiem markowym w postaci nazwiska designera pośrodku.
Żeby dostać się do pokoju trzeba wejść po metalowych ażurowych schodach na wysokość 32 metrów. Nocleg w hotelu kosztuje 105 euro od osoby, a miejsca są już zarezerwowane do września, kiedy hotel to hotel zostanie zamknięty. Każdy, kto zaopatrzy się wcześniej w bilet na Track exhibition, niezwykłą wystawę sztuki współczesnej realizowaną przez 35 artystów w sześciu wybranych punktach miasta, może zwiedzić hotel w godzinach 12 - 18.
Tazu Rous, znany bardziej jako Tatzu Niski ma już na koncie kilka podobnych, jednopokojowych i czasowych zarazem hoteli w innych częściach świata. Głośno komentowanym jego dziełem było obudowanie w ubiegłym roku słynnego symbolu Singapuru – liczącej 70 ton białej statuy Merliona, czyli ryby z głową lwa, w wyniku czego powstał jednopokojowy Merlion Hotel. Działał on przez dwa miesiące podczas wiosennego Biennale. Goście mogli skorzystać na miejscu z łazienki oraz usług kelnera, który przynosił śniadanie z pobliskiego hotelu.
Koncepcja "ad hoc hotel room" przypomina popularne hotele kapsułowe, choć projekty Rousa vel Niskiego budowane są w oryginalnych przestrzeniach, z założenia nie kojarzonych z hotelami.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA