fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Rondo „Radosława”: kto pierwszy, ten lepszy

Rzeczpospolita
Kto tu niby ma pierwszeństwo? Od kiedy pojawiły się nowe pasy, kierowcy zajeżdżają sobie drogę. Policjanci apelują o uważanie na znaki
Na 10 dni przed uruchomieniem sygnalizacji drogowcy wymalowali na rondzie „Radosława” zupełnie nowe pasy ruchu i strzałki. W jakim celu? Żeby uporządkować ruch. Kierowcy mają nie skręcać już więcej w prawo z lewego, wewnętrznego pasa ani objeżdżać całego ronda prawym zewnętrznym.
Kluczem do zrozumienia nowej organizacji ruchu są strzałki namalowane na każdym z czterech wjazdów na rondo (patrz mapka). To one informują nas, jak się ustawić przed wjazdem na skrzyżowanie.
Warszawiacy jeżdżą jednak, jak chcą. W sobotę obok Arkadii panował gigantyczny bałagan. Auta zajeżdżały sobie drogę, a towarzyszył temu bezustanny ryk klaksonów. Kierowcy byli zaskoczeni, że na nowych pasach pierwszeństwo ma nadjeżdżający z lewej strony. Bali się też przecinać pasy ruchu (objeżdżając rondo, muszą to zaś zrobić kilka razy).
Nowe wymalowanie ronda nakazał miejski inżynier ruchu Janusz Galas. Wyszedł on z założenia, że problemy na rondzie wynikają z dwóch powodów: idących praktycznie non stop do Arkadii pieszych, którzy uniemożliwiają zjazd z ronda (to właśnie ruch przechodniów mają uporządkować światła); kierowców zajeżdżających sobie drogę przez częste zmiany pasa ruchu (temu mają przeciwdziałać nowe pasy na jezdniach).
– Pomysł może i nie jest zły. Ale jednocześnie powinny zostać włączone światła, które uporządkują ruch – mówi Andrzej Niemcewicz z Żoliborza. – Zamiast tego wszystko jest puszczone samopas. Żadnego policjanta, żadnej informacji.
Spostrzeżenia kierowców potwierdza Andrzej Choma z firmy Vialis, która montuje sygnalizację na rondzie.
– Okres bez świateł może być najtrudniejszy. Wtedy łatwo o stłuczkę – mówi Choma. – Do włączenia nie ma żadnych technicznych przeciwwskazań.Dlaczego więc światła nie działają? Dlaczego kierowcy nie zostali wcześniej poinformowani o nowej organizacji ruchu?
– Zanim sygnalizacja zostanie uruchomiona, musi pracować dziesięć dni na pomarańczowo. Tak mówią przepisy – mówi rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken. – Specjalna akcja informacyjna nie jest potrzebna. Wystarczy stosować się do przepisów.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego apelują do kierowców, żeby w końcu zaczęli patrzeć na znaki. Jak się dowiedzieliśmy, rozważają też ustawienie od dziś na rondzie policjantów.
Na kierowców czeka jeszcze jedna niespodzianka: kilka z sygnalizatorów stoi wewnątrz ronda. To rozwiązanie w Warszawie raczej niestosowane, na które początkowo nie chciał się zgodzić inżynier Galas. Projekt organizacji ruchu podpisał dopiero po trzech miesiącach, po interwencji ratusza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA