fbTrack

Prawo karne

Prawo karne: Zła praktyka sprzyja rozwojowi korupcji

copyright PhotoXpress.com
Przejrzystość procesu stanowienia prawa ograniczy nieformalne wpływy
Walka z korupcją jest trudna. Zaostrzanie kar za wręczanie łapówek nie pomaga.
– To kwestia praktyki, a nie złych przepisów karnych – mówi „Rz" prof. Zbigniew Ćwiąkalski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. I dodaje, że aby walka była skuteczna, trzeba zmienić nastawienie społeczne, usprawnić aparat ścigania i przyspieszyć postępowania. – Wyrok za korupcję, który zapada po pięciu, sześciu latach od czynu, traci na wartości – uważa prof. Ćwiąkalski. Eksperci Instytutu Spraw Publicznych przygotowali raport „Mechanizmy przeciwdziałania korupcji w Polsce". Autorzy zwracają w nim uwagę, że wprowadzenie w 2005 r. ustawy antylobbingowej nie przyniosło oczekiwanych efektów. Liczba zarejestrowanych co roku lobbystów nie przekracza 20, tymczasem w Sejmie działa ich faktycznie wielokrotnie więcej.
Marek Solon-Lipiński, współautor raportu ISP, uważa, że w Polsce mamy niezłe rozwiązania antykorupcyjne. – Niestety praktyka jest taka, że zabezpieczenia antykorupcyjne są obchodzone – mówi Solon-Lipiński. – Przykładowo istnieją luki w przepisach, które pozwalają na nieprzejrzyste działania lobbystów. Jest bardzo duża dowolność zapraszania ekspertów na posiedzenia komisji i podkomisji sejmowych. Brakuje zapisów stenograficznych z posiedzeń podkomisji – zauważa. – Cały proces legislacyjny powinien być dostępny online. Szczególnie chodzi tu o losy ustaw na etapie tworzenia ich przez rząd – podkreśla Solon-Lipiński. – W poprzedniej kadencji wprowadzono zmianę w przepisach, zgodnie z którą rząd przygotowuje założenia do projektu, a ustawę pisze Rządowe Centrum Legislacyjne jako z założenia mniej podatne na wpływy lobbystów. Praktyka jest inna. Duży odsetek ustaw w całości opracowują ministerstwa – mówi. – Powinna istnieć jawna, dostępna online lista interesariuszy, czyli podmiotów, z którymi dany resort konsultuje swoje decyzje. Obecnie to wolna amerykanka – stwierdza ekspert ISP. – Ważny wniosek, jaki wypływa z naszego raportu, to powołanie obserwatorium legislacyjnego. Miałoby się zajmować monitorowaniem ustawy od początku prac nad nią aż po jej wejście w życie i wykonywanie – proponuje. Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego wskazuje, że proces stanowienia prawa powinien być bardziej przejrzysty i uspołeczniony, aby obywatele mogli w nim uczestniczyć. – Najgroźniejsze są nieformalne wpływy. Dlatego powinno się większy nacisk położyć na konsultacje społeczne. – uważa Kopińska. – Na etapie pomysłu wystarczyłyby konsultacje w kręgu ekspertów. Na etapie założeń oraz projektu ustawy najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie powszechnych konsultacji za pomocą platformy elektronicznej. – postuluje. – W Ministerstwie Gospodarki przygotowywany jest projekt utworzenia takiej formy konsultacji. Dotyczy on jedynie gospodarki, a więc niestety ma dość wąski zakres – mówi Kopińska. Jej zdaniem bardzo istotne jest także, aby gospodarz projektu poważnie potraktował przesłane uwagi i ustosunkował się do nich. – Rzadko otrzymujemy informacje, czy uwagi zostały przyjęte lub z jakiegoś powodu zostały odrzucone – stwierdza.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL