fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Prokurator postrzelił się podczas konferencji

ROL
Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Mikołaj Przybył postrzelił się po konferencji prasowej w Poznaniu. Zostałprzewieziony do szpitala
Zdarzenie nie miało świadków - prokurator wcześniej wyprosił z sali konferencyjnej wszystkich dziennikarzy. Wówczas strzelił sobie w głowę.
Służby ratownicze podjęły akcję reanimacyjną prokuratora po czym przewieziono go do szpitala. Według reportera Polsat News stan prokuratora płk. M. Przybyła jest stabilny. - Nie ma zagrożenia życia - mówi reporter. Ppłk Sławomir Schewe oświadczył, że pułkownik żyje i jest pod opieką lekarzy.
Według ostatnich doniesień prokurator został przeniesiony do Szpitala Klinicznego nr 2 w Poznaniu. - Informacje o leczeniu i stanie zdrowia pacjenta przekazywać będzie tylko prokuratura wojskowa - powiedziała dyrektor Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu Krystyna Mackiewicz. Wcześniej po wypadku ranny prokurator był diagnozowany w szpitalu Centrum Medyczne HCP, gdzie został m.in. przebadany tomografem komputerowym.

Dramatyczne wystąpienie

Konferencja prasowa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu dotyczyła przecieku do mediów ze śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Prokurator Przybył oświadczył, że pozyskanie przez Wojskową Prokuraturę Okręgową kontaktów telefonicznych śledczych, biorących udział w śledztwie, było zgodne z prawem. Zarzuty, dotyczące pozyskania tych kontaktów od operatorów komórkowych Przybył określił jako skandal. Prokurator mówił, że śledczy chcieli w ten sposób uzyskać źródło przecieków do mediów informacji ze śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Zwrócił uwagę, że przecieki powodowały utrudnienia i opóźnienia w polsko - rosyjskiej współpracy w sprawie śledztwa.Zobacz więcej zdjęć Płk Przybył mówił, że sytuacja wymagała także sprawdzenia wątku udziału obcych służb w tych przeciekach. Jego zdaniem, służby specjalne obcych państw mogły być zainteresowane spowodowaniem zamieszania i skłóceniem Polaków, zwłaszcza przed wyborami parlamentarnymi 2011 roku. Prokurator dodał, że zarzuty pod adresem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu są związane z prowadzonymi przez nią śledztwami w sprawach gospodarczych, dotyczącymi strat, ponoszonych przez Wojsko Polskie.Dziennikarze "GW": Jesteśmy w szoku, napisaliśmy prawdę - W dniu dzisiejszym staję w obronie honoru prokuratorów wojskowych i sędziów wojskowych, których określa się jako nieprzydatnych i anachronicznych. W mojej ocenie należy odejść od systemu statystyki i liczenia spraw przypadających na głowę prokuratora czy sędziego, a zacząć liczyć pieniądze, jakie traciło i traci państwo polskie na skutek przestępstw popełnianych przez zorganizowaną przestępczość o charakterze gospodarczym, żerującą na budżecie Wojska Polskiego i w tym zakresie rozliczać z działalności wojskowy wymiar sprawiedliwości - mówił podczas konferencji płk Przybył. Prokurator odczytywał oświadczenie wyraźnie zdenerwowany. Po jego odczytaniu wyprosił dziennikarzy z sali. Wówczas strzelił sobie w głowę. Tuż przed próbą samobójczą prokurator zapewniał, że jako prokurator "nigdy nie przyniósł ujmy Rzeczypospolitej Polskiej" i że będzie bronić "honoru oficera Wojska Polskiego i prokuratora". Żandarmeria Wojskowa zabezpieczyła miejsce zdarzenia i przystąpiła do realizacji czynności dochodzeniowo-śledczych. Dziennikarze zostali wyproszeni z budynku.

Cichocki: Trwają czynności ws. próby samobójczej prokuratora

Szef MSW Jacek Cichocki powiedział dziennikarzom, że w sprawie próby samobójczej prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Mikołaja Przybyła podjęte zostały "wszelkie czynności wyjaśniające". - W przypadku osoby takiej jak prokurator lub osoby szczególnie ważnej, bo nadzorującej śledztwo, na pewno, jestem przekonany, czynności zostaną przeprowadzone szybko i bardzo rzetelnie - zapewnił Cichocki.

Gowin: Oczekuję wyjaśnień

- Z pełnym zaufaniem oczekuję wyjaśnień prokuratury, dotyczących okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Jako Minister Sprawiedliwości – w razie zaistnienia takiej potrzeby – deklaruję pełną pomoc i wsparcie – mówi Minister Jarosław Gowin. Dzisiaj po południu Prokurator generalny Andrzej Seremet miał ogłosić swe decyzje w sprawie prokuratorów wojskowych z Poznania, którzy według mediów bez koniecznej decyzji sądu chcieli, aby teleoperatorzy ujawnili im esemesy m.in. dziennikarzy. Prokurator Generalny miał zapoznać się z wynikami kontroli działań poznańskiej prokuratury wojskowej w śledztwie o przeciek do mediów informacji ze śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Prokuratura ta sześć razy złamała prawo, żądając by operatorzy sieci komórkowych ujawnili jej treść esemesów dziennikarzy oraz prokuratorów - podała "Gazeta Wyborcza". Operatorzy tych danych nie udostępnili, bo tajemnicę korespondencji można uchylić tylko za zgodą sądu, której w tej sprawie nie było.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA