fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Stolica chce się uczyć od Berlina

Głos Szczeciński/Fotorzepa
Przygotowania do Euro 2012. Jest plan budżetu na inwestycje i lista obiektów treningowych. Będzie strona internetowa. Są też zespoły i komisje, na które urzędnikom już się nie chce chodzić
Na początku stycznia stołeczni urzędnicy będą musieli przedstawić radnym pierwsze zestawienie – co udało się zrobić w związku z przygotowaniami do Euro 2012. Potem rozliczać się będą co pół roku, a od 2009 roku – co kwartał. Dziś i jutro ratusz wymieni informacje o przygotowaniach do mistrzostw z samorządami Ukrainy. Do Euro pozostało 1636 dni.
Do 2012 r. Warszawa wyda na inwestycje ponad 15 mld zł. Blisko 6 mld zł pochłonie realizacja 17 najważniejszych z listy resortu finansów. – To głównie inwestycje komunikacyjne i sportowe, np. most Północny, centralny odcinek II linii metra, obwodnica – wylicza dyrektor Andrzej Cudak z sekretariatu ds. Euro w ratuszu. Nie potrafi podać, ile pieniędzy na te budowy już zostało wydanych. – Jesteśmy na etapie projektowania – stwierdza.
Trwa rysowanie i przetarg na II nitkę metra. Budowa mostów ma ruszyć jesienią 2008. Na razie kiepsko z przygotowaniami do budowy obwodnic – zarówno miejskiej (domknięcie między rondami Wiatraczna i Żaba), jak i tej budowanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (przez Bemowo i Białołękę na północy, Ursynów, Wawer na południu i Wesołą do Marek na wschodzie). Terminów rozpoczęcia robót na razie nie ma. Wkrótce postępy inwestycji na Euro będzie można śledzić na specjalnej stronie internetowej. Na razie w ratuszu, u wojewody, marszałka czy ministra sportu roi się od zespołów, komisji i podzespołów ds. organizacji Euro. To najbardziej widoczny element przygotowań. – Po co tego tyle? – pyta dyrektor biura sportu Wiesław Wilczyński. – W wielu sprawach dublujemy się. Już nawet przestałem chodzić na posiedzenia sztabów wojewody, bo kiedy był nim Jacek Sasin (PiS), była to strata czasu. Jestem za sprawnym zarządzaniem, a nie urzędniczeniem. Mimo to w ratuszu powstaje właśnie dziewięć zespołów do przygotowań mistrzostw. Ma je koordynować dyr. Cudak. Te zespoły, np. ds. medycznych czy bezpieczeństwa, będą w kontakcie ze swoimi odpowiednikami rządowymi i w UEFA. Przed nimi lista problemów do rozwiązania. W pierwszej kolejności urzędnicy muszą m.in. uzyskać zgodę federacji na odstępstwo dotyczące miejsc parkingowych przy Stadionie Narodowym. Minimalna liczba dla obiektu to 6 tys., ale stolica proponuje 3 tys. i intensywną obsługę komunikacją miejską. W listopadzie ratusz wskazał sześć obiektów treningowych i określił budżet na nie – 690 mln zł. Gruntowna przebudowa czeka m.in. kluby Hutnik, Marymont, Drukarz i Agrykolę. Bezpośrednim zapleczem dla drużyn grających w stolicy będą stadiony Legii (za 365 mln zł) i Polonii (za ok. 100 mln zł). Przebudowa Legii rozpocznie się wiosną, Polonii już trwa. Gotowy jest też projekt opieki medycznej podczas Euro oraz plan rozlokowania kibiców. Stolica chce, by miasteczka dla nich były w trzech miejscach: na Polu Mokotowskim, Podzamczu i Agrykoli. Odpadła lokalizacja m.in. na ul. Bitwy Warszawskiej. Tam powstanie kemping. – Ostatnio na konferencji w Berlinie Niemcy przyznali, że podczas organizacji piłkarskich mistrzostw świata popełnili dwa błędy. Pierwszy: wyznaczyli zbyt wiele miejsc dla kibiców. Oni i tak się gromadzili w jednym punkcie miasta i tam trzeba było zapewniać ochronę – mówi Cudak. Drugi błąd to... zbyt obfita oferta kultury wysokiej. – Kibice podczas mistrzostw nie chodzą na koncerty i do teatrów. Badania pokazały, że wrócili zwiedzać miasto dopiero rok po zawodach – mówi dyrektor. Z danych Berlina wynika, że w czasie mistrzostw mecze na stadionie obejrzało 400 tys. osób. W mieście przed telebimami, w pubach i na ulicach było ok. 10 mln kibiców. I na to musi być przygotowana Warszawa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA