fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Reakcje: „Fiskus nie daje ulgi przy starych spadkach”

Artykuł Grażyny J. Leśniak opublikowany w „Rz” 13 grudnia br. spotkał się z żywą reakcją czytelników. Oto fragmenty kilku listów.
W 2003 r. zmarła mi matka, a w marcu 2005 r. ojciec. Tuż przed śmiercią wyjawił, że w 2001 r. został sporządzony testament i przekazuje w nim dzieciom po równej części cały swój majątek. We wrześniu 2005 r. złożyłem stosowny wniosek w sądzie rejonowym. Sprawa zakończyła się dopiero 24 lipca 2007 r. prawomocnym wyrokiem sądu okręgowego po oddaleniu apelacji. W ustawowym terminie jednego miesiąca zgłosiłem się do urzędu skarbowego, by złożyć zeznanie, i wtedy zaczął się mój problem.
Zapłaciłem podatek w podanej przez urząd kwocie oraz terminie i odwołałem się od tej decyzji do dyrektora izby skarbowej. Po miesiącu otrzymałem wezwanie do izby celem „wypowiedzenia się w zakresie zebranego materiału dowodowego”. Wziąłem wszystkie dokumenty, ale tam powiedziano mi, że w zasadzie żadne dokumenty nie są im potrzebne, bo decyzja i tak będzie odmowna. Urzędniczka na nie nawet nie spojrzała. Dopiero z artykułu dowiedziałem się, że formularz druku też ma znaczenie, a mnie do wypełnienia dano formularz SD-3. Brak mi słów na wyrażenie oburzenia, jeżeli mógłbym przegrać sprawę tylko przez to, że urzędnik wykorzystał moją nieświadomość. Sam też jestem urzędnikiem i obsługując strony, nie wyobrażam sobie, abym mógł kogoś z premedytacją wprowadzić w błąd. To ja, jako obywatel tego kraju, chcę być uczciwy i zgłaszam urzędowi fakt nabycia spadku, który, nawiasem mówiąc, nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle dostanę, a urząd robi ze mnie balona. [i]Jerzy D.[/i]
Jestem w podobnej sytuacji. Ojciec zmarł w 2003 r. Postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone w 2007 r., bo dopiero w tym roku przeprowadzono inne postępowanie – na skutek którego mój nieżyjący ojciec otrzymał spadek po swojej zmarłej w 1992 r. matce. W urzędzie skarbowym powiedziano mi, że powinnam złożyć zeznanie podatkowe na formularzu SD-3, bo w ustawie jasno jest napisane, że zwolnienie przysługuje tylko wtedy, gdy spadkodawca zmarł w tym roku. Na dowód podano mi podstawę prawną – art. 4a i art. 6 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Jak to możliwe, że urzędy inaczej interpretują te przepisy? [i]Joanna M.[/i] W styczniu 2008 r. znajdę się w identycznej sytuacji jak ta opisana w artykule i także mam zamiar złożyć SD-Z1, w przeciwieństwie do mojej mamy i brata, którzy boją się urzędu skarbowego i za nic ich nie mogę przekonać, że mają prawo do zwolnienia od podatku (spadek po ojcu został otwarty w kwietniu 2006 r.). Moim zdaniem podatnik ma prawo do zwolnienia od podatku od spadku pomimo istnienia art. 3 ust. 1 nowelizacji ustawy o podatku od spadków i darowizn, który to przepis mówi, że do rzeczy i praw nabytych przed 1 stycznia 2007 r. stosuje się przepisy ustawy w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2007 r. To dosyć ciekawe i jednocześnie bardzo niekonstytucyjne rozwiązanie, które burzy całkowicie zasady konstrukcyjne podatku majątkowego, jakim jest podatek od spadków i darowizn. Wydając decyzję ustalającą, należy bowiem stosować przepisy obowiązujące w dniu wydania decyzji ustalającej, a nigdzie tej zasady nie uchylono. Jeśli więc złożę deklarację SD-Z1 w lutym 2008 r., to należy wobec mnie zastosować aktualne przepisy i zwolnienie mi jak najbardziej przysługuje. Mam dosyć mocne podejrzenia (związane z karą porządkową, o której mowa w artykule), że organy podatkowe zdają sobie sprawę z tego, co się święci, i stąd ich nakłanianie podatników do składania SD-3. W każdym razie ja również należę do osób, które swoich racji będą dochodzić w sądzie, bo jest oczywiste, że dyrektor izby skarbowej utrzyma wobec mnie decyzję ustalającą podatek mimo złożenia SD-Z1. Mam też nadzieję, że tym katastrofalnym art. 3 ust. 1 zajmie się także Trybunał Konstytucyjny. [i]Paweł N.[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA