fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu

Donald Tusk
AFP
Paweł Majewski
Kiedy premier odpowiadał na pytania posłów odnoszące się do jego exposé, część parlamentarzystów PiS opuściła salę obrad. Rząd Donalda Tuska uzyskał wotum zaufania
Już od początku debaty było sporo emocji.
Antoni Macierewicz (PiS) pytał wczoraj, kto "skorzystał z wystąpienia" premiera mówiącego o podatku od kopalin i "kto wiedział, że premier użyje tej informacji". Według Macierewicza spowodowała ona spadek wartości KGHM o 2,5 mld zł. Marek Balt (SLD) mówiąc o spadku wartości akcji KGHM, podał kwotę 4 mld zł i pytał, ile stracił na tym Skarb Państwa.
Dziś przed wystąpieniem premiera o głos poprosił Zbigniew Kuźmiuk. - W imieniu klubu PiS chciałem złożyć wniosek formalny o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów. Chodzi o rozszerzenie porządku obrad o wyjaśnienia premiera dotyczące wczorajszego wydarzenia na Giełdzie Papierów Wartościowych - powiedział.

Podejrzanych operacji nie było?

Jego zdaniem, po informacji premiera o dodatkowym obciążeniu opłatą eksploatacyjną KGHM, akcje tego przedsiębiorstwa spadły w ciągu kilkudziesięciu minut o 4 mld zł. Jak mówił, Skarb Państwa ma w tym przedsiębiorstwie ponad 30 proc. akcji, a więc - dodał - stracił 1,5 mld zł.
- To jest kwota identyczna z tą, jaką pan premier chce zaoszczędzić na likwidacji ulgi internetowej w ciągu czterech lat - ocenił. - Chodzi o to, żebyśmy się dowiedzieli, kto wiedział wcześniej o tej informacji i kto na tym zarobił - mówił.
Przeciwko zwołaniu przerwy głosowało 233 posłów, za było 161, a 3 wstrzymało się od głosu.
Tusk zapewnił, że kontaktował się z szefostwem warszawskiej giełdy. Nie zanotowano podejrzanych operacji - zapewnił. Przed wystąpieniem było 20 operacji na sekundę dotyczących akcji KGHM. Po nim ich liczba wzrosła do 400 na sekundę. - Przykro mi, że podczas tej debaty muszą państwo pobierać tak elementarne lekcje ekonomii. Kto mógł na tym zarobić? Czy potrzebna będzie ochrona kontrwywiadowcza? Komisja śledcza? Wierzyć mi się nie chce, że ktoś może tak komentować zapowiedzi zmian w ustawie. Jak wyobrażacie sobie przyjmowanie zmiany, które podlegają konsultacjom społecznym, z ochroną kontrwywiadowczą? - mówił.

"Kontuzje policjantów wynikały z ataku polskich chuliganów"

Odpowiadając na inne pytania Tusk odniósł się do zamieszek z 11 listopada. - Polska policja była atakowana nie tylko przez niemieckich anarchistów, ściągniętych nieodpowiedzialnie tutaj, by zakłócić 11 listopada (...), ale jednak główne, te najbardziej dramatyczne zdarzenia, w tym rany i kontuzje policjantów, wynikały nie z ataku niemieckich anarchistów, tylko polskich chuliganów ubranych w szaliki klubowe, wspieranych tak mocno w ostatnim czasie przez prezesa Kaczyńskiego i PiS. Słowa te powinny budzić grozę. Będziemy bronić wszystkich, którzy będą atakować polską flagę - stwierdził. W ławach PiS słuchać było buczenie. Część posłów demonstracyjnie wyszła.
Kilku posłów PiS powiedziało dziennikarzom, że wyszli z sali, bo już "nie dało się słuchać" słów premiera. - Ja się od kibiców, którzy prezentują postawy patriotyczne, nie odcinam, ale z żadnymi bójkami nie mam nic wspólnego - powiedział na późniejszej konferencji prasowej Kaczyński.
Premierowi nie udało się odpowiedzieć na wszystkie pytania, które zadało mu wczoraj 130. posłów. Zapewnił, że zrobi to na piśmie. Na mównicy sejmowej Tusk mówił, że wynegocjowanie 300 mld zł w nowym budżecie UE dla Polski jest jak najbardziej realne. Jego zdaniem zmiany, które zaproponował podczas exposé, powinny przynieść Polsce w 2013 roku około 10 mld zł oszczędności.
Oświadczył też, że kierowane pod adresem jego rządu zarzuty zaakceptowania niekorzystnych dla Polski zapisów pakietu energetyczno-klimatycznego są nieprawdziwe. - Poprzedni prezydent Lech Kaczyński podjął te zobowiązania na Radzie Europejskiej. Jak sam powiedział publicznie, ale i w rozmowie ze mną, stało się to na prośbę kanclerz Angeli Merkel i uzyskał w ten sposób pewne zobowiązania dotyczące innych zapisów ustrojowych UE - stwierdził.
Tusk bronił ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Zwrócił uwagę, że "pojawiało się zwątpienie czy wykształcenie filozoficzne uprawnia do zajmowania się sprawiedliwością i w tym deregulacją". - Najbardziej zdumiało mnie to, że te wątpliwości wygłasza Janusz Palikot z wykształcenia filozof, zajmujący się deregulacją - mówił .
- Mimo wielu ostrych recenzji prawie wszyscy liderzy klubów opozycyjnych: Jarosław Kaczyński, Janusz Palikot, Leszek Miller z całą pewnością wypowiedzieli dla rządu bardzo ważne słowa. Nie popierając tego rządu, nie głosując za tym rządem, są gotowi pracować z nami nad niektórymi projektami, które zaproponowałem. To jest bardzo dobry znak - ocenił.

Wygrana koalicji. Dziesięć głosów "zapasu"

Po odpowiedziach Tuska, Sejm głosował nad wotum zaufania dla nowego rządu. Rząd poparło 234. posłów, przeciw było 211., wstrzymało się 2. Większość bezwzględna wynosiła 224 głosy. Przeciwko wotum zaufania głosowały opozycyjne kluby PiS, Ruchu Palikota, SLD i Solidarnej Polski. Czytaj więcej
Posłowie wybrali dziś składy osobowe komisji do spraw Unii Europejskiej (czytaj więcej) i etyki poselskiej (czytaj więcej). Uzupełnili również skład Trybunału Stanu. Czytaj więcej
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA