fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Naukowcy karani za zdobywanie grantów

Z powodu ustawy wprowadzającej oszczędności w budżecie instytuty PAN pozyskujące unijne granty mają problem z ich rozliczeniem. Na zdjęciu Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
Resort finansów nie pozwoli na zwiększenie wynagrodzeń badaczom z PAN. Chce to zrobić w 2012 r.
Decyzja ministerstwa skutkuje tym, że w niektórych instytutach PAN do  końca roku zablokowana jest realizacja wielomilionowych projektów unijnych, w tym prestiżowego grantu European Research Council, zdobytego przez astrofizyka z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika. Naukowcy obawiają się, że niezrealizowanie projektów w terminie skończy się utratą pieniędzy na badania.
Astrofizyk prof. Maciej Konacki, który dostał 1,5 mln euro na budowę zrobotyzowanych teleskopów do obserwacji nieba na trzech kontynentach, zaalarmował biuro ERC, że decyzja ministra finansów uniemożliwia mu dalsze korzystanie z grantu, i poprosił o pomoc w rozwiązaniu problemu. Badacz od listopada nie może bowiem wypłacić wynagrodzenia innym osobom ze swojego zespołu.

Blokująca ustawa

Kłopoty naukowców to skutek objęcia instytutów PAN ustawą okołobudżetową z listopada 2010 r. (obowiązuje od  stycznia 2011 r.). Przyjęto ją, by w kryzysie wprowadzić oszczędności w budżecie państwa. Jeden z jej zapisów mówi, że pensje w różnych publicznych instytucjach w 2011 r. nie mogą przekroczyć wysokości wynagrodzeń z 2010 r. Z ustawy wyłączono uczelnie i instytuty badawcze, których pracownicy zdobywają pieniądze w różnych konkursach na projekty badawcze, ale spod jej rygoru nie wyjęto instytutów PAN. – Ten zapis jest bardzo szkodliwy dla polskiej nauki – mówi prof. Michał Kleiber, prezes PAN. – Stawia instytuty PAN w  dramatycznej, nierozwiązywalnej sytuacji. Ich dyrektorzy narażają się na kary za niezrealizowane kontrakty, utratę grantów albo złamanie dyscypliny finansów publicznych, jeśli będą kontynuować projekty.
Instytut Oceanologii PAN realizuje projekty unijne, na  które pozyskał ponad 60 mln zł. – W każdym projekcie są pieniądze przeznaczone na wynagrodzenie. Jeśli nie zostały wydane, jest to jednoznaczne z  tym, że nie została wykonana praca, czyli projekt jest niezrealizowany zgodnie z harmonogramem, za co mogą grozić kary albo utrata pieniędzy – tłumaczy Danuta Szkutnik, dyrektor administracyjno-ekonomiczny instytutu. – Jeśli nie będziemy dobrze wykonywać projektów, nie będziemy mogli startować w następnych konkursach.
„Rz" o problemach wynikających z zapisów ustawy alarmowała już we wrześniu. Wówczas resort finansów jeszcze rozpatrywał stanowisko naukowców, którzy m.in. w liście do premiera prosili o pomoc.

Lepiej dopiero za rok

W ostatnich dniach do dyrektorów instytutów dotarł list wiceminister finansów Hanny Majszczyk, która stwierdza, że „brak jest możliwości wyłączenia spod reżimu ustawy wynagrodzeń w instytutach naukowych PAN, na które pozyskano środki w procedurach konkursowych", gdyż „jednoznaczne brzmienie przepisów nie daje podstaw do przyjęcia ich innej interpretacji". Wiceminister zauważa też, że instytuty późno, bo dopiero po wielu miesiącach od wejścia ustawy w życie, dostrzegły problem.
– Nikt się nie spodziewał, że coś takiego można wprowadzić – tłumaczy prof. Kleiber. Dodaje, że PAN nie miała wglądu do  ustawy na etapie prac i to minister nauki powinien zadbać, by zapisy ustawy nie szkodziły naukowcom.
Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki, twierdzi, że zgłaszali problem dopiero po wejściu w życie nowych uregulowań. – Zgodnie z naszym stanowiskiem przedstawionym Ministerstwu Finansów środki instytutów naukowych, podobnie jak dotąd uczelni i instytutów badawczych, pochodzące z rozstrzygnięć konkursowych nie powinny podlegać reżimowi tej ustawy. Znalazło to odzwierciedlenie w projekcie ustawy okołobudżetowej na 2012 r., w którym instytuty naukowe PAN zostały wyłączone z uregulowań ustawy – mówi.
Małgorzata Brzoza, rzecznik resortu finansów, potwierdza, że „projekt ustawy okołobudżetowej na 2012 r. przewiduje odmrożenie wynagrodzeń w instytutach naukowych PAN".

Czy pomoże prezydent

Ta zapowiedź nie rozwiązuje jednak problemu. Dyrektorzy instytutów muszą bowiem wykonywać teraz karkołomne operacje finansowe, by wykazać, że wynagrodzenia naukowców w tym roku nie są wyższe niż w 2010.
– Umówiłem się z pracownikami, że obcinamy najlepiej zarabiającym pensje o ok. 2 tys. zł do końca roku. W styczniu te pieniądze im zwrócę – mówi prof. Marek Banaszkiewicz, szef Centrum Badań Kosmicznych PAN.
Ale są też szefowie instytutów, którzy postarali się o opinie prawników mówiące, że pieniądze z konkursów nie podlegają rygorom ustawy. – Pilnuję, by nie przekroczyć funduszu płac z pieniędzy budżetu, inne wynagrodzenia wypłacam. Jednak zawsze można mi postawić zarzut niegospodarności: za to, że przekroczyłem budżet płac, albo za to, że zepsułem projekt i straciłem pieniądze – mówi jeden z dyrektorów instytutów.
– Dlatego tę sytuację dobrze by było tak rozwiązać, by nikt nie zarzucał dyrektorom instytutów, że łamali ustawę budżetową albo nieprawidłowo gospodarowali finansami – zauważa prof. Lech Mankiewicz, dyrektor Centrum Fizyki Teoretycznej PAN.
Z kolei prof. Kleiber zapowiada zwrócenie się o pomoc do prezydenta, by jeszcze w tym roku zwrócił się do Sejmu o poprawkę w ustawie.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA