fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Nadzór upomina inwestorów

Fotorzepa, Szymon Łaszewski
Akcjonariusze strategiczni muszą informować polski nadzór o planach sprzedaży udziałów
Niedopełnienie obowiązku informowania na czas Komisji Nadzoru Finansowego o zamiarze zbycia akcji banku stanowi naruszenie przepisów prawa i może zostać uznane za działanie akcjonariusza negatywnie wpływające na bank, a tym samym w określonych przypadkach uzasadniać wydanie przez nadzór zakazu wykonywania prawa głosu z akcji banku – ostrzegł Andrzej Jakubiak, przewodniczący KNF, w liście skierowanym do inwestorów większościowych w polskich bankach.
Takie praktyki mogą mieć wpływ na ocenę inwestora dokonywaną na podstawie prawa bankowego w sytuacji, gdyby zamierzał w późniejszym czasie dokonywać nowych akwizycji na rynku polskim – napisano w piśmie KNF. Nadzór postrzega jako niedopuszczalną sytuację, w której organ nadzorczy o planowanej sprzedaży polskiego banku dowiaduje się z mediów równocześnie z opinią publiczną. Przewodniczący KNF dodał, że jedynie przypomniał o istniejących  ustawowych obowiązkach głównych udziałowców w bankach.
– W prawie bankowym jest zapis, że w sytuacji gdy dotychczasowy inwestor strategiczny chce sprzedać akcje, to ma obowiązek niezwłocznego powiadomienia Komisji – tłumaczył Andrzej Jakubiak w Radiu PIN. Dodał, że niespodziewane i niekontrolowane wyjście inwestora strategicznego nie jest dobre. – Tym bardziej że inwestorzy strategiczni brali na siebie dodatkowe zobowiązania dotyczące płynności, ewentualnego dokapitalizowania, sposobu zarządzania bankiem. Oczekujemy, że nowi, wchodzący inwestorzy podtrzymają zobowiązanie złożone przez tych, którzy wychodzą – podkreślił szef KNF. Zapowiedział, że nadzór niezależnie od tego, z której części świata dany inwestor pochodzi, będzie dokładnie badał, czy dany podmiot daje rękojmię stabilnego i ostrożnego zarządzania. Obecnie belgijska grupa KBC, właściciel Kredyt Banku, oraz portugalski BCP, inwestor strategiczny Millennium, poszukują nabywców na udziały w swoich polskich bankach. KBC musi oddać pomoc finansową otrzymaną od rządu Belgii podczas kryzysu, który wybuchł w 2008 roku. Natomiast prezes BCP Carlos Santos Ferreira zapowiedział w czwartek, że kierowany przez niego bank nie wyklucza możliwości ubiegania się o pomoc rządu w Lizbonie. – Jeśli zajdzie taka konieczność, powinniśmy skorzystać ze wszystkich dostępnych narzędzi wsparcia, aby osiągnąć nasze cele – poinformował prezes BCP. Według szacunków ekonomistów BCP będzie musiał wystąpić do państwa o 1,75 mld euro pożyczki, aby przekroczyć współczynnik wypłacalności na poziomie 9 proc. W wyniku czwartkowego porozumienia europejskich banków z państwami Unii Europejskiej w sprawie umorzenia 50 proc. długu Grecji BCP, który posiada część długu tego kraju, straci około 300 mln euro. Zarówno KBC, jak i BCP nie odpowiedziały w piątek na pytanie „Rz", czy poinformowały w odpowiednim czasie KNF o planach wyjścia z polskich banków.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA