fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Azja lepsza do inwestowania niż Europa

Inwestorzy instytucjonalni szukają możliwości inwestowania poza europejskim rynkiem. Z badania Liquidnet wynika, że dobrze oceniają Azję
Tylko 14 proc. europejskich inwestorów instytucjonalnych za atrakcyjny ocenia rynek europejski. Z kolei ponad połowa (58 proc.) ocenia, że największy potencjał wzrostu oferują Chiny - wynika z badania przeprowadzonego przez Liquidnet, które cytuje serwis IPE.com.
Seth Merrin, dyrektor wykonawczy w Liquidnet, mówi, że inwestorzy widzą nowe możliwości inwestycji w krajach, w których gospodarka szybko się rozwija. - Możliwość handlu na całym świecie przyczynią się do stworzenia bardziej efektywnego rynku dla wszystkich – dodaje Seth Merrin. 80 proc. respondenci obawia się obecnie o brak płynności przy realizowaniu transakcji pakietowych. A Adrian Fitzpatrick z Kames Capital (dawniej Aegon Asset Management) podkreśla, że rynek jest coraz bardziej rozdrobniony. — Obecnie duże ryzyko wiąże się z handlem dużą liczbą akcji, więc firmy zarządzające aktywami wolą przeprowadzać kilka mniejszych transakcjami — dodaje.
  Inwestycje zagraniczne OFE Polskie otwarte fundusze emerytalne niewielką część aktywów, bo do 5 proc., mogą inwestować poza Polską. W praktyce inwestują jeszcze mniej, że względu na dodatkowe ograniczenia. Zarządzający OFE wśród barier wymieniają wymóg ratingu dla akcji – o tyle problematyczny, że akcje nie muszą go posiadać, a także nierównoważne traktowanie kosztów inwestycji krajowych i zagranicznych czy brak możliwości zabezpieczenia ryzyka walutowego. Komisja Europejska cztery lata temu zarzuciła Polsce, że ogranicza inwestycje zagraniczne funduszy emerytalnych i czyni je mniej atrakcyjnymi. Dwa lata temu skierowała w tej sprawie wniosek do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Zdaniem Brukseli Polska narusza m.in. unijną swobodę przepływu kapitału. Nasz rząd przekonuje zaś, że postanowienia unijnego traktatu o swobodzie przepływu kapitału nie mają zastosowania w przypadku funduszy emerytalnych, bo  są "podmiotami publicznymi, które można utożsamić z państwem polskim". Polska utrzymuje, że ograniczenia te są uzasadnione, nawet gdyby uznać, iż przepisy wprowadzają ograniczenia swobody przepływu kapitału. W najbliższym czasie spór między Komisją a Polską rozstrzygnie Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Bez względu na decyzję sądu europejskiego, zarządzający OFE uważają, że w ciągu kilku lat limit inwestycji zagranicznych powinien wynosić 20 – 30 proc. aktywów. Dziś większą część aktywów mogą lokować poza polskim rynkiem instytucje, które gromadzą dodatkowe oszczędności Polaków na przyszłość.
Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA