fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rozmowa Mazurka ze Zbigniewem Romaszewskim

Fotorzepa
Zbigniew Romaszewski, senator w latach 1989 – 2011
To pierwszy dzień emerytury?

No, chyba tak... (śmiech) Formalnie jeszcze jestem senatorem, ale przyzwyczajam się.

I nie jest panu przykro?Jest, ale nie z powodu emerytury, to fakt nieuchronny, można by rzec: biologiczny.

To dlaczego?

Te wybory to koniec pewnej historii, etosu, pewnego systemu aksjologicznego...

Nie przesadza pan?

To kwestia hierarchii wartości. Wyborcy mieli Romaszewskiego i Borowskiego, mieli wybór. Różnice między nami były przecież widoczne gołym okiem.

Wybrali Borowskiego.

Dlatego mam prawo mówić o końcu pewnego systemu wartości. To osobiście miły człowiek, ale jednak oportunista. Jak widać, wyborcom to nie przeszkadza.

A może to przez „Starucha", za którego pan poręczył? Nie popełnił pan błędu?

Nie! Proszę pana, nie! Ja życie poświęciłem, by Polska była krajem praworządnym i sprawiedliwym...

W kraju praworządnym za rozbój idzie się do więzienia.

W kraju praworządnym człowiek nieskazany uchodzi za niewinnego.

Wszyscy widzieli, jak...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA