fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Kampania do ostatniej chwili

Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski
Izabela Kacprzak
Najnowsze sondaże nie wskazują jednoznacznie, kto wygra. Prowadzi PO, ale PiS wciąż wierzy w zwycięstwo
Już tylko jutro można prowadzić kampanię wyborczą. Partie do samego końca zabiegają o głosy. Mobilizują swój elektorat i zabiegają o poparcie niezdecydowanych wyborców. A tych, jak pokazują najnowsze sondaże, jest wciąż ok. 20 proc.
– To właśnie oni zdecydują o ostatecznych wynikach – uważa politolog dr Jacek Kloczkowski. – Mogą dać zwycięstwo zarówno PO, jak i PiS – dodaje. Sondaże na ostatniej prostej pokazują, że prowadzi Platforma. Poparcie dla niej waha się jednak w zależności od badania od 30 do 46 proc. Z kolei na PiS chce głosować, w zależności od sondażu, między 18 a 31 proc.
Jak dowiedziała się "Rz", z najnowszego badania wykonanego na zlecenie PO wynika, że partia ta wyprzedza PiS. Sztabowcy partii Kaczyńskiego zapewniają, że w ich badaniach wynik jest stale bliski remisu (czasem prowadzi PiS). – Tak duże różnice w sondażach sprawiają, że nie można być pewnym nie tylko, kto wygra, ale też, jakie partie znajdą się w przyszłym Sejmie – mówi politolog dr Bartłomiej Biskup. Według sondaży powinny tam się znaleźć oprócz PO i PiS również SLD (poparcie waha się od 8 do 11 proc.), PSL (od 5 do  10 proc.) oraz Ruch Palikota (od 4 do 9 proc.). Partie przygotowały mocne akcenty na koniec kampanii. Premier Donald Tusk zagrzewał zwolenników PO do walki podczas wizyty na Śląsku. – Żaden odpowiedzialny polityk ubiegający się o władzę nie może nas dzielić na lepszych i gorszych, na Polskę A i B. Polacy nie mogą się dać podzielić na opcje jawne czy ukryte – mówił szef rządu podczas spotkania z przedsiębiorcami w Katowicach. Do mądrego głosowania wezwał słowami hymnu narodowego: – Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wybrał się wczoraj pociągiem do Gdańska. Po drodze na stacjach witali go zwolennicy, których zachęcał do walki do samego końca o wyborcze zwycięstwo. – Dziś czuć tę aurę sprzed  31 lat. Polacy podnoszą głowę, mają poczucie siły. Z niej zrodzi się zmiana. Wielka zmiana, bo nie jest ambicją naszego narodu, by być słabym, lekceważonym państwem – mówił lider PiS w Gdańsku po złożeniu kwiatów pod pomnikiem Poległych Stoczniowców. Wcześniej złożył też wieniec na grobie Anny Walentynowicz.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA