fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Dyskusja o sześciolatkach wróci po wyborach do Sejmu

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
MEN przedstawi nowemu parlamentowi propozycję przesunięcia obowiązkowego obniżenia wieku szkolnego
– Będziemy głosować za przedłużeniem wprowadzania obowiązku szkolnego dla sześciolatków – zadeklarował w imieniu ludowców Tadeusz Sławecki, poseł PSL.
Przyszłość reformy obniżenia wieku szkolnego była jednym z wątków przedwyborczej debaty na temat edukacji, zorganizowanej wczoraj przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Udział w niej wzięli przedstawiciele ugrupowań obecnych w Sejmie: PO, PiS, PSL, SLD i PJN. Partie są zgodne co do tego, że po wyborach posłowie powinni wrócić do dyskusji o obniżeniu wieku szkolnego z siedmiu do sześciu lat.
– Nie trzeba na siłę dzieci wysyłać do szkół – stwierdził Zbysław Owczarski z PJN. Temat obowiązkowego posyłania sześciolatków do szkół wywołał w sobotę premier Donald Tusk. Zapowiedział przesunięcie obniżenia wieku szkolnego z 2012 r. na 2013 r. O tej zmianie musi zdecydować Sejm, bo data reformy zapisana jest w przyjętej przez posłów tej kadencji ustawie oświatowej. Ten rok szkolny miał być ostatnim, kiedy to rodzice mogli wybrać, czy sześciolatek zacznie edukację. Maluchów w pierwszych klasach jest 23,6 proc. Wczoraj MEN wydało komunikat, w którym deklaruje, że po wyborach przedstawi Sejmowi propozycję, by o rok przedłużyć okres, w którym rodzice mają wolny wybór. Resort tłumaczy, że mimo, iż większość szkół jest przygotowana na przyjęcie sześciolatków, to "są jednak szkoły niegotowe na tę cywilizacyjną zmianę". – Posłanie sześciolatków do szkół powinno zależeć od dania rodzicom gwarancji przygotowania placówek – mówi "Rz" poseł Artur Ostrowski z SLD. Poseł Lech Sprawka z PiS zauważa, że dyskusja o reformie w Sejmie jest potrzebna, bo trzeba przemyśleć mechanizm jej wdrażania. – Obowiązkowe posłanie w jednym roku sześciolatków do pierwszych klas oznacza problem pojawienia się w szkołach podwójnego rocznika uczniów. PiS proponuje rozłożenie obniżania wieku szkolnego do 2020 r. – mówi "Rz". Również Platforma chce przemyśleć reformę. Jednak posłanka Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zaznacza, że PO nie chce wracać do dyskusji o tym, czy sześciolatki powinny iść do szkół, ale poszukać lepszych rozwiązań wprowadzania obniżenia wieku szkolnego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA