fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Kampania PiS: Kaczyński ostrzega przed tuskopalikotem

Każdy, kto odda głos na PO, głosuje w istocie za tym, żeby Palikot rządził Polską – mówił na konwencji PiS Jarosław Kaczyński
Fotorzepa
Jarosław Kaczyński wezwał wyborców, by „nie marnowali głosów” na małe formacje polityczne
– Musimy pamiętać o tym, że jeśli nie PiS, to Janusz Palikot razem z Donaldem Tuskiem – alarmował wczoraj prezes Jarosław Kaczyński podczas warszawskiej konwencji PiS zorganizowanej w Pałacu Kultury i Nauki. I podkreślał: – Każdy, kto odda głos na PO, głosuje w istocie za tym, żeby Palikot rządził Polską.
Lider PiS wzywał też wyborców, by – jak mówił – nie marnowali głosów na małe formacje polityczne. – Bo pomożecie w ten sposób „tuskopalikotowi" – przestrzegał. Konwencję Prawa i Sprawiedliwości zorganizowano pod hasłem „Polska marzeń jest możliwa". To nawiązanie do wydanej w ubiegłym tygodniu książki Jarosława Kaczyńskiego „Polska naszych marzeń".
– Polacy muszą poczuć, że są dużym europejskim narodem – podkreślał wczoraj prezes PiS. Stwierdził, że w ciągu ostatnich 22 lat problemem polskiej rzeczywistości były „sfery zaniechania i aktywności". Zaniechania – zdaniem Jarosława Kaczyńskiego – dotyczą przede wszystkim sfery gospodarczej i społecznej. Jak tłumaczył, nie podjęto działań wspierających polską przedsiębiorczość, uznając po reformach Leszka Balcerowicza, że „wszystko załatwi rynek". – Kraje, które w ciągu ostatnich dziesięcioleci nadrobiły różnice pomiędzy swoim poziomem rozwoju a czołówką światową, stosowały zupełnie inną politykę, bardzo czynną, polegającą na realizacji programów w różnych dziedzinach życia – mówił Kaczyński. Jako sferę aktywności wskazał z kolei „rozbijanie polskiej tradycji". – Chodziło o to, żeby zmienić świadomość Polaków jako narodu, który dzięki „Solidarności" odzyskał swoją podmiotowość i pewność siebie. Żeby mu tę pewność siebie znowu odebrać – ciągle się nam wmawia, że jesteśmy gorsi – wyjaśniał prezes PiS. Zaznaczył, że w „wielkiej mierze mamy do czynienia z kontynuacją tego, co było za czasów komunizmu". Podkreślił też, iż niektóre formacje polityczne się temu przeciwstawiały, ale nie były w stanie stworzyć „zwartego projektu dla Polski". – PiS wykorzystuje niezadowolenie Polaków obecną nie najlepszą sytuacją gospodarczą i społeczną, ale jako opozycja ma po części ku temu prawo, bo za rządów PiS rzeczywiście sytuacja gospodarcza wyglądała lepiej – komentuje dr Maciej Drzonek, politolog. W sobotę Kaczyński odwiedził społeczny Dom Dziecka w Łopuszce Małej (Podkarpackie). Prowadząca go fundacja Wzrastanie opiekuje się też kilkoma świetlicami, klubami dla dzieci i 81 przedszkolami. – Nowoczesność i solidarność bardzo ściśle się ze sobą łączą. Jesteśmy w miejscu, w którym idea Polski nowoczesnej i solidarnej jest realizowana – przekonywał lider PiS. Zapowiedział, że nie będzie zabiegał o utworzenie komisji śledczej do zbadania katastrofy smoleńskiej, bo jego zdaniem nie byłaby ona efektywna. Tymczasem żona zmarłego pod Smoleńskiem prezesa IPN, kandydatka PiS do Senatu Zuzanna Kurtyka, dostała nieoczekiwane wsparcie. Poparł ją Jan Rokita, do 2007 r. jeden z liderów PO. „Z całego serca życzę Pani zwycięstwa wyborczego w Krakowie" – napisał w liście. masz pytanie, wyślij e-mail do autora w.wybranowski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA