Giełda

Wyniki Polmedu będą coraz lepsze

GG Parkiet
Na pytania internautów odpowiadają Radosław Szubert i Romuald Magdoń – prezes i wiceprezes zarządu spółki medycznej Polmed
Dlaczego inwestorzy powinni zwrócić uwagę właśnie na Polmed?
Polmed wykazuje największą rentowność wśród medycznych spółek giełdowych. Jest firmą, która płaci dywidendę za 2010 rok i chce uzyskać miano spółki dywidendowej. Jesteśmy w okresie ogromnego wzrostu. Myślę, że inwestycja w akcje Polmedu będzie dobrą inwestycją na przyszłość. Jak zarząd spółki ocenia wyniki za pierwsze półrocze?
Od ponad roku spółka rozwija się bardzo dynamicznie. Otwieramy nowe centra medyczne, co wiąże się z wysokimi kosztami. W tym kontekście wyniki są relatywnie dobre. Osiągnęliśmy 40- -proc. wzrost przychodów w stosunku do analogicznego okresu w 2010 roku, podczas gdy średnia rynkowa wyniosła 20 proc. Wzrost zysku wyniósł 5 proc. i przy tylu kosztownych inwestycjach jest to poziom satysfakcjonujący, szczególnie w porównaniu z innymi spółkami publikującymi wyniki. Podpisaliśmy dziesiątki umów abonamentowych. Wśród najważniejszych należy wymienić umowy z PGNiG, których wartość przekracza 11 mln złotych na najbliższe dwa lata. Kiedy zakończone w tym roku inwestycje osiągną rentowność? W przypadku wszystkich nowych centrów medycznych dajemy sobie 6–12 miesięcy, by zacząć wychodzić na zero. Średnio jest to jednak dziewięć miesięcy. Jak wygląda obecnie pozycja Polmedu na tle konkurencji w Polsce? Jeżeli chodzi o gęstość sieci własnych placówek, to jesteśmy już blisko pierwszej trójki. Najwięcej placówek medycznych ma grupa Lux Med, dalej Medicover i Enelmed. Tak naprawdę jesteśmy z naszymi 20?placówkami właściwie na równi z Enelmedem. Mamy więcej centrów w regionach, ale nasz konkurent wciąż prowadzi w stolicy. Obecnie mamy trzy centra medyczne w Warszawie. Przed końcem roku otworzymy kolejne przy ulicy Puławskiej, którego budowa była celem ostatniej emisji. Do końca przyszłego roku chcemy mieć w stolicy łącznie sześć placówek. Jakie są prognozy dla sektora usług medycznych w Polsce? Trzeba podzielić sektor medyczny na publiczny i prywatny. Pierwszy uzależniony jest od wpływów do NFZ, które przy obecnej sytuacji gospodarczej nie będą raczej największe. Jest to czynnik, który powoduje większe zainteresowanie prywatną opieką medyczną. Czy, i jeśli tak to jakie, są zagrożenia w rozwoju spółki? W raportach kwartalnym i półrocznym stwierdziliśmy, że nawet w związku z niepewnością związaną z obecnym kryzysem rynków finansowych, spółka tego spowolnienia nie powinna odczuć. Przychody w pierwszym półroczu wskazują, że w naszej branży tego kryzysu nie widać. Opieka medyczna jest towarem pierwszej potrzeby. Społeczeństwo zacznie oszczędzać na zdrowiu w ostatniej kolejności. Jakie są perspektywy rozwoju firmy w najbliższych kilkunastu miesiącach? W tym czasie otworzymy kolejnych kilka oddziałów, co pomoże nam wejść na stałe do pierwszej trójki sektora. Dbając o wyniki spółki i utrwalając w świadomości naszych klientów wizerunek marki, doprowadzimy do zakorzenienia się firmy na rynku i poprawy wyników w kolejnych latach. Czy uważa pan aktualny kurs akcji Polmedu za atrakcyjny? Na pewno atrakcyjny do kupowania akcji. Jesteśmy pewni, że spółka będzie rosła i osiągała coraz lepsze wyniki, więc myślę, że inwestycja w Polmed okaże się w perspektywie bardzo słuszną decyzją. Czy w związku z rozbudową sieci, spółka planuje w najbliższych latach kolejne emisje? Nie mamy w tym względzie żadnych konkretnych planów. Obecnie mamy środki na dalszy rozwój i nie powinno ich zabraknąć do końca 2012 roku. Nie wykluczamy jednak, że pojawi się jakiś cel emisyjny związany z akwizycją. Czy akcjonariusze będą mogli?w tym roku liczyć na dywidendę? Jeśli tak, to na jakim poziomie? Lada moment jako jedyna spółka medyczna notowana na giełdzie wypłacimy dywidendę za 2010 rok. Chcemy, żeby akcjonariusze nadal partycypowali w zyskach spółki, ale na temat dywidendy za rok bieżący nie mogę jeszcze nic powiedzieć. Będzie ona zależała od wyników finansowych i planów inwestycyjnych firmy. Czy są panowie lekarzami czy tylko biznesmenami? Z wykształcenia jesteśmy lekarzami. W ostatnich latach zajmujemy się jednak przede wszystkim rozwojem spółki. Patrzymy z pewnej perspektywy na to, że wcześniejsza praca w tym zawodzie daje dobre wyczucie przy zarządzaniu spółką medyczną. Gdyby nie doświadczenie, nie potrafilibyśmy zbudować choćby tak dobrych relacji z personelem medycznym. Zawsze powtarzamy, że najważniejsi w firmie są ludzie.
Źródło: GG Parkiet

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL