Aplikacje/egzaminy

Jaki był egzamin na aplikacje prawnicze 2011

www.sxc.hu
Piętą achillesową wielu kandydatów okazała się znajomość przepisów i instytucji Unii Europejskiej
Wielu zdających w sobotę testy na aplikacje korporacyjne podkreślało w rozmowach z reporterami „Rz" zaskoczenie pytaniami o traktaty, prawo i instytucje Unii Europejskiej. Absolwenci wydziałów prawa uważali, że mogło to być związane z obecną prezydencją Polski w UE.

Kodeksy najważniejsze

Zdający na aplikację adwokacką w Krakowie mówili, że pytania na teście były trudniejsze niż te z lat poprzednich, które analizowali, przygotowując się do egzaminu. – Moje pierwsze wrażenie było takie, że są proste. Ponowna analiza przyniosła jednak nieco inne wnioski. Trudne były pytania dotyczące prawa europejskiego, spółek handlowych, a także procedury cywilnej – mówiła Aleksandra Czubak, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Także Marcin Belon, również absolwent UJ, twierdzi, że pytania były zaskakująco trudne. Wskazuje zwłaszcza na zagadnienia procedury cywilnej i prawa karnego. – Egzamin nieco trudniejszy od tego z 2010 r., sporo trudniejszy niż ten sprzed dwóch lat – ocenia Jacek Gąsior, także absolwent UJ. Wszyscy twierdzili natomiast, że czasu było wystarczająco dużo, a niektórzy skończyli odpowiadać na pytania już po 45 minutach. – Test był łatwiejszy niż w ubiegłym roku – uważa Izabela Machura, która startowała na aplikację adwokacką w Katowicach. Według niej pytania były konkretne, z wiedzy podstawowej. Zaskoczyły ją pytania z traktatów Unii Europejskiej, które uznała za najtrudniejsze. – Wyjątkowo dużo było pytań z kodeksu cywilnego o służebnościach – dodaje. W Lublinie pierwsi zdający na aplikację radcowską opuszczali salę już w połowie egzaminu. W opinii tych, którzy zdawali po raz kolejny, tegoroczny test był porównywalny z latami ubiegłymi, choć mniej było pytań z kodeksu cywilnego. – Nie było zbyt wielu pytań z ustaw szczegółowych – mówił Andrzej Niewęgłowski z Radzynia Podlaskiego. Natalię Świechowską z Chełma i Dorotę Niedźwiedź z Lublina zaskoczyła jednak szczegółowość pytań z ustaw o adwokaturze i o radcach prawnych. – Egzamin nie był trudny, wystarczyło dobrze opanować materiał ze studiów – powiedziała Izabela Kwaśniak, która zdawała na aplikację adwokacką w Szczecinie. Przyznała, że przygotowania do testu rozpoczęła już w kwietniu, a całodzienne, solidne powtórki kończyła w nocy. Jej zdaniem w teście nie było pułapek. Najwięcej pytań dotyczyło kodeksów, m.in. karnego i postępowania karnego. Sprawdzano również wiedzę o samorządzie gminnym i wojewódzkim. – Nie spodziewałem się tak szczegółowych pytań o Unię Europejską – mówił Mariusz Florczuk, także zdający w Szczecinie. Na przykład o to, czy Europejski Trybunał Obrachunkowy i Europejska Agencja Obrony należą do struktur Wspólnoty – Znajomość kodeksów to pewne 80 – 90 punktów i prawie zdany egzamin – podsumował Florczuk. Marta Kluczyńska, absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, podchodziła w Koszalinie pierwszy raz do egzaminu na aplikację adwokacką. Dla wielu kolegów było to drugie, a często i trzecie podejście. 11,8 tys. osób zgłosiło się do egzaminów na aplikacje – Pytania kodeksowe były do przewidzenia, sporo było pytań z kodeksu spółek handlowych, a najwięcej chyba o traktaty europejskie – mówiła Marta. – Zaskoczyła mnie ich szczegółowość. – Ubolewam, że nie było ani jednego pytania z prawa podatkowego – mówił Bogusław Kowcun z Człuchowa. – Mnóstwo za to było o terminy umorzeń czy ze stosowania środków zabezpieczających, czyli czysta pamięciówka. Paweł, koszalinianin, do egzaminu na aplikację radcowską podchodził drugi raz. 20 tysięcy prawników będzie mogło szkolić się na aplikacjach od 2012 r. – Do tegorocznego przygotowałem się o wiele sumienniej, a mimo to mam wrażenie, że mi nie poszło. Test okazał się znacznie trudniejszy, niż przypuszczałem – opowiada. – Było znacznie mniej pytań z takich dziedzin jak prawo cywilne, konstytucja czy Unia Europejska, z których byłem najlepiej przygotowany. Za to wiele dotyczyło np. terminów umorzeń, czyli zdecydowanie pamięciowych.

Trudniej na notarialną

Większość kandydatów na aplikantów notarialnych w Warszawie poradziła sobie z testem przed upływem wyznaczonego czasu, ale wychodzący z sali wcześniej najczęściej mówili, że zakreślali odpowiedzi, których byli pewni, resztę rozwiązywali intuicyjnie. – Dużo było pytań z prawa unijnego – mówił Tomek z Warszawy. – Poza tym standard: trzy kodeksy – cywilny, postępowania cywilnego i spółek handlowych oraz pytania dotyczące samorządu rejentów – wylicza. Tak jak w zeszłym roku najgorzej wypadł egzamin na aplikację notarialną – Było bardzo dużo pytań z UE – potwierdza inna kandydatka. – W ubiegłym roku też było ich sporo, więc liczyłam, że będzie mniej, ale może to przez polską prezydencję? – zastanawia się. Większość pytanych przez „Rz" do egzaminu uczyła się po kilka godzin dziennie przez dwa – trzy miesiące. Zaznaczają jednak, że niektórzy poświęcili na przygotowania nawet pół roku. Wielu zdających na aplikację notarialną we Wrocławiu oceniło tegoroczny test jako trudny. Ci, którzy podchodzili po raz kolejny, jako znacznie trudniejszy niż rok temu. Maciej Klauziński z Wrocławia wyszedł pół godziny przed czasem. – Nie było sensu dłużej siedzieć – wyjaśniał. – Największe trudności sprawiły pytania z Unii Europejskiej. Sporo i skomplikowane. – Na dwa „europejskie", dotyczące kompetencji poszczególnych instytucji, związane z obronnością odpowiedziałem na chybił trafił – przyznaje Tomasz Chłopecki, tegoroczny absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Mimo to uważa, że egzamin nie był trudny. Inaczej ocenia Agnieszka Zielińska z Sosnowca: – Pytania uważam za bardziej podchwytliwe niż rok temu, odpowiedzi nie były jednoznaczne. Najtrudniejsze były pytania z prawa UE: zdecydowanie więcej i bardziej skomplikowane. Sebastian Oktobrowicz z Kłodzka nie spodziewał się aż tylu pytań ze szczegółowych ustaw: o nieruchomościach rolnych, o lokatorach. – Mało było z prawa cywilnego. No i trudne pytania z UE. Na plus zaskoczyły mnie proste pytania z postępowania cywilnego – mówił. Izabela Kacprzak, Robert Horbaczewski, Jarosław Kałucki, Grzegorz Kaźmierczak, Piotr Kobalczyk, Ewa Łosińska, Mateusz Maj, Ireneusz Walencik Więcej w serwisie: Prawnicy, doradcy i biegli » Aplikacje / egzaminy zawodowe
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL